Jest!jest!, ale jeszcze tylko to:
Pomału krystalizuje się obraz szczyrkowskiego prawdziwego narciarza:
- na stok przybywa pojazdem z gaźnikiem, samochód z V16 i wtryskiem to dla Kena
- jego narty to Polsporty Compakty smarowane świeczką, z Betami, a buty to Tatry
- to twardziel, i nie upodlił by się do tego stopnia żeby wsiąść na jakąś plastikową kanapę
- miarą umiejętności narciarskich jest fakt sprawnego poruszania się orczykiem
- ujmą na honorze było by pojawienie się w nie utytłanym smarem wdzianku, przecież nie przybył tu szpanować
- z pogardą patrzy na innych narciarzy, cedząc przez zęby słowa: "co wy k..a wiecie o nartowaniu!"
- kask to nic innego jak lans, wełniana czapa jest git, a mrużenie oczu w zupełności zastępuje gogle
:biggrin: :stupid: