Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 906


  3. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 795


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.10.2016 w Odpowiedzi

  1. To znacznie zmodyfikowany i rozbudowany tekst napisany przez mnie parę lat temu. Widząc ciągle na forum te same zapytania, nadzieje i mity pojawiające się w kolejnych postach pomyślałem, że może trochę pomoże on nabywcom zagubionym w marketingowym bełkocie. Co kupić? Zadajesz to pytanie w nadziei, że Forumowi eksperci podejmą za Ciebie wysiłek wyboru i sklecą odpowiedź. Najlepiej konkretny typ narty z linkiem do jakiegoś sklepu albo aukcji. W końcu przecież się nie znasz a do tego nie masz czasu aby się nad tym zastanowić. Ale mam kiepską wiadomość - niekoniecznie jest to dobra taktyka. I dlatego proponuję weź sprawy w swoje ręce! 1. Nie licz, że znajdziesz tu ekspertów, którzy mają objeżdżone szersze spektrum nart. Aby uzmysłowić Ci jak wygląda obecny rynek podam, że w interesującej mnie kategorii szerszych (od 80 mm pod butem) nart tylko firma Voelkl ma kilkanaście "męskich" aktualnych modeli. Mimo szczerego wysiłku udało mi się pojeździć tylko na części z nich. A dużych producentów jest jeszcze kilkunastu a małych dziesiątki. Sadzę, że nie ma już od dawna nikogo na świecie kto by to ogarnął. A dowodem na to nich będzie procedura testów nart - statystyczna z udziałem dużych grup testerów ale... jednorazowa w warunkach jakie się akurat trafiły i tak naprawdę obejmuje może 5-10% głównej oferty. 2. Na szczęście narta jest znacznie mniej ważna niż Ci się wydaje. Już but jest zdecydowanie ważniejszy. Ale najważniejsze są umiejętności. Na każdej narcie można wszędzie zjechać choć w określonych warunkach zdecydowanie lepiej jeździ się na jednych jak drugich. A ponieważ to wątek o doborze nart to skoncentruje się na doborze nart do warunków i predyspozycji narciarza. 3. Producenci namnożyli wiele bytów niepotrzebnych. Kategorie, podkategorie, narty męskie i kobiece. Uprośćmy tę nadmiernie rozbudowaną taksonomię. Pomijając narty "specjalistyczne" możemy podzielić je na: - slalomowe (czyli krótkie i mocno taliowane) - gigantowe (dłuższe i mniej taliowane) - freeridowe (jeszcze dłuższe, zdecydowanie szersze i mniej taliowane, już oblgatoryjnie z rockerami) Do pierwszych zaliczylibyśmy więc narty SL z grupy race oraz całą grupę allround i pewnie cross, do drugiej GS z grupy race i całą grupę all mountain. Dla trzeciej jako wyznacznik proponowałbym przyjąć szerokość >90 mm pod butem. Narty pierwszej kategorii powstały z myślą pokonywania skomplikowanego "wymuszonego" toru z częstymi zmianami kierunku, drugie przeznaczone są do jazdy z wielkimi prędkościami po łagodniejszym torze, domeną trzecich jest poruszanie się w nieprzygotowanym terenie. Są oczywiście jakieś mieszańce "międzygatunkowe" - czasem to są ciekawe pomysły, czasem marketing. W ramach danego gatunku produkowane są narty o bardzo różnej sztywności i z różnych materiałów. zapamiętaj więc, że geometria i sztywność to najważniejsze parametry wpływające na wybór nart. 4. Geometria jest podstawowa - z tych trzech gatunków musisz wybrać ten preferowany. Gdybym był złośliwy napisałbym wybierz slalomki i basta! Bo koniec końców (w Polsce) wszyscy je kupują. Wskazania na poszczególne typy są następujące: - jeśli lubisz poranny sztruks a po pierwszych muldach stwierdzasz, że trzeba pójść do restauracji - wybierz narty wąskie z pierwszej lub częściowo drugiej grupy. - jeśli masz ADHD i jazda dłużej niż przez sekundę bez zmiany kierunku jest nieznośna to zdecydowanie wybierz slalomki, wskazaniem też byłyby strome trasy gdzie trzeba kontrolować prędkość, uprawianie slalomu specjalnego i mały boks dachowy - jeśli jesteś demonem szybkości, lubisz ostrą i długą jazdę, realizujesz się za granicą - to gigantki. A jeśli lubisz popołudniową ciapę i zmuldzony stok to te o większej szerokości. - gdy na boisku jeździsz z konieczności bo obok nie ma śniegu to trzecia grupa będzie najodpowiedniejsza. 