Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 967


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 751


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. juice

    juice

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      3 625


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.09.2011 w Odpowiedzi

  1. Tak było, wyczłapałem na samą górę. Podczas naszej wizyty 3 lata temu stwierdziliśmy fakt że ośrodek jest na sprzedaż: I udało się, ogłoszenie przyniosło pożądany skutek, pojawił się nowy właściciel który odkupił teren wraz z złomem za 900 tyś zł(jak się dowiaduję). Wyciągu już nie ma, nowy właściciel chciał go sprzedać na złom, ale w końcu rozsprzedał go miejscowym gestorom innych wyciągów na części zamienne:D. Budowa nowego wyciągu krzesełkowego ruszyła dopiero 3 tygodnie temu, wcześniej nie dało rady:cool:, zieloni nie móc zablokować inwestycji zupełnie, opóźnili ja pod pretekstem okresu lęgowego ptaszków:rolleyes:. Ponoć są dni że jest więcej zielonych na placu budowy jak pracowników firmy wykonawczej:D. Jak na 3 tygodnie prac to bałagan jest dość spory, przy czym słowo bałagan w bardzo pozytywnym sensie: Na dzień dzisiejszy można powiedzieć że budowa wyszła z ziemi, czyli są wylane ławy pod dolną i górną stację i niemal wszystkie stopy na podpory(słupy). Plan jest uruchomić wyciąg na początku nadchodzącego sezonu, stok będzie oświetlony i ma być naśnieżany, przy czym raczej się nie uda tej instalacji zbudować na nadchodzący sezon. Na dole ma powstać karczma z prawdziwego zdarzenia i pewnie tak będzie bo jeden z inwestorów jest właścicielem karczmy Ochodzita w Koniakowie. Więcej zdjęć z budowy wyciągu zdjęcia z tamtej wizytacji
    4 punkty
  2. U progu jesieni - kiedy z beskidzkich i jurajskich szlaków znikają rozkrzyczane szkolne wycieczki i tłumy turystów w klapkach, a pojawiają się prawdziwi górscy wędrowcy - zmienia się prawo górskie. Kiedy przegłosowane przez Sejm poprawki, podpisze prezydent, w górach będzie bezpieczniej. Oto najważniejsze zmiany: NOWI RATOWNICY Na szlakach i stokach mają się pojawić ratownicy narciarscy, mający odpowiednie licencje. Będą traktowani jak funkcjonariusze publiczni. - Te osoby będą szkolone przez TOPR i GOPR. Jednocześnie obie te organizacje stracą monopol na dbanie o bezpieczeństwo w górach - podkreśla Piotr van der Coghen, poseł Platformy Obywatelskiej, autor zmian. KASKI OBOWIĄZKOWE Dziecko do 16. roku życia będzie mogło jeździć na stoku tylko w kasku. Ten przepis już przez pewien czas obowiązywał, jednak potem go wycofano. Na dobre wejdzie w życie prawdopodobnie w styczniu. POLICJANT NA STOKU Zgodnie z nowymi przepisami, w przypadku pijanych narciarzy na stokach będzie mogła interweniować policja (ona też sprowadzi nietrzeźwego awanturnika ze stoku). Jednak przesady w prohibicji nie będzie - wypicie dla rozgrzewki szklanki gorącego wina, piwa lub herbaty "z prądem" zakazane nie będzie. SKUTERY JAK KARETKI Na stoku skuterem będzie mogła poruszać się tylko jego obsługa i służby ratownicze. Skutery będą musiały emitować sygnały świetlne i dźwiękowe, jak karetki. STOKI BĘDĄ LEPIEJ ZABEZPIECZONE Na każdym stoku będzie ratownik; do tej pory zabezpieczonych było tylko 30 proc. stoków. Właściciel stoku będzie odpowiadał za bezpieczeństwo szusujących gości. W praktyce prawdopodobnie będzie to oznaczało, że podczas wyjątkowo złej pogody stoki będą zamykane. Źródło: Dziennik Zachodni. ---------------------------------------------------------------------------------------- Pewnie dodatkowe zabezpieczenia na stokach - będą miały wpływ na ceny karnetów...
