Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.10.2013 w Odpowiedzi
-
Kończąc swój pobyt na Stożku, schodząc już…super niespodzianka!!! Spotykam Johnnego. Czyż świat nie jest mały? Taki zbieg okoliczności, że przez chwilę i ja, i Maciek jesteśmy totalnie zaskoczeni ale również super radośni z tego spotkania. Ponieważ czasu nie mam zbyt wiele, rozmawiamy chwilę, poznaję jego super fajną małżonkę i zmykam. Fotka musiała być: Chyba Cię J Narciarzu myślami ściągnąłem pod ten Stożek? To miejsce jest szczególne. Bo to właśnie na nartach w tym Ośrodku poznaliśmy się jakiś czas temu. W niedzielę, w drodze powrotnej postanowiłem odwiedzić drugi mój ulubiony stok narciarski – Czantorię. Kolej krzesełkowa, wjazd i zjazd kosztuje mnie 18zł. Pod wyciągiem kolejka: Tu również delikatne zmiany: wyrównany dół… Zniwelowana, wyrównana góra: Tutaj akurat, zmiany chyba raczej pozytywne. Na szczycie armaty. Czyżby zima miała przyjść lada moment? Jestem za! Turystów jest cała masa. Ruszam na szlak: Ponieważ czasu nie ma zbyt wiele, szybko kończę wędrówkę przy tarasie widokowym po czeskiej stronie granicy państwa. Widok w stronę kraju Pepików: W stronę domu: Wisła: Piękny jesienny weekend pełen kolorów kończę z myślą, że już niebawem tu wrócę. Niech tylko spadnie śnieg, a zdrowie pozwoli założyć na nogi narty. Obym nie czekał na to długo. Pozdrawiam marboru5 punktów
-
Czasami tak się składa, że można pogodzić pożyteczne z przyjemnym. Tak też było z moim ostatnim weekendem. Podróż służbowa do Wisły i urwany czas na miejscowe, beskidzkie atrakcje. Zarówno sobota jak i niedziela były piękne, pełne Słońca. Pierwsze miejsce, które postanowiłem odwiedzić, to mijana, zazwyczaj po drodze skocznia narciarska w Wiśle Malince. Parking tuż przy obiekcie jest bezpłatny. Bilet na kolejkę krzesełkową kosztuje 6 złotych. Widok z tarasu nad kawiarnią na ten obiekt o punkcie konstrukcyjnym K120 jest imponujący: Trzeba mieć sporo odwagi by skoczyć. Świetne miejsce. Imponujący zeskok i arena nad biegnącą w stronę Szczyrku drogą. Kolejnym miejscem, które postanowiłem odwiedzić jesienią jest Stożek. Ten stok, zimą jest dla mnie pełnym uroku i górskiego klimatu miejscówką gdzie czuje się tchnienie Gór. Auto parkuję 300 metrów od dolnego, dużego parkingu, z którego zimą można pod dolną stację kolejki udać się na góralskich saniach. Po drodze takie oto widoki: Potok Po kilku minutach jestem pod trasą narciarską, która jesienią wygląda tak: Na pierwszy rzut oka widać, że trasa czerwona została przebudowana. Wyrównana , zniwelowano również garb znajdujący się od strony wyciągu. Kupuję bilet na krzesełko (w obie strony to koszt 12zł). Widok na przerobiony odcinek stoku: Z góry: Zdjęto kilka metrów ziemi i wyrównano zjazd. Obawiam się, że nie jest to dobra zmiana. Czerwona i jej naturalny kształt powodował to, że było ciekawie i nie tak łatwo. Teraz…cóż będzie łatwiej. Pod krzesłem zauważyłem również tajemnicze rury. Czyżby w tym sezonie na Stożku było sztuczne naśnieżanie? Widok ze szczytu jesienią jest równie piękny jak zimą: W ciepłym sezonie na stoku wytyczone są trasy rowerowe do uprawiania ekstremalnych zjazdów rowerowych. Udało mi się złapać na fotce skaczącego zawodnika:2 punkty
-
Skrzyczne - najnowsze fotki cz.1 Dziś wybrałem się na Skrzyczne,żeby przyjrzeć jak tam postępują prace.Piękna pogoda,słoneczko,fany dzionek na wyprawę w góry!Tylko ten wiatr... Parkingi przy drodze dość wypchane,ale miejsce znalazłem,nieco dalej.Wolę podejść 200m niż płacić dychę za parking u zdziercy. Pierwszy etap pokonaliśmy z Żonką idąc wzdłuż Ondraszka.Wybieram np. trasy narciarskie,bo na szlakach tłumy!Dość sprawnie docieramy do Jaworzyny.Od razu mogliśmy zobaczyć,jak elementy z dołu dotarły na górę... Zrobili jakąś drogę,którą ten TIR się wygramolił. Stacja dolna nowego krzesełka - jak widać dość mocno przysłoni schronisko.Czyżby przy przebudowie dolnej części mieli je wyburzyć?Takie myśli mi przeszły... Chyba już wszystkie elementy wywieźli na górę. Dalej ruszyliśmy Kaskadą,poszukać jakiegoś poszerzenia trasy.Niestety na próżno.Nic nie poszerzono!mam obawy co będzie,kiedy ruszy nowy wyciąg... Podobnie wygląda Ondraszek,to znaczy wygląda jak zawsze.Szerokości nie przybyło. Nic tylko młodnik wykosić na święta (widok z Ondraszka),a tu zrobić szeeeroooką trasę!2 punkty
-
1 punkt
-
Oj rozpieszcza, rozpieszcza, mnie rozpieszcza:smile: Cytat z "Filozofii po góralsku" ks. Tischnera: Bo kozdo rzec mo dwie stróny: dobróm i złóm. Co dlo ciebie dobre, to dlo mnie złe. Co dlo mnie dobre, dlo ciebie złe. Dysc leje - to dobre dlo tych, co im buroki wysychajóm. Słónko świeci - to dobre dlo tych, co akurat siano susóm. Ale, co powiy o słónku tyn, co mu buroki wysychajóm, a o dyscu tyn, co siano susy?1 punkt
-
Dokładnie tak samo pomyślałem! :wink: Bardzo miłe i totalne zaskoczenie! Żonie też mówiłem,że właśnie tu się po raz pierwszy poznaliśmy.1 punkt
-
Coś mi się kojarzy, że Anja "Pączek" Paerson taki numer odstawiła i potem za rękę się trzymała bo sobie ją poobijała... ale niczego sobie za to uciąć nie dam, bo nie mogę tego filmiku namierzyć na Youtube, a szukać w moich nagraniach po omacku mi się nie chce... Ale wcześniej w 2006 roku Janica Kostelic zgubiła rekawiczkę i kijek w Zagrzebiu.1 punkt
-
Tak tylko od piekiełka trasa FIS prowadzi (prowadziła) jeszcze niżej aż do Dunacia.Ale Dunacie jest nie do połączenia z dolną stacją dolnego odcinka wyciągu na Skrzyczne. Wróćmy jednak do piekiełka. Doliny to specyficznie położony teren w którym dość długo utrzymuje się śnieg.A poniżej Dolin to już zazwyczaj (szczególnie na przedwiośniu)różnie bywa ze śniegiem.Oczywiście gdyby był system naśnieżania w dodatku poprawnie używany to z dojazdem na sam dół nie byłoby problemu. Przecież jakby się człowiek najeździł na FISie (całym aż do piekiełka)to ostatni zjazd ze Skrzycznego Kaskadą do Jaworzyny i choćby nawet dolny odcinek na dół krzesłem.Jeśli brakowałoby śniegu oczywiście. A tak to dupa. Dalej będzie trzeba "ćwiczyć" orczykiem.:sad:1 punkt
-
Wywiad z Prezesem COS: http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/skrzyczne-wkracza-w-nowa-ere-tuz-za-plecami-reportera,924626.html?playlist_id=12799 :smile:1 punkt
-
Od prawie siedmiu godzin już jest jutro. I przecież już jest widno. Dlaczego jeszcze nie ma zdjęć??? :wink: :laughing:1 punkt
-
Skrzyczne - najnowsze fotki cz.2 Parę fotek z góry.Póki co nikomu tu się wyjść nie chciało... Asfaltu nie widać,nie widać,nie widać... Jeszcze FIS,a dokłądnie miejsce,które zwano chyba "piekiełkiem" - tu kończy się niwelacja trasy. Na koniec dodam,że na górze wiało jak cholera!Ludzi multum,do tego ceny w schronisku rozbrajają! :eek: Szybko ruszyliśmy w dół.1 punkt
-
Święte słowa! Do tej pory nie spotkałem się w Polsce z tego typu praktykami, ale moim zdaniem zapisy tego typu w Regulaminie stacji kwalifikują się do wciągnięcia na listę klauzul niedozwolonych i chyba w końcu trzeba będzie tym tematem zainteresować UOKiK. A ten fragment dyskusji proponuję wydzielić do osobnego wątku, bo przypuszczam, że ma on duże możliwości rozwojowe1 punkt
-
Popieram. Czym innym i oczywistym jest wyłapywanie klientów którzy próbują nielegalnie jeździć na karnet zniżkowy swojego dziecka lub czyjąś sezonówkę. Ale karnet dzienny ? Że co ? Że właściciele wyceniają karnet dzienny wg zasady że kupujący i tak cały dzień nie pojeździ ? Litości...1 punkt







