Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mysiauek

    mysiauek

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      6 099


  2. piter100

    piter100

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      633


  3. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 906


  4. Tadeusz T

    Tadeusz T

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      455


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.05.2014 w Odpowiedzi

  1. Cześc. Wielu ludzi pyta jak nauczyć się jeździć na nartach.Znalazłem fajny filmik pokazujący większość technik narciarskich.Pozostaje oglądać i ćwiczyć:biggrin: [video=youtube;UWhNbuf6ZDg] Wgrać na smartfona i na stoku po kolei powtarzać,aż do skutku...:eek:
    1 punkt
  2. Witam.Jak już wspominałem w wątku „Kasprowy Wierch” sezon narciarski zakończyłem definitywnie w dniu 24.04.2014.Nie wstawiłem w nim żadnego video z powodu błyskawicznego wyjazdu na majówkę.Przez zupełny przypadek trafił się wyjazd zorganizowany do Rumunii.Wyjazd 28.04.2014 o godzinie 5.00 z Bytomia. Trasa przez Czechy, Słowację, Węgry Rumunia.Przewidywany przyjazd do miasta Deva 21.00. Niestety dwa poważne wypadki tirów (jeden na moście w Cieszynie, drugi przed Żyliną) spowodowały, że na miejscu byliśmy 24.15.Pierwszy dzień po śniadanku to:Zamek w miejscowości Hunadoara: Następnie przepiękna miejscowość Alba Iulia: Następnie miasto Sibiu: Dzień drugi to szlak z Sibiu do Bukaresztu tu zaliczyliśmy:Monastyr Cozia: Przejazd krętą drogą Karpat Południowych nad sztuczne jezioro Vidraru: Zamek Vlada Palownika w Poienari (w zasadzie jego ruiny) czyli osławionego Draculi do którego prowadzi 1480 schodów. Było co dylać. Sobór Curtrea de Arges. Dzień trzeci to zwiedzanie Bukaresztu: I na koniec przejazd na nocleg koło miejscowości Braszow. Jak się później okazało jest to miejscowość narciarska. Z okna hotelu widać było takie cuda. Dzień czwarty to wpierw zamek Peles: Zamek w Bran który Rumuni wykreowali jako zamek Drakuli choć nic wspólnego z nim w zasadzie nie ma: I jeszcze ciekawostka - jak stwierdził znajomy - "Wejścia do zamku Drakuli strzegą trzy zwinięte węże" :biggrin::biggrin::wink:Miasto Braszow: Dzień piąty i ostatni to wpierw niesamowity kościół warowny w Premjer (wpisany na listę Unesco World Heritage): Zwiedzanie miejscowości Sighisoara: O 15.30 dnia 3.05.2014 wyjazd do Polski. Na miejscu zameldowaliśmy się 4.05.2014 o godzinie 6.00.Majówka jak widać dość „intensywna”. Co do Rumunii do muszę powiedzieć, że się nie zawiodłem. Jest to piękny kraj o niesamowitych krajobrazach. Od totalnej równiny (Wołoszczyzna) do pięknych i wysokich Karpat.Na moje oko jest to kraj jeszcze dość „dziki” ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Komunizm go na szczęście nie pokonał. Myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla innych krajów europejskich.Jak wspomniałem widoki cudowne, a ceny nie wygórowane. Obiad w knajpie można było spokojnie zjeść za 7-12 lei (1lej = 0,95zł), dobre piwko lokalne to wydatek w sklepie 2,5zł, w knajpce 6-7zł.Noclegi w kwaterach prywatnych to koszt od 25zł. Problemem jest język. Niestety pomimo, że j. angielskim władam słabo to i tak lepiej od nich.Niestety w tak krótkim czasie wiele zobaczyć się nie dało. Ciekaw jestem jak wygląda wybrzeże Morza Czarnego czy delta Dunaju. No cóż może następnym razem.A może tam na narty?Pozdrawiam
    1 punkt
  3. Panowie nie panikujcie krzesło jak stało , tak stoi , dźwig przy dolnej stacji też :smile: http://korbielow.net/kamery_solisko/ , więc raczej są tam prowadzone jakieś bieżące prace , a nie rozbiórka .
    1 punkt
  4. Dzieci na tłumaczenie bywają wyjątkowo odporne. :happy: Może dodatkowo 2 ćwiczenia, tfu - dwie zabawy... Siluete, pokaż jej ten filmik jak się bawią troszkę starsze dziewczynki (od 14 sek i od 45 sek): Nie wiem czy nie trochę za trudne ćwiczenie, ale na niezbyt stromym stoku i przy skręcie o średnim promieniu powinna dać radę. I chyba jeszcze lepsze ćwiczenie wykonywane przez starszą dziewczynkę: :biggrin: (od 7 sek., a może także od 15 sek.) Dzieci miewają opory przed "dziwnymi" ćwiczeniami, szczególnie jak nie są w ćwiczącej grupie. Może jak zobaczy, że dorosła zawodniczka też musi takie ćwiczenia wykonywać, to nie będzie protestowała... Tadek PS. Siluete, nie jestem instruktorem i w nauce dzieci mam jednostkowe doświadczenia, ale tymi ćwiczeniami "wyprowadziłem na ludzi :happy:" syna kumpla, który miał koszmarną rotację i z dziesięć przedziwnych przyruchów tułowia i rąk. Ciekawe, że jego tata jeździ bardzo elegancko. Nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło.
    1 punkt
  5. Wyjazd zakończony.Bardzo udane 4 dni na nartach w zmiennych warunkach.Pierwszy raz o tej porze byłem w Alpach i jestem bardzo zadowolony.350 km (wg endomondo),generalnie niezła pogoda i b.dobre zmienne warunki śniegowe.Czego chcieć więcej?Może tego aby góry te były bliżej.PS: do SB - miałeś rację te narty(Head Titan) są SUPER zwłaszcza na miękkim i niezbyt twardym śnieguI jeszcze kilka tamtejszych klimatów
    1 punkt
  6. 1 punkt
  7. No, nie bardzo symboliczne! Tamtejsze przepisy są przede wszystkim tak sformułowane, żeby zebrać kasę i wykosić zagraniczną konkurencję. Przykładowo, aż do momentu wejścia Chorwacji do UE obowiązywał tam przepis, że na pokład zagranicznego jachtu można zaokrętować tylko te osoby, które zostały przez właściciela zgłoszone na dany sezon, że będą żeglować na tym jachcie. Ilość osób, które można było zadeklarować, wynosiła 2,3 razy tyle, ile wynosi dopuszczalna ilość załogi dla danego jachtu. Ten przepis już co prawda nie obowiązuje, ale pozostały inne, które cudzoziemcom mocno życie utrudniają. Jak chodzi o dopuszczenie do żeglugi jednostek pływających, to obowiązkowe jest wykupienie winiety (tzw. prijava) i obowiązkowi temu podlegają wszystkie jednostki o długości powyżej 3 metrów, za wyjątkiem łodzi wiosłowych, rowerów wodnych itp. Więc sam kajak nie wymaga winiety, ale jeśli jest dłuższy niż 3 metry, to po dodaniu żagla już będzie wymagał! Więcej na ten temat można przeczytać tutaj: http://www.cro.pl/wyjazd-z-wlasna-lodka-pontonem-skuterem-wodnym-t28177.html
    1 punkt
  8. Byłem dzisiaj w samochodowym niebie. Utwierdzilem sie w przekonaniu, ze to czym jezdzimy to zwykle masowo robione narzędzia. Zdjęcia po powrocie. A powiem tylko, ze o ile po Nurbie mam dosc Porsche, tak teraz znudzily mnie Ferrari ☺Malo tego, były dwa samochody, z których jedna nazwę tylko słyszałem raz i nigdy nie widziałem a drugiego . . . nigdy nazwy nie slyszalem. Do tego. . . nikt nie mówi po angielsku. . .oprocz Czecha,ktory zagadal nas w kolejce do wejścia na tor. Włosi są sto lata nami. A ja byłem w samochodowym niebie!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...