Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.10.2012 w Odpowiedzi
-
Vonn chce rywalizować z facetami: "Amerykanka Lindsey Vonn chce rywalizować z mężczyznami. Zamiast wystąpić z kobietami w otwierających cykl Pucharu Świata zawodach w Aspen, wolałaby zmierzyć się z narciarzami w Lake Louise. Niespełna 28-letnia Vonn chciałaby w ten sposób poprawić wizerunek kobiecego narciarstwa. Zwróciła się już w tej sprawie do międzynarodowej federacji (FIS). Organizacja rozpatrywała tę kwestię podczas spotkania jej władz w Zurychu, nie podjęto jednak jeszcze żadnej decyzji. - Musimy przestudiować regulamin, aby sprawdzić, czy taka możliwość istnieje i czy jest ku temu powód. To skomplikowane, ponieważ żaden z zawodników nie powinien jeździć na stoku, na którym kilka dni później ma rywalizować w zawodach. Jeśli Vonn będzie trenować i wystartuje z mężczyznami, da jej to przewagę nad rywalkami w kolejnym tygodniu, podczas zmagań w tym samym miejscu - powiedział dyrektor konkurencji alpejskich Atle Skaardal, który zapewnił, że rada FIS zajmie się tą sprawą podczas kolejnego spotkania w listopadzie. Vonn to mistrzyni olimpijska w zjeździe z Vancouver (2010). W sezonie 2011/12 na alpejskich trasach nie miała sobie równych. Zdobyła Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej, a była również najlepsza w zjeździe, supergigancie i superkombinacji. Wygrała dotychczas 53. pucharowe zawody." SportoweFakty Ciekawe jak wypadłaby na tle facetów Vonn jest dla mnie fascynującą postacią ale coraz częściej w Jej kontekście przypomina mi się dowcip o siostrach Williams: Rozmawiają siostry Williams: -Serena, wiesz, trener chyba nam cos dosypuje do jedzenia... -A dlaczego tak uważasz? -No bo mi włosy zaczynają rosnąć w dziwnych miejscach... -Gdzie? -...no na przykład na jajach...2 punkty
-
Ostrzegamy przed noclegami w Villi Kamila w Jańskich Łaźniach. Właśnie stamtąd wróciliśmy.Porażka. Właściciel jest ksenofobem nie lubiącym Polaków.Po prostu - niesympatyczny, nieżyczliwy cham i egoista nie nadający się do prowadzenia takiego interesu.Od 20 lat jeżdżę z rodziną po całej Europie (latem i zimą) i... takiego właściciela (bo gospodarzem go nie nazwę) jeszcze nie spotkaliśmy - ewenement.Ma też kłopoty z higieną osobistą - dla nas - po prosu niechluj.Jak lubisz takie emocje + smrodek tu i tam - to odwiedź to miejsce i opisz. Złe emocje GRATIS!!!P.S.Lokalizacja jest OK - do 10min. pieszo do dolnej stacji kolejki na Cerną Hore - (można zjechać na nartach do domu), tak samo standard pensjonatu - gdyby... nie właściciel PAVEL :mad:::::angry:1 punkt
-
Ja używałem Sports Trackera, co prawda na Symbianie, ale po przesiadce na Androida też mam zamiar z niego korzystać. Ma oczywiście swoje wady, ale jednak więcej zalet. Fajną opcją jest możliwość wyeksportowania zapisanej trasy do Google Maps. Można potem odtworzyć sobie całą jazdę na mapie i tu zapamiętana jazda kolejką czasami się przydaje. Oczywiście sprawdzę też inne podobne programy.1 punkt
-
Z życia wzięte - zasłyszane w radio TOK-FM (wywiad z rzecznikiem praw ubezpieczonych). Trochę może Off-Topikowo, bo przypadek dotyczył roweru, nie nart. Pewien polski turysta był za granicą na wakacjach i na rowerze wjechał w zagranicznego turystę - też na wakacjach. Niby nic wielkiego się nie stało - zagraniczny turysta złamał rękę. Leczenie standard - 6 tygodni w gipsie. Przy czym okazało się, że turystą tym był wiceprezes wielkiej, znanej, europejskiej korporacji. Taki prezes - wiadomo - nie leczy się w publicznej służbie zdrowia. Zakończyło się to w sądzie, roszczenie - zwrot kosztów leczenia, koszty utraconych dochodów i takie tam drobiazgi - zamknęło się w kwocie około 200 tys. Euro. Polski turysta miał polisę OC - ale po najniższych kosztach, polisa na jakieś 20-40 tys. EUR. Skoczyło się to tym, że polski turysta spłacił prezesa kredytem hipotecznym na 600 tys. złotych i ..... spłaca teraz kredyt. Szansa wjechania na takiego prezesa to pewnie jak trafienie szóstki w totka, ale .... życie pokazuje że może się zdarzyć :biggrin: Niedawno kupowałem polisę na wyjazd za granicę, różnica w składce na 7 dni na 2 osoby na OC pomiędzy 40 tys. EURO a 200 tys. EURO wyniosła 5 zł (pięć złotych). Mniej niż za dwa kupony w Lotto.1 punkt