5. Magiczne R - wszystkie współczesne narty nie mają prostych krawędzi (w rzucie z góry) - ograniczone są łukami o podanym przez producenta promieniu R. Należy to rozumieć następująco na narcie o promieniu R można wyciąć czyste łuki w zakresie ca 0.5 R do R. Czyli slalomka o taliowaniu 12 m umożliwia wykonanie czystych ciętych łuków w zakresie 6-12 m a gigantka taliowana 30 m w zakresie 18- 30 m. Nie oznacza to jednak, że nie można wykonać skrętów o innym promieniu - wystarczy nartę wprowadzić w ześlizg i można obrócić się nawet w miejscu - na każdej narcie. Magiczny promień traktuj jako daną pomocniczą i się nim nie przejmuj. 6. Związek geometrii z warunkami i stylem jazdy. Jazda na krawędzi (cięta) zmieniła bardzo sposób budowy nart. dawniej narty były sztywne i było to korzystne, teraz podczas skrętu ciętego z definicji narta jest silnie wyginana (o czym de facto pisałem powyżej) więc musi być elastyczna (stąd konstrukcja sandwiczowa). Z drugiej strony elastyczna narta ma dużo wad - podatność na nierówne podłoże, wchodzenie w drgania przy dużych prędkościach, nieprzyjemną właściwością nart mocno taliowanych (wąskich w środku i z szerokimi przodami) jest wrażliwość na momenty skręcające czyli sytuacja gdy środek jest zakrawędziowany, a przód leży płasko. Podsumowując to chciałbym podkreślić więc, że sztywność narty jest kompromisem powinna być taka, że potrafimy ją wygiąć gdy chcemy a nie powinna sama być zbyt podatna. Hmmm, czy nie jest to coś podejrzanego - raz elastyczna a raz sztywna. Sam to odczułem jak przesiadłem się przy mojej niewielkiej wadze na sportową SL - mogłem zjechać z każdą prędkością nawet ze stromych stoków ale "straciłem" całkowicie wigor jaki miałem na poprzednim "sklepowym" modelu. Ale jazda na krawędzi to nie jest jedyna technika narciarska a jadąc ześlizgiem są wyraźne korzyści z narty mało podatnej. Proponują założyć sobie na próbę starą prostą dobrą dechę o konkretnej długości i zobaczyć jak pięknie te narty się sprawują w takiej jeździe. A jeśli uważasz, że dotyczy Cię tylko jazda cięta to albo jesteś zawodnikiem albo jeszcze nie jeździsz. Podsumowując - krótkie, mocno taliowane narty to mocno wyspecjalizowany sprzęt i warto go kupić mając pełną świadomość tego z pełną odpowiedzialnością napiszę, że dla przeciętnego narciarza promień >16 m jest wystarczający a umożliwia wykonanie zgrabnych lekkich i wystarczająco sztywnych nart 7. Co to znaczy krótka, długa narta? Teraz to proste - krótka to poniżej wzrostu, długa powyżej. 8. Dobór długości nart. Zamiast zmuszać nas wszystkich do ciężkiego wysiłku intelektualnego proponuję skorzystać z kalkulatorów. Najlepiej z dwóch, trzech opartych na różnych parametrach (waga, wzrost). Część kalkulatorów podawanych przez producentów skierowuje nas czasem do zbyt krótkich modeli dla "dużych" narciarzy bo firma nie ma odpowiednich modeli (tak było np. w przypadku Kaestle). Najogólniej nart krótkich należy unikać niezależnie od propagandy uprawianej przez sprzedawców (chyba, że jest to absolutnie świadoma decyzja fana SL). zawsze zaś polecę narty +5-10 cm 9. Szerokość nart. W jeździe na krawędzi na twardym podłożu lepsza będzie narta wąska (bo mniejszy mimośród i szybsze przerzucenie krawędzi). za to w warunkach miękkich ta szersza. Ponieważ jednak na twardym i tak każda narta spokojnie da sobie radę to zysk z wyboru szerszej narty może być duży. Pod jednym wszak warunkiem, że masz zamiar śmigać po odsypach czy na topniejącym stoku. A jeśli tak jest to 80 mm jest dla Ciebie! 10. Sposób montażu wiązań - rzadko poruszany a bardzo interesujący temat. Różne typy nart mają bardzo różne punkty montażu wiązań - w nartach SL zdecydowanie najbardziej do tyłu. Taki montaż zakłada nisko pochyloną maksymalnie do przodu sylwetkę i jazdę na krawędzi. Taki montaż jest bardzo niekorzystny we wszystkich innych zastosowaniach narciarskich dając niezrównoważony moment obrotowy, kiepskie są w śmigu, skokach, obrocie przez piętę. dla odmiany montaż z TT (fun park) daje narty nadskrętne, ale zdecydowanie wolę go od tego pierwszego w zastosowaniach "uniwersalnych". Uff geometria za nami. 11. Dobór sztywności nart. Tutaj występują dwie szkoły. Część forumowych kolegów i koleżanek wychodzi z założenia, że sztywna narta jest zawsze lepsza od bardziej podatnej i lepiej mieć tą lepszą. Ale inni uważają, że nie należy przesadzać i początkujący powinien wybrać modele umiarkowane. Skłaniałbym się do tej opinii - jeśli nie masz zbyt wielu kilogramów i dynamiki. W sztywności nart łatwo się zorientować po cenie. Czym droższa tym sztywniejsza. A na poważnie to w slalomkach grupa race jest sztywniejsza od allround. W pierwszej idą po kolei komórka, pierwsza sklepówka, druga sklepówka. W nartach gigantowych jest podobnie ale w grupie szerszych all mountain można trafić też narty bardzo sztywne. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że twarde narty są odpowiednie na twarde warunki a miękkie na miękkie (pod warunkiem spokojnej jazdy). Jeśli jesteś wysportowany, ambitny i ciężki wybierz narty sztywniejsze. A jeśli nie lubisz się przemęczać a ewentualny lód przeczekasz w knajpie to miększe. Ale w każdym wypadku unikaj nart "dla początkujących", "wybaczających błędy", "łatwych" - to propaganda producentów, którzy raz chcą Ci sprzedać badziewie aby za rok sprzedać narty dla "średniozaawansowanych" a na końcu normalne. 12. O czym nie napisałem? Lista bardzo długa o roli płyt pod wiązaniami, szerokości piętek i ich właściwościach, bardziej nietypowych taliowaniach, wygięciu nart (camber, rodzaje rockerów), kształcie dziobów. Oddzielnym tematem jest pojęcie narty "uniwersalnej" pod którym to próbuje się sprzedawać zupełnie różne koncepcje (np. narty SC albo AM lub nowoczesne freeridówki z "podwójnym" taliowaniem). Ogólnie wolałbym pojęcie narciarza uniwersalnego a nie narty uniwersalnej... 13. Jak już dokonałeś wyboru gatunku nart, obliczyłeś długość, dobrałeś szerokość i pomyślałeś o jej twardości to najgorszą robotę masz za sobą. Z czystym sumieniem powiem, że niezależnie jakiego producenta wybierzesz to będziesz zadowolony. Przy wyborze konkretnej firmy możesz kierować się następującymi przesłankami: - wszyscy mają Progressory to ja też je kupię - wszyscy mają Progressory to ja ich nie kupię - kolor i rysunek danego typu będzie mi pasował do kurtki - na nartach tej firmy wygrywają w PŚ - ich narty są robione ręcznie (WOW - pewnie strugane siekierką) - nie mam zamiaru kierować się ww przesłankami i poszukam okazji A ponieważ się nie znamy to naprawdę, choćbyśmy chcieli, to nie wybierzemy dobrze za Ciebie - chyba, że wypełnisz 100 stronicową ankietę psychologiczną. Pozdro Wiesiek
    9 punktów
  2. Wg mnie takie porównania nic nie dają , poza tym , że pytającego ewentualnie utwierdzimy " mentalnie" w wyborze jakiejś opcji . Również podzielenie się wrażeniami z własnej jazdy na jakimś sprzęcie też jest z kategorii tych bardzo subiektywnych ,bo nie znając dobrze osoby , która pyta ( faktyczne umiejętności , budowa ciała , preferencje ) nie jesteśmy w stanie nic sensownego doradzić . Elaborat Wujota to wszystko sensownie tłumaczy, więc nie ma co się dalej na ten temat doktoryzować . Mnie np na wszystkich nartach dobrze się jeździ , bo każde czegoś uczą , niezależnie od mitycznego "R" , długości , szerokości , sztywności itd, itp .
    2 punkty
  3. Pytałeś się pewnie o standardowy system naśnieżania, który nie jest w stanie wyprodukować śniegu w plusowych i lekko minusowych temperaturach. To co widzisz na zdjęciu to taka "trochę" większa kostkarka do lodu. Toto może "robić" "śnieg" (właściwie drobny lód) nawet przy +20 Zresztą twoja lodówka pewnie też, ale teraz są te w których się lód sam usuwa. Tak, że nikt się nie wymądrzał. Pozdrawiam
    2 punkty
  4. Cześć Konkretnie w jaki sposób ułatwi i co? No i jaki jest odpowiedni dobór desek dla początkujących. Wujot podoba mi się tak zebrana wiedza a piwa masz u mnie ( nie jedno) za końcowe akapity o Progressorach i siekierce. Pozdrowienia
    2 punkty
  5. Wujot tym tekstem , to trochę strzeliłeś gola do własnej (forumowej) bramki , bo ileż postów zniknie z dramatycznym pytaniem o pomoc w doborze nart ?
    2 punkty
  6. Czy administrator mógłby przykleić tego posta ? Tak żeby był widoczny zawsze na pierwszej stronie forum! Jest tu napisane wszystko!
    2 punkty
  7. Witam Was, W tym roku sezon zacząłem dośc póżno odpadł wyjazd wrześniowy ze względu na kiepskie warunki sniegowe na tyrolskich lodowcach ( mało otwartych tras). Opisywanie szczegółowe Solden i Pitztal mija się z celem - organizacja doskonała, warunki śniegowe bardzo dobre - nie doskonałe bo kilka kamieni widziałem .obydwa ośrodki to połączenie doskonałej jakości niestety z wysokoimi cenami karnetów np: 1 - dzień Pitztal to 48 euro ..... z powodów rodzinnych w tym roku również nie kupiłem sezonówki która się bardzo opłaca. W Solden bardzo dużo Polaków ,praktycznie co chwilę słychać / widać jakąś ekipę z Polski. Tym razem na wyjazd pojechałem z grupą zorganizowaną przez Jaro z Trójmiasta (bus 9 osób) (nocowaliśmy wspólnie z ekpia od Krzycha Gajowego z Krakowa) - doskonała atmosfera , super opcja z menu, dobra cena, i te genialne apresy - nie raz jeszcze pojedziemy razem Mieliśmy 3 dni ładnej pogody , może nie typowej lampy ale jezeli pojawiały się chmury to nie schodziły nisko, jedynie ostatniego dnia na Pitztalu już niestety po 12 - opady sniegu. Już myślę o kolejnym wypadzie ...... do Tyrolu Zdjęcia nie są zbytnio twórcze , piekne itd.... jestem na tych lodowcach kilka razy w roku wiec nie robię wielu zdjęc
    1 punkt
  8. Hej, może ktoś byłby mi w stanie doradzić, 1. Płeć - K 2. Wiek - 25 3. Waga - 60 4. Wzrost -168 5. Na nartach jeżdżę od 2 sezonów, ( 6 dni w sezonie) 6. Moje umiejętności określam na niestety nie mogę znaleźć postu ze skalą więc opiszę: początkujący, jazda pługiem opanowana, podczas drugiego sezonu już nawet udawało się na krawędziach oraz równolegle ustawić narty 7. Moje buty to - Dalbello AS60 lub 65 8. Teraz jeżdżę na nartach/model Blizzard thermo gel v23 tyle udało mi sie znaleźć w internecie bo narty były pożyczone 9. Preferuję styl jazdy rekreacyjną, po przygotowanych stokach 10. Upatrzyłem sobie narty Atomic pure affinity 11. Mój budżet na narty to około 1100zł Czy przy mojej jeździe lepiej kupić używane narty czy nowe? Czy te narty będą dla mnie odpowiednie oraz jaką długość ze względu na rocker powinnam wybrać (154 czy 160)? Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za nieścisłości to mój pierwszy post
    1 punkt
  9. 1 punkt
