W sobotę udało mi się zdobyć Grossglockner najwyższy szczyt Austrii 3798m.n.p.m. Nie jest to trudna góra przy dobrych warunkach pogodowych pod względem technicznym, ale jest ona dość mocno oblegana przez turystów przez co robi się dość niebezpieczna na grani podczas mijania się tym bardziej że przewodnikom średnio się chce czekać w kolejce na minięcie i cisną po ludziach wywołując niezłe zamieszanie. Po drodze na szczyt są 3 schroniska na wysokościach 2200m, 2780m i 3400m tak z grubsza, ciężko jest się zakwaterować bez rezerwacji na 2 pierwszych bo są tanie względem trzeciego na 3400, pomimo że góra jest do zrobienia w jeden dzień to my postanowiliśmy się przespać w schronisku przed powrotem właśnie na wysokości 3400 bo tylko tam znalazło się wolne miejsce koszt to z Alpenverain 24euro a bez 32 euro do tego jest śniadanie między 6:00 a 7:30 nic specjalnego ale zawsze coś.
My szliśmy z pełnym wyposażeniem czyli śpiwory karimaty jedzenie picie i co się tylko dało plecak jakieś 15-20kg, tak bywa jak się niema od kogo zebrać informacji co do wyprawy, teraz przy drugim wyjściu tam zabrałbym max plecak 40l i na lekko tylko z niezbędnym sprzętem tam wyszedł niema sensu się tak męczyć. To mniej więcej tyle jak ktoś chce szczegółowo się wypytać przed wyprawą to zapraszam na priv lub tutaj.
kilka fotek z tej wyprawy.
na szczycie
w drodze na lodowiec
przeprawa przez szczeliny na lodowcu
droga w stronę szczytu w porannym słońcu
pozdrawiam Rafał
reszta fotek LINK