Mając krytyczne stanowisko wobec narodowej ściepy na kolejkę, jestem jednak zwolennikiem pozostawienia kolejki w "rękach" skarbu państwa. A dlaczego pozbywać się czegoś co przynosi zysk? Do tego sprawy własności gruntów pod kolejka i terenów narciarskich, mogą jedynie generować konflikty.
Ad. Buenos Aires. To nie u Ciebie się buduje. To budują w kraju który nazywa się Polska. Budują, bo np. maja zyski z handlu czy innej działalności, i zamiast płacić podatki nabywają grunty i budują. Nie wydaje mi się, żeby to co buduje się w Warszawie, było choćby w 20% własnością podmiotów o polskim rodowodzie. Tak więc patrzysz na Warszawę i mówisz, że to Twoje miasto, a tak nie jest. Może być tak, że składki emerytalne Polaków, Rumunów, Czechów, itd są lokowane przez fundusz w firmie kumpla prezesa tegoż funduszu, a kumpel buduje i daje sprawozdania jak to pomnaża pieniądze emerytów. Prezes funduszu zarobi, budujący zarobi, a jak potem będą trudności ze sprzedażą wybudowanych obiektów, konsekwencje poniosą ci, którzy wpłacali do tegoż funduszu. Ogólnie to, parafrazując zdanie o cukrze z filmowej komedii, coraz mniej jest Polski w Polsce. I gdyby to było tak jak w Niemczech, gdzie napiera napływowa siła robocza, nie byłoby tak żle. U nas napiera kapitał zawłaszczający wszystko to, co jest nerwem i podstawą istnienia naszej gospodarki. A "żont" jeszcze takie działania wspomaga. A jak pojawia się problem, np. przeniesienie produkcji Pandy do Włoch, nie ma nic do powiedzenia. Po prostu jest marionetką żyjącą z milionów Polaków których obciąża coraz wyższymi podatkami. Bez planów na przyszłość, bez kontroli znaczących i kluczowych działów gospodarki, bez wizji tego co się chce osiągnąć. Stąd te akcje radarowe, te in vitra, zwiazki homoseksualne, palipsy i inne gudłaje stanowiace ogłupiajace tematy zastępcze. A prawda jest taka. Utrzymać bezrobocie na poziomie nie mniejszym niż 10% aby wytworzyć w społeczeństwie strach przed jej utratą, i aby akceptowało żenująco niskie zarobki. Taki rezerwuar taniej siły roboczej przekłada się na ogromne i nieuzasadnione zyski kapitału. Bo czy sprawiedliwym jest przykręcenie sruby pracownikom i powiększenie swojego majatku o 28% w ciagu roku?!!! A do tego zapłacenie podatków od swoich dochodów w raju podatkowym, mimo, że jest się obywatelem polskim ( jakiej narodowości to pomijam, choć wydaje mi się że nie jest to bez znaczenia). Z nart przeszedłem na politykę, więc kończę i nie zanudzam. Dlatego żeby oderwać się od tego ku..stwa jeżdżę na nartach.