Niedawno pojechałem pojeździć do Christchurch (Snowtrax), gdzie mają nowoczesną nawierzchnię ProSno firmy Proslope. Muszę powiedzieć, że wrażenia niesamowite. Nawierzchnia nawilżana niemal non-stop, bardzo szybka, bardzo śliska. Chyba najbardziej w odczuciach zbliżona do śniegu. Trochę miałem problem by złapać krawędź, ale też narty wziąłem pewnie za krótki na tą nawierzchnię (na codzień jeżdżąc na dendixie z taką długością radzę sobie spokojnie), jednak po pewnym czasie dawało się opanować taki boczny ześlizg. Bardzo łatwo i szybko nabiera się prędkości. Nawet się nie spodziewałem - chciałem użyć jibba na końcu stoku by na nim wyhamować, a skończyło się pięknym lotem z nartami nad głową :wink: :stupid: Do kolejnych prób podchodziłem już z większym respektem :smile:Upadek w ogóle kończy się byciem całym mokrym. Na szczęście mieliśm fajną "szybko-suszącą" pogodę :smile: Wyciąg tylko był porażką - lina na wysokości siedzenia z doczepioną połową orczyka a do niego z krótką liną z talerzykiem. Nigdy wcześniej z tego nie korzystałem. Z kijkami operując tym ustrojstwem albo kończyłem z talerzykiem pod kolanami, albo tylko trzymając się pałąka - na drugi dzień rąk nie czułem. Zauważyłem, że najsprawniej na tym radzili sobie snowboardziści i ludki bez kijków. Dzisiaj znalazłem filmik, gdzie młodzież fajnie wymiata na tym stoku:
A tutaj jakiś koleś dzieli się swoimi wrażeniami:
:smile: