Kolejne rybki z delikatnym pickerem + spławikówką.
Mimo chłodu i przelotnych opadów deszczu wypad należy do udanych.
Miejsce łowienia
...tu pod tymi trzcinkami miałem mega branie...niestety po krótkim holu, ryba popłynęła sobie gdzieś w stronę roślinności podwodnej, zerwała przypon...
Po tej przygodzie, przestałem łowić na gruntówkę, zacząłem bawić się wędką ze spławikiem.
Zanęcenie przyniosło skutek, w łowisko weszła gruba płoć...największe sztuki ponad 30cm.
Łącznie tego gatunku ryb złowiłem ok 15...trafił się jeden karaś i...bardzo mocno ciemno ubarwiony karpik:
Efekt łowienia w brzydkiej pogodzie, chłodzie i przelotnym deszczu:
pozdrawiam
marboru