Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2014 w Odpowiedzi
-
Jako uzupełnienie relacji dodaję filmik. Oczywiście, jak zawsze w czasie robienia filmu, znowu naszła mnie ochota na kolejny wyjazd, więc chyba czas pomyśleć o majówce. Jakby ktoś miał gdzieś jakieś miejsce, to proszę pisać. Mam nadzieję, że pogoda będzie podobna. [video=youtube;hV_YPXTT13M]10 punktów
-
Jako, że ostatnio mało się udzielałem na forum, to postanowiłem trochę nadrobić zaległości. Okazją do tego stał się mój ostatni wyjazd narciarski. W związku z tym, że w Polsce zima nie dopisała, to nijako zostałem zmuszony udać się w miejsce, gdzie śniegu jest pod dostatkiem. Dodatkowym pretekstem do tego wyjazdu, był kupon na dwudniowy karnet na jeden z tyrolskich lodowców, który otrzymałem za zakupy w sklepie Ski Team. Wybór padł na Hintertux. Teraz mogę powiedzieć, że była to dobra decyzja. Byłem już na dwóch lodowcach: Stubai i Pitztal, ale Tux zostanie chyba u mnie nr 1 z tej trójki. Tym bardziej, że pogoda dopisała (trzy dni słońca i prawie bez wiatru), a ludzi było naprawdę niewiele, dużo mniej niż w listopadzie na Stubaiu.W sumie to pojechaliśmy w 8 osób i każdy miał kupon na dwudniowy karnet. Trzeci dzień musieliśmy sobie już niestety dokupić, ale i tak to chyba był mój najtańszy wyjazd w Alpy. Za wypożyczenie busa zapłaciliśmy 450 zł za 3 dni (oczywiście na 8 osób), kwatery bez zaliczki znalezione dzień przed wyjazdem 50 euro za dwa noclegi od osoby. Paliwo i winiety 210 zł. Razem wyszło jakieś 680 zł bez wyżywienia.Cały plan wyjazdu przedstawiał się następująco: Piątek o 22.00 wyjazd z Katowic, ok. 7 rano jesteśmy pod kwaterą w Ried, zostawiamy rzeczy, przebieramy się i ruszamy na lodowiec. Na Hintertuxie zaczynamy jeździć ok. 9 i jeździmy do końca, czyli 16:30. Zjazd możliwy do samego parkingu. Drugi dzień powtórka, bo karnet jest na dwa dni, ale na każdy dzień wydawany osobno, więc nie działa na innych stacjach. Trzeci dzień trochę odmiany i wybieramy Mayrhofen. Zaczynamy trochę później, ok. 10:30, bo rano było pakowanie i jakoś zeszło. Kończymy o 16:30 i po spakowaniu i drobnych zakupach ruszamy w drogę powrotną. Na miejscu jesteśmy ok. godziny 3 rano (do pracy na 14tą, więc nie jest źle).Sam lodowiec bardzo mi odpowiadał. Trasy szerokie dobrze przygotowane, cały czas lekki mróz, wszystko twarde przez cały dzień. Pod sam koniec dnia przy dojeździe do ostatniej gondoli robiło się trochę miękko, ale to już przy samym dole. Ludzi jak pisałem niewiele, momentami na trasach nie było nikogo. Mały mankament to duża ilość orczyków, w górnej części, lodowca, ale da się przeżyć. Warunki w sam raz do przetestowania mojego nowego nabytku. Właściwie to już cały sezon nosiłem się z zamiarem kupna nowych nart, ale słaba zima nie zmotywowała mnie do zakupów. Moje Heady Xenony już mają trochę najechane. Rocznik 08/09, a średnio w roku jestem ok. 30-40 dni na nartach. Zresztą kupiłem nowe buty, to i narty wypadało też zmienić. Dodatkową motywacją do zakupu był rabat 50 % i ten dwudniowy karnet, który w kasie kosztuje 92 euro. Jako, że z moich starych nart jestem bardzo zadowolony wybór znowu padł na Heady Postanowiłem sprawić sobie I.Supershape Speed (dł. 177 cm 120/66/99 R:15,5).http://www.skionline.pl/sprzet/narty,13-14,head,i-supershape-speed,6403.htmlCo prawda rozważałem też model Rally, który parametrami bardziej przypomina slalomkę i moje dotychczasowe narty, ale w końcu trochę pod wpływem czytanego forum, postanowiłem na małą zmianę. Nie jest to narta gigantowa, ale jest dosyć wąska pod butem i już przy tej długości można bez obaw trochę szybciej pośmigać. Po przesiadce z moich starych Xenononów Xi10 widać różnicę. Jak ktoś lubi szybszą jazdę średnimi i dłuższymi skrętami, to jest to dobry wybór. Narta stabilna szybko zmienia krawędź i łatwo wchodzi w skręt, choć moim zdaniem, nie zawija tak jak slalomka. Gdybym cały czas jeździł po takich trasach, to byłby to idealny wybór, ale teraz chyba zdecydowałbym się na długość 184 cm. Ja jednak wolę krótkie skręty i częściej jeżdżę po węższych i słabiej przygotowanych trasach, a czasami za trasą i jakby to miały być jedne moje narty, to chyba bym się nie zdecydował. Zresztą zastanawiam się, czy jednak ich nie zmienić. Gdyby ktoś był zainteresowany, to pisać na priva. (Stan idealny, 2 dni jeżdżone, 2 lata gwarancji).Trzeciego dnia jeździliśmy trochę niżej w Mayrhofen. Warunki do jazdy trochę inne. Śniegu sporo, stoki nasłonecznione bardzo miękkie, ale nie ma się co dziwić, termometry wskazywały 16 stopni. Trasy w cieniu w dobrym stanie i bez muld. Polecam czarną trasę (18) Harakiri 78% nachylenia. Jedna wywrotka i można się trochę zsunąć. Ogólnie tras sporo jak na jeden dzień i jest gdzie i po czym pojeździć. Ostatniego dnia założyłem moje stare deski i kolejny raz miałem wrażenie, że to są dla mnie najlepsze narty. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi charakterystyka narty slalomowej. Idealnym rozwiązaniem jest oczywiście dwie lub więcej par, ale jeśli ma być to jedna para, to wolę moje stare. Trzy dni szybko minęły, wszystko zagrało jak należy. Co prawda mimo smarowania kremami z wysokim filtrem, trochę boli przypalona twarz, ale to mały problem i mam nadzieję, że kolejne wyjazdy będą równie udane. Poniżej link do zdjęć z wyjazdu, a wkrótce mam nadzieję skończę filmik.https://picasaweb.google.com/112689682481632586983/HintertuxMayrhofen293103201402?authuser=0&feat=directlink6 punktów
-
Pozdrowienia pisałem na kolanie w knajpce, a teraz dodam jeszcze kilka fotek.Po dzisiejszym dniu muszę narty schowac na strych, aby mnie nie kusiło bo warunki jeszcze powinny do końca kwietnia się utrzymać.Dzisiaj było bardzo fajnie. Śnieg z rana lekko zmrożony, później temp. ok. -1 do 0 na górze i chyba ok. +2 na dolnej stacji kolejki. Ludzi mimo pokazu speedski, albo może dlatego niezbyt dużo.Tak gdzieś do 10 godz. część stoku była zajęta dla chętnych do bicia swoich rekordów życiowych, a potem można było po idealnie gładkiej trasie też pośmigać mimo ustawienia z boku giganta.Potem ok. 11 przyszła niska chmura, która z jedną przerwą, ale już do końca czyli do 13.30 spowiła Gąsienicową w mlecznej mgle i jazda była prawie niemożliwa. Mimo to wyjazd bardzo udany.Zagadnąłem mistrza Jędrzeja (bardzo sympatyczny) o dzisiejszy wynik i dowiedziałem się, że 120 km/h pękło. Rok temu było to 170, ale w Goryczkowym. Mam nadzieję, że nic nie pokręciłem z tą informacją.5 punktów
-
5 punktów
-
Nie ma co kończyć, to dopiero środek sezonu...:tongue: :smile::wink: Gdybym mógł to na pewno bym został na weekend Trochę kamoli wyłazi, przy takich opadach jak tej zimy to nieuniknione...Poza trasą dało radę bo na górze było około 10 cm nowego śniegu, obok 1b po lewej stronie ( jadąc w dół) było fajnie, po prawej trochę gorzej. Fajnie też było zjechać na bok z 11a przed tym "esem" i jazda na skróty między kosodrzewiną :smile: do trawersu z ŁukowejAle muszę Cię zmartwić mimo że wczoraj było mało ludzi to popołudniu ciężko było znaleźć miejsce na nowy ślad... dzisiaj pewnie dojeżdżą to do końca :sorrow: ale na trasie warunki będą przez weekend ok. :smile: a potem ochłodzenie :applause:Pozdr.TorresP.S- jeszcze takie foto znalazłem, robione po 14-tej:3 punkty
-
Wróciłem...a w zasadzie wróciliśmy :smile:Ponieważ dopadało trochę śniegu i przede wszystkim w nocy był przymrozek warunki naprawdę bardzo dobre Jeżeli ktoś się zastanawia czy to ma sens to napiszę że jak dla mnie to warunki były dzisiaj lepsze niż 2,3 tygodnie temu. Oczywiście że tras dostępnych było mniej ( niz wcześniej) ale po nocnym przymrozku trasy trzymały że hej :smile: Poza tym bardzo mało ludzi - przyjechaliśmy tak około 9:30 i spokojnie było jeszcze miejsce na parkingu na Biela Put. Więcej było chyba ski-tourów niż tych od zjazdu :smile:Karnet Gopass 25 euro.Czynne trasy 11a-Fis i potem trawers 2A - Majowa na Priehybę, Protektarska na Priehybę i Majstrowska to trasy którymi jeździliśmy i będą spokojnie na ten weekend. Majstrovska trzymała do 13 potem przenieśliśmy się wyżej ale nawet zjeżdżając do samochodu o 15:30 warunki na majstrowskiej były lepsze niż 2 tyg. temu. Na parking już niestety nie da się dojechać więc powrót krzesłem.Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego dnia ...ten sztruks na Majstrovskiej to zrobiłem około południa :biggrin: Pozdr. TorresP.S- a i można było pojeździć poza trasą - fajnie było - mam własny ślad :biggrin: a także własną kosodrzewinę :biggrin::biggrin::biggrin:2 punkty
-
No to "rozpoczynamy" kolejną inwestycję na Mosornym. http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3401495,nowe-krzeselka-pod-babia-gora-polskie-koleje-linowe-ujawnily-projekt,id,t.html1 punkt
-
Wprawdzie miało być po sezonie ale po pokazaniu filmiku moim kobitkom doszliśmy do wniosku że święta spędzimy gdzieś w Alpach :proud: Jedyne co mnie niepokoi to pogoda,ale inna data jest nie osiągalna dla moich współtowarzyszek :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
rano słyszałem w radiu niusa , że Pani Jagna odpuściła sobie szefowanie Komitetem Konkursowym tu link z pełną informacją : http://eurosport.onet.pl/zio-2022-jagna-marczulajtis-zrezygnowala-ze-stanowiska/5xkc8 dla mnie rozbrajające są tego typu stwierdzenia : "....Marczułajtis napisała również, że jest jej przykro "z powodu zaistniałej sytuacji", jednak dodała, że nie wynika ona bezpośrednio z jej winy. "W związku z ostatnimi publikacjami medialnymi ponownie oświadczam, że nie wiedziałem o działaniach podejmowanych przez mojego męża Andrzeja Walczaka" - zaznaczyła....."1 punkt
-
1 punkt







