Paradoksalnie mylisz się, bo tego typu urządzeniem podróż zabierze sporo czasu, z 2 względów, jest to wahadło, czyli trzeba poczekać na przybycie wagonu, a i sam proces "załadunku" i "rozładunku" jest jednak bardziej czasochłonny niż np dla gondoli. Jestem pewien że mieszkając pod Flying Mozartem chcąc pojeździć tego dnia na Grafenberg, szybciej założysz ślad nartami dostając się pod Grafenberga skibusem. Oczywiście będzie teraz możliwość huśtania się pomiędzy tymi dwiema górami w ciągu dnia choć ja takiego sensu nie widzę, ale rozumiem że nie każdy tak ma jak ja, że czas spędzony w gondolach/wagonach/na krzesełkach to czas stracony:biggrin:.
Moim zdaniem to połączenie będzie miało większe znaczenie turystyczne, prestiżowe, niż narciarskie, na pewno będzie atrakcją całoroczną.
No szkoda:stupid:
Zachowujesz się jak Japończyk 3 dni urlopu i zobaczyć w tym czasie cały świat, bo next urlop dopiero za 10 lat:eek:,
Idąc dalej tym tokiem myślenia z Zauchensee można by przerzucić połączenie do Obertauern, potem na Reiteralm, następnie wiadomo Hoochwurzen, Planai, Hauser, to już jest połączone, a z Haus pasowała by gondola od Krakowa:biggrin: