Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.03.2012 w Odpowiedzi
-
Byłem dzisiaj Na Pilsku od otwarcia do ok g.14.Parking pod krzesłem trochę już pływa ale dajemy radę.Wjazd krzesłem na Halę Szczawiny, potem tradycyjnie Hala Miziowa - Pilsko - Kopiec ( trasy 5, 5a, 8, 6 tylko do schroniska)Warunki rano bardzo fajne jak na ostatnie temperatury. Przyjemna jazda możliwa do g.12, potem śnieg coraz cięższy i wybraliśmy "popas" i wygrzewanie się w słonku.Zjazd krzesłem wymagał trochę wprawy szczególnie dla tych z dziećmi i plecakami (trzeba było zdjąć narty i trzymać je w rękach, bo... na dole nie ma żadnych mat :angry:)Reszta na załączonych na szybko fotkach.8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
W czwartek 22.03 byłem na Kasprowym - bajka, pogoda iście alpejska, mało ludzi, wejście do wagonika o 7.40 - bez żadnej kolejki - super. Warunki - w Gąsienicowym do 10.00 twardo, dobrze zrobione, potem nieco zmiękło, ale bez przetarć, a dla mnie dalej fajnie. Gdzieś od 11.00 słońce pełną parą i zrobiło się miękko, ale bez totalnej ciapy. Mi się gęba śmiała, bo moje K2 Rictor dopiero od tego momentu pokazały co potrafią (wcześniej nie miałem okazji ich przetestować w podobnych warunkach) po prostu super decha na rozmiękłe warunki, idzie jak przecinak, bez zająknięcia :biggrin: Towarzysz wyjazdu krzesełkiem, zaopatrzony w slalomki nieco narzeka - ja wprost przeciwnie! Ale wracając do warunków. Koło 13 musiałem już wracać, wybrałem przez Goryczkową. W dolnych partiach nartostrada mocno rozmiękła, tak, że wyhamowuje i trzeba czami nieco podchodzić - ale to w zasadzie jedyny minus. Sama Goryczkowo koło 13 była juz tez mocno rozwalona, także nie skusiłem sie na ponowne jazdy. Załączam dwa zdjęcia Gąsienicowej z 8.30 - byłem sam na stoku ! Sory za jakość, wot komórka.Patrząc na ilość śniegu na Kasprusiu (1,7m) to chyba jeszcze z miesiąc :smile: i już kombinuje kiedy jeszcze mógłbym sie wyrwać:wink: Pogoda wg prognoz zapowiada sie całkiem nieźle. Podsumowując polecam na wiosnę !7 punktów
-
Dzięki za relację i foty:smile:Ja również byłem z małżonką na Pilsku dzisiaj od 8 do 12:biggrin::eek:Pewnie się tam gdzieś minęliśmy.Co do warunków to potwierdzam w całej rozciągłości.Do 11 było rewelacyjnie, nawet na odcinku od Miziowej do Szczawin.Potem zrobiło się miękko.Wyjazd rewelacyjny.Pogoda bomba.Tu jeszcze o de mnie trochę fotek: Pozdrawiam4 punkty
-
4 punkty
-
W ubiegłym tygodniu od czwartku do niedzieli miałem przyjemność pojeździć na nartach w Czeskich Karkonoszach i słowo „przyjemność” nie jest tu na wyrost (komu się nie chce czytać może przejść od razu do podsumowania). Po krótce było tak:Czwartek, 15.03.2012:4:45 wyjazd z Bytomia (tzn. zostałem zabrany po drodze przez moich towarzyszy z okolic Radomia. Jedziemy busem, jest nas w sumie 6 osób). Potem A4, przejście w Lubawce i ok. 8:30 jesteśmy pod gondolką w Jańskich Łaźniach. Decydujemy się na karnet całodniowy za 600 CZK. Najpierw jeździmy trasą nr 4 pod gondolą, warunki takie jakich się spodziewaliśmy, na początku w miarę równo, ale z czasem coraz bardziej grząsko i wyboiście, jednak śniegu całkiem sporo. Mimo, że w tym dniu nie było tak słonecznie jak w pozostałe, to i tak po pierwszym zjeździe zrzucamy trochę odzienia, bo temperatura robi swoje. Potem sprawdzamy inne trasy i na koniec wracamy pod gondolę.https://picasaweb.google.com/lh/photo/wf2qleKFO6gxOD8n_3byzNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/lgYgCX-GEPYoR9QzxnBuJdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkJeździmy do 14-tej z przerwą na posiłek i uzupełnienie płynów. Z Jańskich ruszamy w kierunku Vrchlabi do naszej kwatery. Mieszkamy w miejscowości Dolni Dvur (20 km od Szpindlerowgo Młyna). Zaprzyjaźniony z nami właściciel kwatery, w której się zatrzymujemy, w tym roku musiał wyjechać, ale żebyśmy nie musieli przekładać wyjazdu zostawił nam klucze do swojego domu. Koszty pobytu też są symboliczne dlatego od 4 lat co roku spędzamy u niego kilka dni. Wieczór, to gry i zabawy towarzyskie.:wink: Piątek, 16.03.2012:Rano wstajemy o 6-tej, bo chcemy być pierwsi pod kasami. Szybkie śniadanie i okazuje się, że mamy jeszcze sporo czasu, więc kładziemy się jeszcze na chwilkę. Do dzisiaj nie wiemy jak to się stało, że jesteśmy na parkingu przy Hromowce po 9-tej. Okazuje si,ę że wyciągi działają już od godziny ósmej i na parkingu nie ma już miejsc. Wjeżdżamy na pusty parking obok, dokładnie na tym samym placu, oddzielony tylko łańcuszkiem na słupkach. Dziwimy się trochę, że tam pełno, a tu pustki. Za chwilę znamy już wytłumaczenie. Tam jest za free, a tutaj pani chce 240 CZK. Płacimy i zostajemy. Jest już po 9-tej, słonecznie i bardzo ciepło. Kupujemy karnet 3 godzinny (480 CZK) i mamy zamiar jeździć bez przerwy. Po 13-tej i tak będzie wszystko rozjeżdżone. Mamy czas do 12:33. Startujemy 4 osobową kanapą C. Pierwszy zjazd trasą nr 1a,https://picasaweb.google.com/lh/photo/7PN0EYufG1L9FhQseIsY69MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/8RRaZaw374QKJeWHM20ZAdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinka potem na czerwoną nr 3,https://picasaweb.google.com/lh/photo/ugf0j7vttladlWwNlDo-4NMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinktutaj przy czteroosobowej kanapie jest już sporo ludzi, więc udajemy się na trasę FIS nr 4, gdzie w zeszłym roku był Puchar Świata.https://picasaweb.google.com/lh/photo/R5Q2gZbBgWBU3Tu3cTqwL9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkTrasa najbardziej wymagająca, ale za to ludzi najmniej. Można powiedzieć że nie ma kolejki. Trasa mimo wysokiej temperatury miejscami dosyć twarda.https://picasaweb.google.com/lh/photo/4wunEUoQpV6tK8cRLH4Vf9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/3b6o6xKuwS4oiTtoqUmXQ9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/Bsywj-fy9gDw7zxnPJr9BtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkNa trasie można spotkać trenujących zawodników. Przy okazji można podejrzeć ćwiczenia, które wykonują (np. klaskanie za plecami między skrętami, o którym już była mowa na forum) Przeważają narty z grupy race z przewagą marki Head, a duża część jeżdżących to chyba też byli zawodnicy. Może to obecność centrum testowego tej marki, a może Lindsey Vonn i inni dobrze jeżdżący zawodnicy na tych nartach w Pucharze Świata przyczynili się do tego, że akurat ten producent jest najbardziej widoczny.Potem objeżdżamy inne trasyhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/37-1MznAOzHN2GGMcVoCZNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/L5jkzd32vwLTIT0nUs_LvNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinki po 12-tej wracamy na czerwoną nr 1 bo mamy karnety czasowe i musimy zjechać pod nasz parking. Na dole jesteśmy 2 minuty przed upływem czasu więc wjeżdżamy jeszcze raz żeby przejechać się ponownie czerwoną 2 i tuż przed 13-tą kończymy jazdę. https://picasaweb.google.com/lh/photo/wBhV8GAZ61CY_QEksDRoK9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkPogoda rozleniwia i dlatego jeszcze prawie przez godzinkę siedzimy przy dolnej stacji uzupełniając utracone płyny. Pakujemy się i jedziemy pod Medvedin odwiedzić tamtejszą knajpkę, gdzie spożywamy posiłek i ponownie uzupełniamy płyny, bo jest bardzo ciepło i pić się jednak chce.Przy parkingu na stojakach wystawionych jest sporo nart używanych, w całkiem przystępnych cenach. Obok dolnej stacji kanapy w namiocie Heada można nabyć narty po testach (np. tegoroczny Magnum był za 7000 CZK). Są też już wystawione modele na przyszły sezon. W tym roku wyjątkowo odpuściliśmy jazdę na Medvedin, bo w głosowaniu dwa razy wygrał Svety Petr i Hromovka.Ok. 15-tej wracamy do naszej kwatery i po odpoczynku postanawiamy wybrać się na wieczorne nartowanie na pobliski stok.https://picasaweb.google.com/lh/photo/UlD5jC2zIzDHylVSHMsfPdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkGórka co prawda nie duża, ale wyratrakowana i jak na panującą temperaturę, wygląda zachęcająco. Ludzi malutko, więc jeździmy na okrągło i nie żałujemy decyzji, bo trasa jest naprawdę dobrze przygotowana, jest dużo chłodniej i jeździ się bardzo przyjemnie. Wykorzystujemy całe 3 godziny, część z nas robi malutką przerwę na uzupełnienie... Kończymy równo o 21-tej. Po wyczerpującym dniu niektórzy mają jeszcze siły na grę w karty, ale ja padam i szybko zasypiam. Sobota, 17.03.2012:Już nie chcemy popełnić tego samego błędu i planujemy zameldować się przy kasach punkt 8:00. Plan realizujemy w 100 procentach i jesteśmy jednymi z pierwszych na parkingu, tak jak dzień wcześniej przy dolnej stacji Hromovki. Tym razem kupujemy karnet do 12-tej (450 CZK) i jeździmy 4 godziny z małą przerwą na uzupełnienie... Pogoda jak dzień wcześniej, a może nawet jeszcze cieplej. Pierwsze zjazdy pustą równiutką trasą nr 2 sprawiają, że mamy banany od ucha do ucha. https://picasaweb.google.com/lh/photo/gLThtHeSnsljqCzMtCiBi9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/uCjoE0SD5xyYjriU42MnGtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkNiestety ludzi szybko przybywa i zaczyna się robić tłoczno, przejeżdżamy jak dzień wcześniej na FIS i tam jeździmy. Co prawda, na części trasy są zawody, ale i tak ludzi mniej niż na pozostałych łatwiejszych.https://picasaweb.google.com/lh/photo/2JNd9p3LoSPW_aodAccbW9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/VfNNSPZ_knrkOLnuxqZgPtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinktakKończymy parę minut po 12-tej i po krótkim uzupełniającym odpoczynku wracamy do naszej bazy. Wykorzystując piękną pogodę postanawiamy zażyć przed domem kąpieli słonecznych. Oczywiście cały czas musimy pilnować, żeby się nie odwodnić, bo słońce mocno przygrzewa. Jest prawie, jak na pikniku majowym. Z czasem przychodzą nam do głowy różne pomysły jak zagospodarować czas wolny i wykorzystać taką pogodę. Obok naszej kwatery, właściciel, który jeździ na snowoboardzie zrobił sobie małą skocznie no i ...https://picasaweb.google.com/lh/photo/Q0QnI5pBRRoH0w_tUNFfH9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/BlzO1mMrz_BsLK7DdImvFtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkWieczorem wraca nasz zaprzyjaźniony gospodarz, i jak co roku utrwalamy naszą znajomość do późnych godzin nocnych. Niedziela, 18.03.2012:Rano pakujemy się i postanawiamy odwiedzić Herlikovice, które znajdują się po drodze do Spindlerowego Młyna. Jesteśmy tu pierwszy raz i od razu miłe zaskoczenie. Ludzi malutko, a trasy ciekawe i o zróżnicowanym stopniu trudności. https://picasaweb.google.com/lh/photo/sQE5sFS3mtl-z7ZSp3L00tMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/aTcVcdslo9cifVr__opD0NMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/AjrRwzBVZZNHHYDlh61uRtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkJest nawet ustawiony slalom z pomiarem czasu.https://picasaweb.google.com/lh/photo/LPqwqpMJBiE3ktaGAXUw-9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkhttps://picasaweb.google.com/lh/photo/USyO7Eqcy8oVWDs5kdAritMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkDodatkowo obowiązują już ceny posezonowe i za karnet na 4 godziny płacimy 370 CZK. Jednak tutaj pogoda jakby szybciej działa na niekorzyść panujących warunków na trasach. Mimo to, moje Xenony dobrze radzą sobie w tych warunkach. Zamieniamy się ze szwagrem nartami, ale i jego Metrony B5i równie dobrze, o ile nie lepiej, radzą sobie z grząskim śniegiem.https://picasaweb.google.com/lh/photo/ssvTQXLNWXf8CSwm3xWloNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlinkKończymy o 12:30, pakujemy