-
Także polecam Alpinereplay. Cały ubiegły sezon jeździłem z tym programem. Działa offline, możesz cały dzień szusować a potem w domu na spokojnie wysłać dane np przez wifi.1 punkt
-
Podzielam zdanie Mitka, jak dla mnie tylko - motocykl: tor wyscigowy , corssowy - quad: byłe poligony lub obecne za zgodą Wyjątek turystyka motocyklowa, ale nie wsiadam jak jest mniej niz 1000 km1 punkt
-
Widzę że w tym wątku małe palenie czarownic:)Jak i ma związek wypadek kłada z dzieckiem do kultury jazdy tymi pojazdami w ogóle.Proszę poczytać kroniki wypadków z udziałem aut osobowych i ciężarowych to wypadki kładów są tak częste jak katastrofy lotnicze.Nie jestem ani obrońcą ani prokuratorem,ale proponuje wcześnie popatrzeć na swoje "podwórko" i swoje być może wyczyny motorowe lub autowe!Boję się że trochę przez Was przemawia zwykła zazdrość nie posiadania kłada(też nie mam)ma znajomy i wiem jaka to radocha pośmigać w błotku.Ludzie trochę obiektywizmu,bo chwilami jak czytam ten wątek to od razu na myśl mi przychodzi idea jedynej słusznej linii w partii. Brak rejestracji kłada to brak homologacji i takich sprzętów jest w Polsce ok 80%-autor artykułu się mocno wysilił.brak ubezpieczenia często idzie w parze za tym.To nasze posły z wiejskiej to celowo skomplikowały żeby siano brać za nic,a właściwie za możność przykręcenia tabliczki z rejestracją.Punkt widzenia uzależniony punktem siedzenia,kto ma rower przeklina motor,kto ma auto przeklina rower,kto ma kłada do więzienia!1 punkt
-
Witam Serdecznie ,dla mnie nie jest to trzymanie się teorii a długoletnia praktyka.Nie jest to niebezpieczne ale..w przykrótkawych nartach trudno o jakiś styl ot.są to takie bączki do zsuwania się ,można na nich jeździć ale toru jazdy na dużych prędkościach błyskawicznie nie osiągniesz ,zawsze będzie uślizg ,ześlizg i ogólne tańczenie a to po paru latach doświadczenia nie daje takiej przyjemności jazdy.Naturalnym staje się fakt doskonalenia techniki a co za tym idzie zmiany sprzętu na coraz to bardziej odpowiedni do umiejętności.Zauważ ,że często przechodzi się wraz ze stażem na coraz to dłuższe narty oczywiście do pewnego stopnia aż zatrzymujemy się na max dugości dla nas oczywiście odpowiedniej i myślę ,że jest to naturalny proces ,nic na siłę dojdziesz z czasem i do tego.Pozdrawiam1 punkt
-
Nie wiem skąd się bierze u producentów te parcie na eksperymenty z 3 klamrami? Z czystej fizyki wynika że 2 klamry na górze będą trzymały lepiej niż jedna, bo przecież nie wymyślają dodatkowo całkiem nowej skorupy. :stupid:1 punkt
-
... troche w tym racji ale tez troche namieszales. 1) "Twardosc buta" to jest zle okreslenie z ktorego bierze sie sporo nieporozumien. "Flex" to jest sztywnosc a wlasciwie podatnosc na ugiecie skorupy. Tak sie sklada ze zwykle im wyzszy flex tym wezsza skorupa (pisalem juz o tym powyzej) ale to nie jest regula. 2) Jezeli skorupa jest wezsza to wkladka musi byc ciensza. Ciensza wkladka + waska skorupa daje lepsze trzymanie, mniej sie ubija ale daje gorsza izolacje termiczna. 3) Mocne spinanie buta daje oczywiscie lepsze trzymanie ale jednoczesnie pogarsza obieg krwi w stopie i to jest nastepny (IMO glowny) powod marzniecia.1 punkt
-
ja też wole Włochy:) Alpe di Siusi, naprawdę rewelacja jeśli chodzi o trasy dla początkujących.1 punkt
-
Pomyśl jeszcze o Alpe di Siusi, w okolicach Val Gardeny, tam jest naprawdę dużo niebieskich tras, a jak Ci się znudzi to zawsze możesz wyskoczyć do Gardeny1 punkt
