Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.01.2011 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj po kilku latach po raz pierwszy odwiedziłem GATowski ośrodek narciarski. Nie zrobiłem tego dobrowolnie, bo zostałem na ten wyjazd zaproszony przez JC. Jadąc do Jacka po drodze myślałem że będę musiał kłamać na forum jak to było wspaniale w Szczyrku. Jednak już po kilku chwilach okazało się że jednak nie, nie będzie takiej potrzeby, bo warunki narciarskie okazały się być dobre, a miejscami bardzo dobre. Równo przez cały dzień, muldy nigdzie się nie tworzyły, oczywiście z racji sztucznego dośnieżania twardo, dopiero po południu pojawiły się miejsca oblodzone. W ciągu dnia na trasach pracowały armatki, a i można było spotkać ratrak równający newralgiczne miejsca. Naturalnego śniegu jest niewiele, jak wiadomo system dośnieżania jest słaby, to skutkuje na trasach nie dośnieżanych kiepskimi warunkami narciarskimi, więc lepiej na dzień dzisiejszy je omijać. Trasy na których uważam że panują dobre i bardzo dobre warunki:Trasa nr 5 popularnie zwana Blinkulą, trasa z Małego Skrzycznego nr 2 i 3 do hali Skrzyczańskiej i dalej trasy 4 i 7 przez Suche i dalej do Soliska. Trasa nr 8 i 9(Hala Pośrednia). Golgota również bardzo dobra, choć to nie "moja trasa" podobnie jak Blinkula - nie lubię. Reasumując panujące warunki narciarskie z faktem że w Czyrnej obok wyciągu nr 10 powstała karczma w której można zjeść i napić się w cywilizowanych warunkach oceniam dzień narciarsko i towarzysko bardzo udany:). Relacji foto z mojej strony nie będzie bo zapomniałem aparat, ale woziłem kijki jakiemuś dziennikarzowi i obiecał że coś tu wstawi za to;).4 punkty
-
Dziś ponownie odwiedziłem Szczyrk i ponownie przyjechałem stamtąd zadowolony. Warunki dobre. Wyjeżdżając o 13 na trasach mimo sporego ruchu jak na środek tygodnia trasy wyglądały dobrze. Nie było zwałów żeby nie można jeździć. Wiadomo trochę walających sie kamyków (szczególnie dół Golgoty) i przetarć z lodem, ale to norma kiedy więcej jest tego sztucznego śniegu niż naturalnego. Mocny wiatr dziś, ale nie zawsze wszystko może być idealnie Podoba mi się, że GAT nie śpi kiedy robi się trochę gorzej. Panowie odpalili dziś parę razy ratraki (podczas ruchu na trasach) i w ładny sposób wyrównali niektóre zwały usypane przez wcześniej wspomniany wiatr i armaty. Armatki stały cały czas włączone. Co się będę rozpisywał. Było fajnie mam nadzieję, że choć tak będzie w tym sezonie do końca bo naprawdę można fajnie pojeździć. Szkoda, że na przyszły tydzień zapowiadają halny i temperaturę na plus - raczej większość spłynie, bo śniegu mało. Jacku czekam na film , bo widziałem rozkładałeś kamerę btw So Seductive FISCHER nie Fisher4 punkty
-
Matchstick Productions oraz Red Bull ogłosili, że wchodzą w kooperację, której efektem będzie powstanie filmu o jednej z największych ikon freeskiingu - Shane'ie McConkey'u. Shane to jedna z Postaci w Kultowym Filmie "Steep". Krótkie Jego przypomnienie: [video=youtube;KUfF-kyKdGU] W filmie ukazana zostanie sylwetka Shane'a, a także jego wizjonerskie wynalazki związane z udoskonalaniem nart. Dodatkowo udokumentowane zostaną historie ludzi na których życie duży wpływ wywarła postać tragicznie zmarłego narciarza.Twórcy filmu zapewniają, że produkcji przyświecać będzie motto McConkeya: "Jeżeli kiedyś zginę, chciałbym aby wszyscy byli szczęśliwi, korzystali z życia, nie tylko czerpiąc inspirację z mojego, ale by wykorzystali swoje do maksimum. Żeby korzystali z życia najmocniej jak się da i robili to co kochają" Wszystkie wpływy z filmu zostaną przekazane Sherry i Ayli McConkey, córce i żonie Shane'a. Matchstick zaprasza do skontaktowania się z nimi wszystkich tych dla których narciarz ten był inspiracją oraz w jakiś sposób wpłynął na ich własną historię. Adres do kontaktu: [email protected] Film najprawdopodobniej ujrzy światło dzienne na jesieni 2012, ale MSP zastrzega sobie, że chcą dopracować ten projekt, w związku z czym data premiery może zostać przeniesiona. Info ze Stron Ski2die -------------------------------------------------------------------------------------------------- Mam nadzieję, że to będzie gratka dla Fanów. 26 marca minie 2 lata od Jego Śmierci. RIP Shane.3 punkty
-
witam @So Seductive to się mijaliśmy bo ja byłem dzisiaj na Kiczerze -stok wczesniej przed Soszowem. Ładna pogoda, stok twardy, trochę grudek lodowych w środkowej części stoku ale mi to nie przeszkadzało po rekonstrukcji barku byłem tak ucieszony że mogę jeździć że nawet jakbym miał "sztachety" na nogach i jechał przez ten las obok stoku to miałbym banan na twarzy ... Ludzi mało, trochę szkółek, tak więc same plusy na rozruch i dobrej jakości trening polecam chociaż w porównaniu do Shilnego to stok trochę gorzej przygotowany ale z Katowic dojazd do Wisły dużo szybszy. pozdr.Torres2 punkty
-
Dzisiaj był planowy Soszów. No i udało się wyjechać pobudka koło 5:30. Przed 6 wyjeżdżamy z Bytomia w kierunku Wisły. Jak się okazuje , byliśmy 4-5 autem , potem przyjechało nagle 10 i powoli rosło. Karnecik od 8:00 do 14:00 ale jak się okazało koło 12:35 musieliśmy się powoli zbierać by o 15:00 już być w domu . Pierwsze wrażenie - Bomba! Mrozik jedna z bramek przed wyciągiem wykazywała -13!! Słońce i wyratrakowane trasy. Jeździło mi się dobrze. Co najważniejsze , od początku do końca nie pojawiła się żadna mulda. Miejsc z lodem było kilka. W niektórym miejscach dużo grudek - czego bardzo nie lubię . Niestety na trasie nr.3 w kilku miejscach są minerały i gdzieniegdzie - większy, mniejszy, kamień. Sam kilka powyrzucałem do lasu Pech chciał , że pod śniegiem armatki był jeden i pojawiła się rysa na jednej narcie. Szkoda, bo narty całkiem nowe Fischer Progressor 9 i już rysa głęboka może na 1-2mm na długości 1m. Ludzi praktycznie nie było , można było jeździć na okrągło. W momencie gdy najwięcej ludzi stało w kolejce do krzesełek czekało się maksymalnie 2 minuty. Co do samych nart bardzo fajne , ładnie trzymają i to co zwróciło moją uwagę bardzo stabilne i szybkie. Nie żałuję zakupu , lecz teraz trochę szkoda.... Pozdrawiam. Chłopak w kasku z "szybą"2 punkty
-
a ja mam takie białe z niebiesko - fioletowym napisem kije tez białe:) Kurcze byli tacy jak Józiu Oppenheim co robił zawody, zjazd z jajkiem na łyzeczce, z Orlej - z Koziego Wierchu, tylko gdzie, nie do doliny Pieciu Stawów, to za łatwe:) jescze na jakich nartach:) a gdzie tam bielizna termoaktywan;) polecam pozycje "W strone Pysznej "2 punkty
-
Wieczorna jazda w Wiśle na Nowej OsadzieWitam. Wybrałem się dziś po pracy na Nową Osadę. Bardzo podoba mi się tam to, że parking jest gratis:) Jeździłem od godziny 18:15. Dwie godziny jazdy za 35 złotych. Kolejek brak.Tak ogólnie to warunki dobre ale bez rewelacji, miejscami bardzo twardo. Od połowy stoku pracowało kilka armatek. Warunki o tej godzinie na stoku mogłyby być lepsze gdyby zrobili przerwę na ratrakowanie, ale niestety przerwy nie ma:mad:Nie wiem,czy ja tylko mam takie wrażenie, ale to oświetlenie trasy mi się nie podobało, brakuje chyba jeszcze oświetlenia po drugiej stronie, miejscami jakieś cienie były. Myślę, że można to poprawić:)Pozdrawiam2 punkty
-
1 punkt
-
jak masz to najlepiej zabrać obie niektóre giganty są ustawiane tak że na slalomce 165 się dobrze jedzie a takich na prawdziwe narty gigantowe to jest bardzo mało ja mam zawsze 172 i 182 ze sobą1 punkt
-
różnice są zasadnicze: - standardowy slx ma dwie warstwy tytanu (dual titanum), natomiast wersja comp jedną (mono titanum), przez co jest znacznie miększa i raczej niewiele przypomina rasowego slx'a. - ponadto kolory w compie na myśl przywodzą nowsze modele elanka już waveflexem, podczas gdy w tym egzemplarzu go nie uświadczysz. - do tego wiązanie 10tka zamiast standardowej 12stki ciekawe w sumie, bo w tym roku nastąpił wysyp comp'a na niemieckim ebay'u, a wygląda on jak uboższy model przejściowy między rocznikami 07/08 a 08/091 punkt
-
Johnny, są karnety czasowe 3 godz - 45,00 PLN, 4 godz - 55,00 PLN Osobiście lubię ten stok (mimo że orczyk) ale jest zawsze idealnie przygotowany, fajnie nachylony i jest relatywnie mało ludzi w godzinach porannych. Polecam.1 punkt
-
Bieńkula dobrze. Góra do ostatniej ścianki przygotowana bardzo dobrze. Na tej ostatniej ściance trochę lodowych gródek raczej na całej szerokości. Kamieni brak1 punkt
-
Nowa OsadaDzisiaj Nowa Osada na 4h karnecie (60zł). Jazda w godzinach od 8.20 do 12.20. Warunki do godziny ok 11.00 na 4+, potem już było znacznie gorzej. Powychodziło sporo miejsc z lodem, w zasadzie cały dół był jednym wielkim lodowiskiem (kto ostrzy ten jedzie :-) Armatki śnieżne pracowały non stop co zdecydowanie pogarszało komfort nartowania (gogle mile widziane). Minerałów nie stwierdzono.Do godziny 11.00 jazda na bieżąco, potem 2-3 minutowa kolejka na dole. Niestety już przy relatywnie średnim obciążeniu kolejki, na stoku było stosunkowo tłoczno. Nie wyobrażam sobie co się tam dzieje w weekendy.Generalnie był to mój pierwszy raz na Nowej Osadzie i mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jak na polskie warunki stosunkowo fajna infrastruktura (wyciąg, wypożyczalnia, gastronomia etc.), nieźle przygotowany stok, jednak moim zdaniem sam stok raczej dla osób mniej wymagających, fantastyczny dla osób uczących się. Poza tym na plus darmowy parking, na minus płatna toaleta i goście z obsługi jeżdżący środkiem trasy skuterem śnieżnym (o nieszczęście nietrudno).Poniżej kilka fotek.1 punkt
-
johnny - karnety są takie i takie, gdzieś tam na stronce Hotel Stok masz to opisane. Ja biorę przeważnie 30 wyjazdów i heja czasowe raczej nie bo różne przerwy się zdarzają, dzisiaj dzieciaki ze szkółek trochę na orczyku namieszały ale trudno mieć pretensję do dzieciaków 5/6letnich w zasadzie to ich dzisiaj podziwiałem jak im szło na stoku ... Cenówka zależy od ilości wyjazdów ale w porównaniu do Soszowa to na pewno jest dużo taniej... natomiast stok hm .. średnie nachylenie, 800 m wypłaszczenie na dole do treningu fajny (moim zdaniem ) jak walniesz tyczki to robi się ciekawie ... 20/25 zjazdów piffko wieczorem i jesteś jak "Hardkorowy" :D P.S - piffko oczywiście jedno1 punkt
-
Impreza odwołana, jak piszą z powodu kolizji z terminem zbiórki Orkiestry Świątecznej Pomocy. ???1 punkt
-
http://www.pzmtravel.com.pl/pzmsklep/szwajcaria,-,winietka,roczna,dla,pojazdow,do,3,5,t,0,1,42.html Wydrukuj i przyklej na taśmie przeźroczystej. Możesz lekko posypać brokatem to się będzie trochę światło odbijać. Zamknijcie ten temat1 punkt
-
Ilość kamieni jest już szczątkowa,jeśli ktoś mieszka w jakiejś rozsądnej odległości,opcja karnetu 2godzinnego za 25 zł,wieczorem przy świetle/bardzo dobrym/,nie urąga zdrowemu rozsądkowi...1 punkt
-
A moja żona ma odwrotnie do żony Mihumora Michała Na nartach kupionych od jego żony o dł 146cm jeździ jej się świetnie. +/- 163cm, 58kg A każdy dłuższy rozmiar niż 150 to porażka. A próbowała dłuższych m.in. Atomic Cloud 9 oraz Salomon Origins. Ja bym polecił raz wydać na wypożyczalnię na jeden dzień z opcją wymiany nart w ciągu dnia.1 punkt
-
Nie martw sięnei ma dużej straty do czołówki ja kombinowałem jak zwykle i pkt tyle co kot napłakał1 punkt
-
Od wzrostu ważniejsza jest waga i poziom umiejętności, moze jakoś dużo nie ważysz ale też nie malutko, do tego dobrze jeździsz wiec narta nieco dłuższa by sie zdała. Przykład: moja żona jeździ na 6 ; 163 cm/52 kg - narty 152cm ale już 146cm były wyraźnie za krótkie dla niej, jeździła też na 160 i było ok wiec raczej w górę niż w dół. Te K2 jak najbardziej tylko one tanie to nie są, to samo Rossi Attraction VI choć mi sie wydaje, ze powinnaś szukac wyższego modelu (np XI), Progressor 8+ albo Elan Speedwave 12, Salomon Aero a jak allmountain to Salomon X Wing 10, ja bym poszukał jeszcze uzywanego Salomona 24h albo 24 series - to są fajne i przyjazne deski. Szukasz w rozmiarze, cenie i w dobrym stanie - trudno wiec celować w jeden model bo sie można długo naszukać. Zapomniałem- Dynastar Contact Groove tez byłby niezły.1 punkt
-
Żona kupiła Atomic Cloud 8 z klekcji 10/11/ 151cm i jest mega zadowolona.1 punkt
-
Witam Druga lista bardziej na temat:) Jeżeli ma być uniwersalnie, to wyrzucił bym z niej slalomki - Fischera WC SC, Salomona SC i Atomica ST. Head Magnum też raczej nie. Jeżeli ma być ambitnie i sportowo to nie Dynastar Fluid i Salomon Emerald.Rossignol PCM też raczej odpada. Z pozostałych chyba najciekawsze K2 Burnin Luv i Rossignol Attraxion VI - pewnie najbardziej uniwersalne. K2 chyba ktoś tu na forum opisywał - może znajdziesz. Tylko długość mogłaby być większa. Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
mam górę z GATTY - spisuje się przyzwoicie, oddycha i odprowadza pot... cena - ok 110 zł Brubeck - mam komplet z serii wool - przyjemny w dotyku, oddycha i ciało jest suche - HANNAH - jakoś mi materiał nie siedzi.... właściwości w porządku - ale ja się w tym czuję jak w non iron ATTIQUE - nasze polskie... główny atut CENA (!) , mam kilka koszulek, bokserek, longsleeve'ów z serii MerylSkinlife - świetnie sprawdzają się na fitness, rower, ... na narty też choć przy tym cudzie muszę założyć trochę grubszy polar... bo bywa zimno ... seria CoolMax - świetnie oddycha i odprowadza wilgoć....1 punkt
-
sCyrk - Golgota - nocna jazda Dziś punktualnie o godz 1630 zameldowałem się pod Golgotą. Szybka rozgrzewka, ratraki usunęły się ze stoku, otwarcie bramek (to chwilę trwało bo Gatowcy zapomnieli podłączyć zasilania ) i jazda do góry. Stok wyratrakowany baaardzo dobrze, równy jak stół. Twardo, ale zero lodu, ludu mało, jazda góra dół. W godzinę śmignąłem 7 razy bez odpoczynku, łapiąc oddech podczas podróży orczykiem. Po godzinie zaczęły pojawiać się miejscowe oblodzenia, ale do przeżycia, choć wpadając na takie na pełnej krawędzi, chce wysadzić człowieka z butów. Godzinka naprawdę świetnej jazdy. Muszę jednak dać minus za luźne minerały walające się w dolnej części stoku. Kiedy kończy się linia lasu na dole dobrze jest już mieć małą prędkość co by nie wpaść na któryś z tych darów natury. Nieczynny był niestety odcinek Solisko-Suche, a szkoda, bo wyglądał bardzo fajnie. Nie wiem ocb, ale orczyk działał, bramki również odpalone jednak tyczka w poprzek i nie można było wejść. Przyklnałem kiedy tam doszedłem bo nie ma nigdzie informacji że nie można jezdzić, wtem pojawił sie Gatista i wykrzyknął - " Nie chodzi !" Mimo wszystko, Golgota dziś okej.1 punkt
-
Może pochwalę się wrażeniami po pierwszym dniu "testów", mam nadzieję ze komuś to pomoże (Opis z puntku widzenia osoby, który po raz pierwszy wsiadła na narty typowo race'owe SL i GS.) Na pierwszy ogień poszły: - Volkl Racetiger SL Speedwall (10/11) dł. 165 cm - wrażenia super, dobra dynamika, fajne krótkie cięte skręty, nad którymi jednak trzeba się trochę napracować. Trzeba być cały czas skupionym na jeździe, bo przy wyjściu z łuku daje takiego "kopa" że trzeba jej pilnować żeby nie uciekła , szczególnie przy większych prędkościach. Długim (dłuższym) skrętem da się pojechać, ale nieszczególnie stabilnie (przynajmniej na takim lodzie jaki jest na Chopoku). Ogólnie narta super, ale chyba trochę nie dla mnie. - Volkl Racetiger GS Speedwall (10/11) dł. 175 cm - jak dla mnie wygrywa z SL-ką lepszym dopasowaniem do moich gustów Duża prędkość, dłuższe skręty. Jest stabilna w każdych warunkach - nie ucieka na lodzie, przez muldy się przebija jak po szynach. Przy dołożeniu odpowiedniej siły da się z niej wycisnąć krótszy skręt, ale raczej nie na stomym stoku. Na dzień jutrzejszy na patelnię trafią Volkl Racetiger RC Titanium (09/10) i Nordica Doberman Spitfire PRO XBI CT (09/10).1 punkt
-
Narty - Dancing - Brydż. W Kurortach Drugiej Rzeczypospolitej Autorzy: Łozińska Maja, Łoziński Jan Opis: Dwudziestolecie międzywojenne było czasem doskonałej zabawy zarówno zwykłych Polaków, jak i przedstawicieli ówczesnych kręgów artystycznych i świata polityki. Do ulubionych rozrywek bywalców modnych miejscowości należały jazda na nartach, zabawa na dancingach i gra w brydża. Wszystkie te przyjemności były także oferowane w specjalnych pociągach rajdowych, których trasa wiodła przez podnóże polskich gór, od Jaremcza u stóp Czarnohory po Wisłę w Beskidzie Śląskim. Nocą podróżowano, za dnia zaś zatrzymywano się w znanych miejscowościach narciarskich. Autorzy książki zabierają czytelników w podróż po tętniących życiem kurortach Drugiej Rzeczypospolitej. Uzupełnieniem pełnego anegdot i fragmentów wspomnień tekstu jest znakomity zbiór wcześniej niepublikowanych fotografii dokumentujących letnie i zimowe wojaże znanych polityków, między innymi Józefa Piłsudskiego, Ignacego Mościckiego, Józefa Becka, a także aktorów, sportowców i artystów, takich jak Adolf Dymsza, Hanka Ordonówna czy Witkacy. --------------------------------------------------------------------------------------------- Dla lubiących dobry żart, narciarstwo i odrobinę historii.1 punkt
-
Relacja z Podbeskidzkiego skansenu narciarstwa.Podbudowany postem "Mario" o "dobrych" warunkach panujących w SzCyrku pomyślałem, że może tym razem będzie inaczej...i zmusiłem się do zameldowania pod stokiem o 8.15.Na miejscu(parking)Miły Pan przywitał mnie równie Miłym -10 zł.:eek: No dobra...Karnet czasowy 8-13=48 zł rzut okiem na golgotę,miałem zamiar tam zacząć ale...jednak Małe Skrzyczne.Kilka przejazdów na trasie Małe Skrzyczne-Suche i muszę przyznać , że "Mario" nie kłamał,trasy przygotowane solidnie,twardo i równo między 8 a 11.30 jazda bez kolejek,płynnie,bark przetarć , oblodzeń, minerałów skromniutko tylko miejscami śladowe nie groźne ilości.Na plus : 1) naśnieżanie-kilka armatek i dwie lance na trasie z Małego Skrzycznego pracujące non-stop2)RATRAKOWANIE!!! części tras w ciągu dnia kilka zdjęć poniżej3)POGODA- słonecznie,bez opadów śniegu czy deszczu itp.4)Zaćmienie słońca doskonale widoczne z Małego SkrzycznegoWiadomo , że nic nie trwa wiecznie i około 12.00 warunki uległy pogorszeniu na trasach pojawiły się przetarcia,muldy,więcej minerałów,więcej ludzi i więcej oblodzeń ,puch przeplatał się z lodem ale mimo wszystko jak na SzCyrk to oceniam całość szusowania na -4(przygotowanie tras,naśnieżanie,ratrakowanie, pogoda,panowie zasypujący muldy na trasie orczyka).1 punkt
-
Mam doła. :eek: Bo nie załapałem się do pierwszej trójki. Musiałem mieć niezłą wenę żeby taki nick wymyślić. A co do weny innych userów. To pokon bije wszystkich na łeb na szyję. Ale nie swoim nickiem. Tylko "wjazdem na forum" z pierwszym postem :p:p1 punkt
-
szczyrk ma swoje dobre strony. W niedziele korek dla wyjeżdżających z wisły sięgał od nowej osady do skrzyżowania w ustroniu, także rura przez Salmopol i powrót do domu pustymi drogami.1 punkt
-
