Z większej odległości to w Skoczowie nie hamował bym, tylko cisnę dalej...tam gdzie o 16 pojawia się żal że to już 16 i zamykają i pojawia się zniecierpliwienie że cały wieczór noc... i tęsknota kiedy będzie jutro 8-9 rano....
A co do piwa, to może i bym go pił, ale jak zobaczyłem że mi wyciska pewien organ(ten powyżej pasa), to go przestałem lubić, każdy ma swój rozum i albo mu to przeszkadza jak wygląda albo nie...