Dobrze, że słowo "dogonił" dałeś w cudzysłowie, gdyż jego użycie w kontekście tego wypadku jest zwykłym nadużyciem.
Użycie w tym przypadku określenia "dogonił" jednoznacznie sugeruje, że drugi narciarz gonił pierwszego, co nie jest prawdą.
Określenia "gonił" używamy w przypadkach, gdy goniący stara się, by w jak najkrótszym czasie i po jak najkrótszym torze zredukować do zera odległość pomiędzy nim, a gonionym, by można było gonionego złapać, coś mu zabrać lub dać, a mówiąc bardziej ogólnie, by doprowadzić do jakiegoś kontaktu fizycznego z gonionym.
Gonić można dziecko, złodzieja, odjeżdżający pojazd itp., ale nie można tego określenia używać, jeśli każda z osób porusza się swoim własnym, niezależnym torem, nawet wtedy, gdy obie osoby poruszają się w zbliżonym kierunku.
Użycie tego słowa w kontekście omawianego wypadku dlatego jest nadużyciem, gdyż sugeruje komuś nie znającemu jego okoliczności, że drugi narciarz celowo podążał za narciarzem pierwszym, by doprowadzić do zderzenia.
Przy okazji chciałem się ustosunkować do rozbieżności pomiędzy dwiema wersjami narciarskiego dekalogu, do których wcześniej podałem linki.
Dekalog ze strony TKKF-u jest tak stary jak TKKF i był słusznym oraz obowiązującym w czasach, gdy wszyscy jeździli techniką klasyczną.
W momencie gdy na stokach pojawili się narciarze uprawiający karwing, jego zapisy okazały się być nietrafnymi, gdyż technika karwingowa umożliwia jazdę na nartach nawet pod górę. Z tego więc powodu treść Narciarskiego Dekalogu zmieniono na tę, którą można znaleźć na stronach SITN-u.
W aktualnym Dekalogu treść dotychczas obowiązującej Reguły nr 3:
zmieniono na następującą:
Zwracam uwagę, że w nowym dekalogu już nie ma ani słowa o narciarzu będącym "wyżej-niżej" lub "zjeżdżającym z góry"!
A jeśli ktoś wątpliwości odnośnie wierności tłumaczenia lub tego, który z Dekalogów jest aktualnie obowiązujący, może to sobie sprawdzić np. tutaj: http://www.tux.at/en/winter-holidays/detailpage-winter/bericht/fis-skiregeln.html