Zakręcony Pozytywnie - Mieczysław Król-Łęgowski Kolekcjoner Nart. Nie tak dawno ukazał się radiowy reportaż, z tym Góralem z Zakopanego, który opowiada o swojej Kolekcji. Kiedyś to były narty... - Nie wiem czy jest w Zakopanem budynek, który by te narty pomieścił - mówi Mieczysław Król-Łęgowski, który w swojej prywatnej kolekcji ma 350 starych desek zjazdowych. - Każda z tych nart ma swoją historię - mówi kolekcjoner w reportażu Polskiego Radia - Jedna z najstarszych nart jakie posiadam, to norweska deska spod góry Bergen. Podejrzewam, że pochodzi z lat 90. XIX wieku - dodaje. Zbieranie starych nart to niełatwe zajęcie. Bohater reportażu szuka ich na podhalańskich strychach, odkupuje od właścicieli, a co ciekawsze sportowe eksponaty sprowadza nawet z zagranicy. Wszystkie narty sam naprawia i zabezpiecza przed zniszczeniem. - Po wojnie o narty na Podhalu było bardzo ciężko, bo Niemcy wprowadzili taką restrykcję, że nie wolno było mieć nart dłuższych niż półtora metra - opowiada Mieczysław Król-Łęgowski - Na tak krótkich nartach ciężko było się przez góry przedostać na Węgry, a kurierzy przynosili pocztę z zachodu. Na Podhalu zostało bardzo mało starych nart, przecież każdy góral wolał je spalić, niż Niemcom oddać. Wśród zbiorów Pana Mieczysława znajdują się cenne deski, na których polski kurier w czasie wojny przyjechał z Węgier. Są tam także narty Adama Małysza, Justyny Kowalczyk, czy Wojciecha Fortuny. W kolekcji znajdują się też łyżwy, gogle, sanki, a także archiwalne zdjęcia sportowców. - Udostępniam kolekcję turystom. Chciałbym, żeby ludzie to oglądali, bo na Podhalu mamy się czym pochwalić - mówi Mieczyslaw Król-Łęgowski. Jeżeli chcieliby Państwo zobaczyć zakopiańską kolekcję, proszę dzwonić do Pana Mieczysława Króla-Łęgowskiego, tel. 0–18 20 68 232. Reportaż do odsłuchania oraz galeria zdjęć znajduje się na stronie Polskiego Radia pod linkiem: http://www.polskieradio.pl/24/112/Artykul/284381,Kiedys-to-byly-narty1 punkt
-
Witam Zenith fajna narta. Pewnie i Z3 spokojnie opanujesz. PMC 3000 też może być dobra. Tylko szukaj dłuższych - tak ok. 165cm. 154cm to już w tej chwili za krótko, a przecież rośniesz i nabierasz masy. Poprzeglądaj dział ,,sprzęt'' - masz tam katalogi nart z kilku lat - wszystkie uniwersalne narty tak ze środka swoich grup mogą być dla Ciebie odpowiednie. Jeżeli coś Cię zainteresuje - pytaj - zawsze ktoś odpowie. Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
Oczywiście! Kolega bardzo dobrze zrobił,pytając o warunki na tym forum. Szczerze,to będzie potrzebował trochę szczęścia... Ale zgodzę się,że da się tam fajnie pojeździć,jak warunki dopiszą.A i widoczki potrafią być piękne. Ale tak jest niezbyt często: Więcej tutaj Gdybym miał zaproponować jakiś termin w miarę pewny,to początek marca - przyzwoite warunki niemal pewne,a i już po feriach będzie.Tylko pewnie kolega na ferie jedzie... Przyłęków chyba został zapomniany przez NAT,jak tam byłem,jakieś ślady po ratraku były,ale chyba chcieli go przepalić(nie mylić z jazdą) tak raz na miesiąc,żeby silnik nie zardzewiał. PS.Kolejki na Pilsku też potrafią być piękne...1 punkt
-
Chodzi Ci Bończa o fantazję, czy może miał spodnie wpuszczone do butów ?1 punkt







