Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      831


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      354


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.08.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Nurek przymierzam się do MSW możesz podesłać jakieś topo? mam trochę materiałów, ale może masz jakieś lepsze . Jak z orientacją w skale? trudno? btw jest już nowa pucha na MSW MnichWczoraj udało się zrobić Orłowskiego V- na Mnichu, i wystartowaliśmy na Zacięcie Robakiewicza III jednak ze względu na nadchodzącą burzę przebiegłem szybko zacięciem osadzając tylko 4 punkty na 55 długości liny i szybko ściągnąłem partnera i zrobiliśmy szybki wycof z 3 haków. Pakowaliśmy już sprzęt w ulewie i uciekaliśmy w dół doliny przy walących piorunach kilka dosyć blisko bo od błysku było ok 1-2s. W jednym momencie walnęło w okolicy Szpiglasowej Przełęczy, a tam widać było kilka osób. Sporo latało śmigło bo 3 razy lądowało przy Moku, przy zjeździe po zrobieniu Orłowskiego widzieliśmy jak leciało pod Zadniego Mnicha (2 dziewczyny odpadły i się potłukły jedna chyba ma złamane żebra), potem gdy zbiegaliśmy przez Mnichowe Plecy to śmigło przyleciało nad Mnicha. Widzieliśmy, że 1 zespół był na górze i 1 na dole na drodze Orłowskiego lub Klasycznej chyba mieli problem z liną, potem schodząc ceprostradą widzieliśmy jak smigło leci w stronę Rysów.Co do dróg to oby dwie są bardzo bardzo ładnymi drogami.Robakiewicz to tylko wspinanie w zacięciu a potem łatwym terenem "Przez Płytę". Polecam, gdy ktoś chce się wybrać na Mnicha łatwym wariantem.Orłowski ma wszystko oprócz wspinania w pionowej ścianie... czyli kominki, zacięcia, przewieszki, tarciowe płyty itp. Polecam , gdy ktoś chce iść ciut trudniejszym wariantem, ale za to bardzo urozmaiconym.Topograficznie mała podpowiedz, za pierwszym stanem, jak widzicie nad głową filar z ringami to trzeba iść do pierwszego kominka, idąc do drugiego można się wpakować w wariant VI/VI+ my robiliśmy wycof z tamtej drogi, ale podobno często ludzie się tam pakują. Polecam wyjść bardzo wcześnie, ponieważ potem robią się kolejki i tłumy jak na krupówkach nam udało się być pierwszym zespołem pod ścianą (6 rano) i pierwsi weszliśmy na górę (3min po nas wszedł chłopak który wchodził Robakiewiczem). Niżej kilka fotek Później wrzucę jeszcze mini relację z wypadu na Słowację (Czerwona Ławka i Rohatka) oraz do D5S (Kozi, Kozia, Zawrat) ;)PozdrawiamTomek
    3 punkty
  2. W poniedziałek byłem na takiej małej "eskapadce" 40 - minutowej do czarnogórskiego Monastyru Ostrog (coś jak Golgota dla katolików albo Mekka dla muzułmanów). Normalnie bym tego nie opisywał, bo i do opisywania nie jest dużo, ale jakoś chcę zachęcić Was do odwiedzin Czarnogóry Do monastyru idzie się od parkingu prosto w górę (szlak co jakiś czas przecina drogę asfaltową). Tak wygląda Monastyr Ostrog A tak widoki na pobliskie góry
    1 punkt
  3. Ja jestem w MNE. Mam jedno pytanie: jak w takim upale chodzisz po górach (nawet wspinaczkowo)??? Miałem nadzieję, że przejdę się po górach, ale już od 7 rano jest 30*C i dalej niż na plażę nie chce się iść :stupid:
    1 punkt
  4. Klimczok-Skrzyczne za jednym zamachem cz.3 Przejazd na Malinowską niestety nie trwa zbyt długo, a szkoda! Końcówkę trzeba podprowadzić ale wszystko wynagradzają widoczki! Jadę dalej, docieram do kolejnej szutrówki, tej która prowadzi z Białego Krzyża na Przysłop pod Baranią. Jadę sobie spokojnie, raz trochę z górki, raz trochę pod górkę aż docieram do skrzyżowania i żółtego szlaku który zaprowadzi mnie na Cieńków i dalej na skocznie Adama. Zjazd bardzo przyjemny, łatwy technicznie, jest równo i szeroko. Cały przejazd z Skrzycznego do centrum Wisły zajął mi jakieś 1,5 godzinki naprawdę fajnej jazdy. Z Wisły w kierunku BB jadę już standardowo, czyli Ustroń, Górki, Jaworze. Robi się naprawdę gorąco i żałuję że jeszcze szybciej nie wyjechałem! Ale nic, kręcę sobie spokojnie. Ogólnie cała trasa wymagająca kondycyjnie, ale bez jakiś większych trudności technicznych, oczywiście można wybrać inne warianty i może być ciekawiej np. zjazd czerwonym do Buczkowic ze Skrzycznego! Ale ja ostatnio trochę powalczyłem na trasach DH z Koziej i Cybernioka więc dziś te łatwiejsze zjazdy bardzo mi odpowiadały. Serdecznie pozdrawiam Maciek
    1 punkt
  5. Okolice NarwiiW poniedziałek wreszcie trochę pojeździłem - 60km po mazowieckich drogach i wale nad Narwią. Wyjechaliśmy o 10:20 (póki co nie biorę przykładu z johnnego :wink:) z Torunia Włościańskiego, gdzie mieszkaliśmy. Przez polne drogi dojechaliśmy do Jerozolimki, a potem do Goławic. Stamtąd chcieliśmy się przedostać drewnianą kładką na drugą stronę Wkry, ale skręciliśmy w nieodpowiednią drogę, która skończyła się tak:Obok były jakieś opuszczone domy, a na drodze wystawały krawężniki i małe betonowe płyty.W końcu wyjechaliśmy na dobrą drogę, która prowadziła wprost do kładki. Przy Wkrze stał stary opuszczony budynek z czerwonej cegły, dom to raczej nie był.Przez kładkę przechaliśmy do Kosewka. Stamtąd pojechaliśmy na południowy wschód do Pomiechówka. Po przejechaniu przez tory kolejowe skręciliśmy w prawo w kierunku Modlina. Przez Narew przejechaliśmy takim dwupoziomowym pieszo-drogowo-kolejowym mostem.Po zjechaniu z mostu, zeszliśmy na plażę, z której rozpościerał się widok na Twierdzę Modlin i Narew, która za 2-3km łączy się z Wisłą. Chcieliśmy zwiedzić Spichlerz Kazimierza Wielkiego, ale niestety został sprzedany i za rok-dwa ma powstać tam hotel.Wracając z powrotem na naszą trasę, trzeba było pokonać taką oto skarpę.Na zdjęciu wydaje się łagodna, ale w rzeczywistości była niemal pionowa. Schodząc z rowerem poślizgnąłem się i łup o ziemię! Przez 2h ciężko było oddychać (przez nadciągnięcie mięśni w klatce piersiowej), dlatego jechaliśmy wolniej.Z tamtego miejsca (tuż obok mostu) wjechaliśmy na wał narwiański. Po dojechaniu do Nowego Dworu Mazowieckiego robimy mały pit-stop na frytki i coś do picia. Podczas przerwy przyszła 10-15 minutowa ulewa. Po zjedzeniu ruszamy wałem w stronę Zalewu Zegrzyńskiego. Mijamy spaloną łąkę i nadpalone drzewa.[ATTACH]23267[/ATTACH]I dojeżdżamy do ropociągu. Podpora bramowa niekratowana? :wink:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...