    2 punkty
  3. W Bielsku odbywa się właśnie Piknik Lotniczy 2011. Wybrałem się z apracikiem i pstryknąłem kilka fotek. Więcej zdjęć w galerii
    1 punkt
  4. W Warszawie odbyła się konferencja prasowa tyrolskich lodowców pod hasłem: Wcześniej, wyżej, szybciej - nowy sezon na tyrolskich lodowcach Relacja ze spotkania
    1 punkt
  5. W przyszłym roku,teoretycznie przed Euro 2012 (taki ponoć był pierwotny plan),ale patrząc jak mozolnie kończą obwodnice B-B,pewnie przedłuży się przynajmniej do jesieni. Jeżdżę nad jezioro Żywieckie bądź do Żywca co tydzień,może popstrykam parę fotek z budowy,a ta szybko postępuję. Znalazłem:termin ukończenia realizacji kontraktu to 18.11.2012r. Więcej tutaj.
    1 punkt
  6. Cześc W moim wypadku pasowanie nie było nigdy idealne. Zreszta tak jak juz ktoś w temacie napisał im mniejsze dziecko tym ma mniejszą tolerancje na ucisk i nawet za duzy but jeżeli go dopniemy będzie dla dziecka niewygodny. To zreszta sparwa oczywista i znana chociazby z doboru pierwszych w życiu butów przez dorosłych - praktycznie 100% jest za duże nawet przy posługiwaniu sie miarkami itd. Zreszą to spaosowanie w pierwszych kontaktach z nartami zwłaszcza dzieci nie ma aż takiego znaczenia. Jeżeli mamy takie mozliwości i dzieci to akceptują to nalezy dążyc do dopasowania i mymieniać. Jeżeli natomiast zdarzy nam sie kupic buty nieco na wyrost tez tragedii nie będzie. Znaczenie spasowania buta wzrasta wraz ze wzrostem umiejetności a co za tym idzie wzrostem świadomości odczuć własnych. Dzieci jeżdżące świadomie nabierają szybko tej świadomości i same są w stanie ocenić czy stopień dopasowania jest właściwy czy też nie. Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  7. Temat przeze mnie przerabiany dość dokładnie. Właściwie, to jest dla mnie tylko jedna sprawdzona opcja: Roxa Chameleon. Wersja II regulowana w rozmiarze 18-21,5 cm, natomiast III - 22-25,5. Proste dopasowanie, jednak wymagające również rentalowych wiązań. W Head-ach X2/X3 jest regulacja wewnątrz buta, jednak technika tego rozwiązania jest imho niedopracowana, bowiem łatwo jest uszkodzić but, który jest dość ciężki i stosunkowo niski, zbyt niski w górnych zakresach regulacji rozmiaru. Zdecydowanie polecam rozwiązanie Roxa Moi chłopcy (6 i 9) śmigają w Chameleonach, aż miło pzdr. t.
    1 punkt
  8. Witam. Tak prezentowały się trasy na lodowcu w Passo Stelvio w sierpniu w tym roku - pięknie! Pogoda od od 13 do 21 sierpnia była idealna. Trzeba tylko było na koniec podróży przejechać takich 50 zakrętów pod kątem 180 stopni na odcinku 20 km ( dość ekstremalne przeżycie dla kogoś kto nienawidzi jazdy na karuzeli i tym podobnych urządzeniach ), żeby dostać się na wysokość ok. 2700 m.n.p.m. do Passo Stelvio. Bardzo miłym dodatkiem do tego rejonu narciarskiego jest bliskość ( 50 km ) Livignio czyli strefy bezcłowej. Polecam narty w tym miejscu w lecie.
    1 punkt
  9. Moje podniety i moja przyjemność. I w samochodach i w nartach. Masz inne to inne piaskownica czeka ;)
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...