się do busa i ruszamy w drogę powrotną. W drodze powrotnej małe zakupy i posiłek. O nawodnienie dbamy już w czasie jazdy bo wszystkim się spieszy do domu. Przed 19-tą jestem w Bytomiu, reszta ma jeszcze trochę drogi przed sobą, ale ok 22:15 są na miejscu. Małe podsumowanie:Wyjazd jak najbardziej udany. Warunki, jak na tę porę roku i panujące temperatury naprawdę dobre, śniegu sporo, a na trasach nie spotkałem przetarć i ani jednego minerału. Mimo jazdy tylko do godzin południowych, nie mam niedosytu jeżdżenia. Duża ilość tras i ich różnorodność, dodatkowo wiosenna pogoda sprawiły, że były to bardzo miło spędzone 4 dni.P.S. Wkroce powinien pojawić sie filmik z naszego wyjazdu, tylko muszę go najpier ogarnąć.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
I częściowo się zgadza. Na pośrednim (Juliany) są już od roku gotowe fundamenty pod podpory tego 3CLD co leży przy magazynach w Czyrnej. To będzie pierwsze krzesło w SONie. Zaczął to budować istotnie GAT. SON przejął tę inwestycję wraz z całym ośrodkiem. Punkt sporny jeszcze to sam wyciąg. SON uważa, że jest on integralną częścią umowy sprzedaży ośrodka a GAT że nie i stąd na jego stronie ogłoszenie o sprzedaży. Ponoć sprawa jest wygrana dla SONu. Richter jednak chyba wie co mówi. Inaczej nie trzymałby GATowskiego złomu na swoim podwórku. Szkoda, że na Julianach nie ma kamery online.. można by było śledzić prace... Juliany będąna przyszły sezon na 99%. Potem ma powstać kanapa 4CLD w miejscu dłuższego orczyka z Czyrnej na Halę. Kanapa z Soliska na Halę to na razie plany... dość odległe. Najpierw tam muszą zrobić otoczenie, parkingi, kible itd.. uregulować potok i dzikie spusty kanalizacji. Zejdzie na to trochę kasy i czasu. Zwłaszcza, że to jest w gestii Szczyrku a nie SONu. Nic tam.. latem będę kilka dni w Szczyrku to porobię stosowną dokumentację zdjęciową.1 punkt
-
Jeśli Solisko miałoby być pierwsze, to taka wiadomość mnie cieszy:smile: Jeszcze tylko przemówić do rozumu temu gostkowi, który po 10 zł łoi na "swoim" parkingu i mogę jechać prosto do Soliska:biggrin:. Pożyjemy-zobaczymy, sezon zostanie zamknięty po tym weekendzie to będziem obserwować, co się będzie na stokach działo. Oby powstało, oby...1 punkt
-
Dobra równowaga, dobre czucie krawędzi. Podoba mi się spokojne inicjowanie skretu. Wzrokowo to wygląda dobrze. Ale jest trochę sztucznosci w układach. Lewy skret jest lepszy fot5, sztywność pojawia się w prawym skręcie fot4.Linie barków , bioder, kolan i stóp powinny być równolegle.Kiedy wchodzisz do skretu prawego, linia barkow (fot 4) niestety wprowadza tą sztywność, ona przenosi sie na rece (lewa ręka fot1-3,4, łokieć "otwarty" i -duża nieruchomość) dalej na biodro prawe. Widać to w układach poszczególnych skrętów.Skrety długie są długie w dół stoku, po szerokości dość płytkie, gdybyś jechał dłużej w skręcie to nie starczy Ci "krętu ciała", bo go nie robisz w skretach.Dopiero namiastka tego ruchu pojawia sie w skrecie krótkim.Błąd w/w jednak pojawia się nadal.Ale znacznie mniej widoczny. W krótkim skrecie wykonujesz ruch przód - tył . To ożywia sylwetkę. W długim jeszcze pojawia sie "wiszenie" na dziobach,można to nazwać stałym położeniem SC (środka ciężkości) i stosunkowo małe dociążenie narty dolnej (fot 1-3 to samo, choć mniej widoczne jest w dalszych skrętach)) w konsekwencji skret pozbawiony jest dynamiki, odbija się to na czystosci śladu krawędzi.Podoba mi się ,że w przejsciach narty prowadzisz wężej. 1 2 3 [ATTACH=CONFIG]0[/ATTACH] 4 5Możesz nie poprawiac tych elementów, ale to będzie wszystko co możesz pojechać , a w trudnych warunkach natychmiast pojawią się trudności. (choćby wykonaj skręty "od lasa do lasa").Załącznik wklejony przypadkowo, proszę pominąć.1 punkt
-
Równoległy długi i krótki. Bardzo prosze o opinie odnośniej tej jazdy. Pozdrawiam, Michał1 punkt