-
hej polecam alta badia.relacja tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/15261-Alta-Badia-Kronplatz-11.02-–-18.02.2012-wyjazd-rodzinny fajne niebieskie w alpe lusia http://www.skiareaalpelusia.it/en/ski-lifts-and-slopes/winter-map-alpe-lusia.htm poza tym, jak pisali koledzy pzdr1 punkt
-
Gajowy, dlatego,że ''każdy ma prawo decydować o swym losie i każdy ma prawo żyć tak jak chce'' I jeżeli ktoś chce jechać do Włoch to ma do tego prawo . '' A jak będą chcieli iść do muzeum lotnictwa, to zabierzesz ich do muzeum lotnictwa, ***** jego mać!"1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zakup butów to podstawa - przeznacz na to parę dni. Zwróć szczególną uwagę aby nie były za duże. Wyciągnij but wewnętrzny włóż nogę do samej skorupy, dopchnij do przodu - przy "lepszych" butach nie może powstać więcej jak 2-3 cm luzu (to i tak dużo). Wyciągnij wkładkę i przymierz do kształtu stopy. Przyjrzyj się stopom zobacz jaki typ budowy masz (A1, A2, B, C) to wraz kształtem da Ci też jakąś informację (typ B i C pozwala lepiej dobrać buty). Przyjrzyj się botkom - czym grubsza wyściółka tym traktuj to podejrzliwiej. Taki but sprawia wrażenie komfortowego ale szybko się ubija i już z nim nic nie zrobisz. No i kontrola kiepska. Czyli najcieńsza wkładka jak się da ale oczywiście jeszcze wygodna. Z tego powodu polecałbym jednak buty o trochę wyższym flexie (nawet te o 130 są wystarczająco komfortowe) bo te o niższym to często masa gąbki. Przyjrzyj się czy masz koślawe/szpotawe nogi jeśli tak jest to sprawdź czy w butach jest canting. Można co prawda zawsze zrobić kliny ale chyba wygodniej jest wydać trochę więcej i mieć to wbudowane. But przymierzaj w normalnej narciarskiej skarpecie w praktyce powinno Ci wyjść to samo co przy dobrze dobranych butach trekkingowych czy sportowych. Zwróć wielką uwagę na to czy but nie jest zbyt niski w podbiciu - to częsta sprawa - firmy "południowe" mają inny model stopy jak te z północy. Jeśli trafisz "genialny" but to możesz nie przejmować się drobnym punktowym naciskiem w jakiejś części stopy - da się to poprawić poprzez tzw odbarczanie czy szlifowanie. But traci wtedy gwarancję. Skorupy narciarskie produkowane są co numer, botki co pól numeru. Niektóre firmy mają tę samą skorupę dla danego numeru (czyli np 27 i 27,5) ale u innych będzie to 26,5 i 27. Botki "trochę za ciasne" można termoformować (jeśli oczywiście są termoformowalne) ale warto to robić tylko wtedy gdy czujesz lekki ucisk w innym przypadku formowanie na gorąco może pogorszyć dopasowanie. Z innych mniej oczywistych spraw - wysoki but da lepszą kontrolę - to duży plus. Cholewka pod zdecydowanym naciskiem w przód powinna się trochę ugiąć. Klamry (oczywiście 4 + rzep) powinny dopinać skorupę w połowie swoich zakresów jeśli łapiesz na końcach (np ze względu na podbicie) to dokładnie przyjrzyj się czy but nie jest przypadkiem za duży i czy docisk klamry nie jest lokalny. Uważam, że dobry mechanizm zwalniający blokadę cholewki (Ski Walk) to bardzo przydatna rzecz - tylko koniecznie niezawodny - sprawdź opinie. Extrasy (już może nie dla początkujących): Można spytać się o wymienne piętki (czy są i ile kosztują) podobnie z botkami, polecam buty z regulowanym kątem pochylenia cholewki przód-tył (to już top liga) ale naprawdę warto. O tej porze roku można kupić pozostałości rozmiarówki z poprzedniego sezonu jak Ci się poszczęści to za 800 - 1100 zł można kupić topowe modele (ja np. w sierpniu zeszłego roku kupiłem Factory przecenione z 2150 na 1450 zł). Wiem, że to dużo ale gdybym miał tylko 800 zł (na wszystko) to wydałbym wszystko na buty a narty wybrał ze śmietnika. Poważnie. Ale pożyczenie nart to żaden problem zawsze znajdziesz kogoś kto ma jakiś gorszy "awaryjny" sprzęt. tyle na gorąco Pozdro Wiesiek1 punkt







