Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.07.2015 w Odpowiedzi
-
Właśnie wpadłem na to, że przecież mam w domu jedyny relikt jaki pozostał po tym Mullerze. Podczas wizyty w maszynowni wyciągu na Beskidek w roku... 1993 (!) dostałem od obsługi wymarzony bęben Mostostal'a z najwcześniejszej produkcji oraz kotwicę. Z niej wtedy nie byłem zadowolony bo taka brzydka, drewniana i bez gumy odbojowej... eee.. syfoza... Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że wyciąg na Dolinach to Muller, wiedziałem tylko, że jest stary, bardzo stary.Tamtej zimy oprócz mostostalowego bębna i tej kotwicy z Beskidka upolowałem także wówczas ultranowoczesną w Szczyrku kotwicę Montanex'u z alu rurką i plastikowym poddupnikiem. To była zdobycz....! Po powrocie do domu drewnianą kotwicę wrzuciłem za szafę, gdzie przeleżała zapomniana do wczoraj! Odkopałem ją bo dostałem olśnienia! Gość z obsługi wyciągu jak mi ją dawał mówił, że ta kotwica "to zabytek i chyba jeszcze Keisera pamięta"...No przecież... to jest jedyna istniejąca oryginalna w 90% kotwica właśnie z Mullera GMD.Szybko ją obstalowałem do "wolnego" bębna Mostostalu. Pasuje jak ulał. Zapytacie, skąd wiem...? Ano stąd, że tylko Muller miał na końcu trzonka blaszane mosiężne okucie, które wchodziło w sprężynę (trąbkę) bębna. Polskie Mostostale miały tam blaszaną trąbkę obsadzoną w krótkiej sprężynce odbojowej i gumowy odbój na końcu kotwicy. Muller miał metalowe. Oto ostatni akcent Mullera: A tu jeszcze zdjęcia z 1993r z dnia w którym dostałem te fanty. Kotwica w dłoni, bęben w torbie na plecach! i oryginał ze strony Jacomet'a: A gdzie się podziały oryginalne mullerowskie orczyki z Dolin...? Ano zostały albo kupione albo przejęte, albo zawinięte na samorobny wyciąg stojący od 1991r na Białym krzyżu w miejscu dzisiejszego dłuższego orczyka Polsportu. Z resztą, nie tylko one...!Na zdjęciach z 93r widać ten wyciąg już w położeniu na stoku przeciwległym tam gdzie teraz jest taki krótszy orczyk na sprzedaż. Widać samorobną stację napędową wykorzystującą jednak oryginalną przekładnię i koło napędowe Mullera i... oryginalną stację przewojową zdemontowaną z Dolin! To oryginał z Mullera GMD doposażony jedynie w polsportowskie rolki! Oryginalne bębny GMD mają kotwice wycofane wtedy z GON'u - drewniane kotwice które były w orczykach Swoboda. Mają nawet swobodowskie gumy. Pamiętacie jakie były krótkie...? Oto one! [ATTACH=CONFIG]23253[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]23254[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]23255[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]23256[/ATTACH]4 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oki,oki. Wczoraj miałem chyba obniżony nastrój . Niech będzie , że to przez pogodę. A styl K. Zettel jest nie do powtórzenia i nikt podobnie nie jeździ. Jej rodzice prowadzą pensjonat w domu, gdzie Kattrin się wychowała, może i ona zajmie się tą branżą. Szkoda, że odchodzi czołówka pewnej generacji narciarskiej.2 punkty
-
Paweł a ty spać nie możesz? Czy zbudziłeś się zlany zimnym potem:wink: Jestem pełen podziwu dla twojego samozaparcia. Pozdrawiam cię serdecznie.2 punkty
-
2 punkty
-
Oj nie przesadzaj, p.e.t.e, przecież wiesz, że to żarciki i znasz żarty SB nie od dziś Każdy wie, że to świetna zawodniczka, ale nie musimy gadać zawsze sztywno i merytorycznie - żarciki dodają smaku Miała dość charakterystyczny styl jazdy, z "kuperkiem", plecy bolały mnie od samego patrzenia, bo miała taki przeprost w części lędźwiowej, ale jest to niezwykle sympatyczna i wesoła zawodniczka (zamieniłam z Nią kiedyś kilka słów) i tak Ją zapamiętam1 punkt
-
W niedzielę zaliczyliśmy ścianę północną Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego, samo jej pokonanie od podstawy zajęło nam 7 godzin trudność wyceniana na 3+, IV, szliśmy drogami Północną(3+) i odcinki Direttissima(IV) + Trawiata(IV) pogoda nas oszczędziła choć zapowiadali burze więc to była czysta przyjemność, na szczycie stanęliśmy o 15:00 a wraz z nami dwie panie Słowaczki wspinające się od Wielkiego Hińczowego Stawu. Zapraszam do obejrzenia fotek LINK Na jednym zdjęciu przy schodzeniu ze szczytu widać kawałek mnicha, na którym sesje zdjęciową zrobiła sobie para młoda dość oryginalny plener, niestety nie mieliśmy aparatu z dobrym zoomem żeby wyszło lepiej a jak już dotarliśmy bliżej to schodzili ze ściany i filmu (z grań wychodzą lepsze ujęcia niż ze ściany ale może nie jest tak źle sami oceńcie). [video=youtube;QhUXldQGAmk]1 punkt
-
A mnie wiedza na temat orczyków kolegi MOSTOSTALA po raz kolejny wbija w ziemię i ryje beret. :eek: Szacunek wielki Tapatalkiem1 punkt
-
Cześć Już Ci pisałem Mostostalu Drogi, że jesteś dla mnie niesamowity! W dzisiejszym świecie gdzie króluje naśladownictwo sterowane przez marketing i traktowanie wszystkiego powierzchownie człowiek z prawdziwą szlachetna pasją zasługuje na miano skarbu! Podziwiam i szanuję wielce. Mitek1 punkt
-
A tu taka ciekawostka na którą natrafiłem w czeluściach twarzowej książki:wink: Jak widać zawodnicy trenują różne rzeczy. Szczerze mówiąc to nie wiedziałem gdzie to wkleić. Myślę, że tu będzie dobrze. [video=youtube;u8_9A54BEoc] Pozdrawiam i życzę miłego słuchania.1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj po raz pierwszy od ubiegłotygodniuowych nawałnic wybrałem sie rowerem do Lasku Wolskiego.Spustoszenia ogromne,w zasadzie nie ma drogi,ścieżki które nie byłyby zagrodzone złamanymi drzewami.Poniższe dwie fotki dają wyobrażenie o sile żywiołu , a rower uzyskuje nową funkcjonalność -miernika średnicy buka.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







