Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 751


  2. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 967


  3. kemyR

    kemyR

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      319


  4. ravick97

    ravick97

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 160


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.08.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Na lodowcu Moelltaler w Karyntii (Austria) od tego sezonu ruszy nowe 4-osobowe krzesło o nazwie Altec. Interesujące jest to, że przy okazji powstanie kilka nowych tras o łącznej długości 18 km. Tym samym długość tras narciarskich zwiększy się z 53 do 71 kilometrów! Najnowszą mapę nowych tras oraz ceny skipassów znajdziecie tutaj
    3 punkty
  2. Jechałem na bajku ze Skrzycznego w niedzielę. Małe Skrzyczne - zero ruchu Juliany - zero ruchu Golgota - zero ruchu Chodzi oczywiście o ruch inwestycyjny, tudzież przynajmniej jakkolwiek przygotowawczy do sezonu.. :-( Tak w ogóle to nie wiem czy kiedyś byliście na stokach w lecie, kupa głazów poprzedzielana pasami zieleni. Także nie ma możliwości żeby przy niewielkiej ilości śniegu minerały nie wychodziły całować się ze ślizgiem.
    2 punkty
  3. Czasami się zdarza że tam nie stoją Uściślę, to estakada na ul. Wyzwolenia, dalej Wyzwolenia wpada w ul. Żywiecką. Wkrótce jak będziesz chciał jechać od Katowic, Cieszyna na Żywiec, nie będziesz musiał jechać tym odcinkiem, tylko pojedziesz nową obwodnicą wschodnią i dopiero za miastem w Mikuszowicach wjedziesz na ul. Żywiecką.
    1 punkt
  4. Ale bez sensu, po prostu ładujesz narty, kije, a luki zasypuje się puszkami z piwem, po 10 km wszystko się elegancko zawibruje i jest git:D
    1 punkt
  5. Wg. mnie gadżety. Nie ma to jak karimatka z tesko za 12 zeta lub stary gumowy dywanik łazienkowy, może być nawet z firmowym napisem .
    1 punkt
  6. Wczoraj trafił mi się wyjazd "Grzesiem" do Nowego Targu, a że wakacje, zarządziłem mojej młodzieży porzucenie laptopów na rzecz dotrzymania towarzystwa tatusiowi i poobserwowana jak pracuje:D. Na koniec pracy zaplanowałem Białkę, a w zasadzie najnowszy tamtejszy przybytek dobrodziejstwa cywilizacyjnego Termy Bania. Już w samym Nowym Targu gdy rozliczałem się z moim klientem, to nie omieszkał mnie przygotować duchowo na najważniejszą niespodziankę, dając mi pieniądze powiedział: Na termy może wystarczy":eek: Najlepszy z tego wszystkiego (jak dla mnie) był pierwszy etap pobytu w Białce, a mianowicie umówione spotkanie z Bończą. Rafał po 18 już czekał na parkingu na nas. Więc dzieci poszły na termy, a my na... soczek, kawkę, no i analizę karteczek z WST. Po naszym spotkaniu które trwało ok. godzinkę postanowiłem dołączyć od moich pociech które się już rozkoszowały za jedyne 70 zł:eek: w Termach Bania. Wyjaśnię że to 70 zł to jest za dzieci w wieku 9 i 13 lat w najtańszym wariancie cenowy, czyli za dostęp do strefy tak zwanej głośnej w najkrótszym dostępnym czasie 2,5 godziny. Dziecko powyżej 12 roku życie płaci jak dorosły - można by rzec: "młody człowieku o rabaty pytaj u nas najwcześniej za 48 lat"(bo wówczas będzie miał wiek seniora uprawniający do zniżek) Postanowiłem dołączyć, no ale to nie takie proste... Przychodzę pod kasy o godz. 19:35 i tam się dowiaduję że sprzedaż biletów rozpocznie się o 19:45:confused:(bywałem w alpejskich termach i nigdzie takich jaj nie było), no więc pozostałem na moje szczęście przy kasach, bo za te kilka minut utworzył się spory ogonek chętnych do potaplania w wodzie. Faktycznie sprzedaż biletów ruszyła o zaplanowanej godzinie, tyle że przy zakupie dowiaduję się że bramki wejściowe będą aktywne od godziny 20:mad:, nie to już mnie zgrzało. Zaszalałem i zażyczyłem sobie wariant z strefą cichą który kosztował jedyne 55 zł(za 2,5 h) Postanowiłem się przejść, bo nie lubię stać bezczynnie, jak oblazłem całe termy w koło i przyszedłem do holu głównego o 20 to kolejka do kasy była już taka jak mniej więcej do "szóstki" na pobliskiej Kotelnicy w zimie:eek:. Ogólne wrażenia z pobytu w termach mam mieszane, niby ładnie nowocześnie wszystko odrobione. Na wielki plus fakt szatni "koedukacyjnych"(bez podziału damska męska), a to nie jest bynajmniej normą u nas w kraju. Minusem jest układ pomieszczeń-korytarzy-szatni do wejścia na baseny, który jest moim zdaniem zupełnie nieintuicyjny, trzeba patrzeć na oznaczenia, napisy jak na drodze którą jedzie się pierwszy raz, a do tego jest zawiła. Również na basenach dopatrzyłem się poważnych mankamentów, np drabinka do wyjścia czy wejścia do/z wody z szczeblami wykonanymi z stalowego(stal nierdzewna) płaskownika:eek: - ręczę że jak komuś noga w impetem objedzie to goleń do kości odłubana:eek:. Pływać się tam nie da, a może nawet nie można:D, bo nie widziałem żeby ktoś pływał, ludzi jest tyle że nawet jak by było można to się po prostu nie da. Jak dla mnie jest to przede wszystkim za dużo pieniędzy w stosunku do tego co można otrzymać, muszę dodać żeby było w miarę obiektywnie, ja mówię o sobie "że nie jestem wodnik" - czyli pływam wody się nie boję, ale mówiąc delikatnie mogę bez niej żyć. Natomiast moje dzieci wodę kochają pływają nieźle, ale entuzjazmu z powodu atrakcji w postaci term w nich nie widziałem i raczej nie marzą żeby tam powrócić, stwierdzają wręcz że wolą okoliczne miejsko-gminne baseny z których to korzystamy "na co dzień".
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...