  10. Na tym polega rewolucja. Śnieg produkowany jest wewnątrz tego kontenera, a następnie wyrzucany na zewnątrz. Pomysł podobno przyszedł z krajów arabskich, gdzie był problem z wysokimi temperaturami i betonem. Zaczęto więc ten beton mechanicznie schładzać. Ta technologia została zaadaptowana do celów robienia śniegu. Teoretycznie nawet przy plus 20 stopniach można taki śnieg przy użyciu takich instalacji produkować. Przy czym póki co te systemy z uwagi na ich wydajność wystarczają na śnieżenie raczej mniejszych stoków, a generalnie reklamowane są jako uzupełnienie tradycyjnych systemów z armatkami i lancami. Np. gdy jest naśnieżony stok, a z uwagi na długi okres wysokiej temperatury, nie można później śniegu uzupełniać. Te systemu umożliwiają w takiej sytuacji produkcję śniegu i uzupełnianie śniegu z tradycyjnych systemów. Nie wiem, kto i w jakiej kolejności wpadał na kolejne rozwiązania, ale ja najpierw usłyszałem o czymś takim na Pitztalu. Tam stanął wręcz mały budynek, wewnątrz którego produkowany jest śnieg, który następnie jest wyrzucany na zewnątrz za pomocą taśmociągu i rozwożony przez ratraki. Za wszystkim stała i stoi izraelska firma IDE: http://www.ide-snowmaker.com/blog/case-study/pitztal-austria/ Technoalpin - a więc firma która ma bodaj 60% światowego rynku śnieżenia - wpadła na coś co nazywają Snowfactory - to właśnie stanęło w Karpaczu. Plusem jest to, że fabryka śniegu mieści się na standardowej ciężarówce i ma formę kontenera. Można ją rozbudować o kilka takich modułów. Tutaj video na stonie Moninec, jak to u nich wyglądało: Teraz JC donosił o jeszcze jednej firmie, która ma postawić coś w BSA, jak rozumiem chodzi o to: http://www.snowbox.info/ . Na stronie chwalą się, że śnieg można produkować nawet przy +35 stopniach. Chyba wielkiego sensu to nie ma, z uwagi na to co ze śniegiem będzie się działo na zewnątrz przy takich temperaturach, ale jak rozumiem producent chce podkreślić, że się da. Ktoś kogo pytałem o ten system snowbox, twierdził że jest to mniej wydajne niż snowfactory, ale być może ten system też się da jakoś rozbudowywać.
    1 punkt
  11. Czytalem to dzielo zaraz po stworzeniu, ale dopiero dzis dalem lajka Bardo pomocny i fajny manual dla szukajacych nart, Dla poczatkujacych tym bardziej. A Progressory niszcza wszystko
    1 punkt
  12. Jak mógł mi umknąć taki piękny post . No i całą tą "magię" związaną z "doborem" nart diabli wzięli. Pozdrawiam PS: Dzięki Wujot.
    1 punkt
  13. Miałem taki dylemat w zeszłym roku. http://www.skionline.pl/forum/topic/19695-alpy-austra-pierwszy-raz/ Pojechaliśmy w Dolinę Zillertal i wracamy tam w tym sezonie. Mnogość ośrodków, bliskość lodowca, skibusy w cenie. Było mega Ośrodki w dolinie: http://www.hochzillertal.com/ https://www.zillertalarena.com/pl/arena/winter/start_winter.html http://www.mayrhofen.at/en/home/ http://www.hintertuxergletscher.at/pl/landingpage-polski.html Wszystko na jednym skipassie!
    1 punkt
  14. Na stronę wstawiłem galerie zdjęć z mojego wczorajszego pobytu w ośrodku Czarna Góra
    1 punkt
  15. Co prawda temat Snowfactory w Karpaczu zaczęliśmy w wątku o ośrodku w Czechach (Moninec), ale chyba tutaj jest chyba lepsze miejsce. Załączam zdjęcie ze stoku Relaks w Karpaczu przedstawiające pierwszą górkę śniegu wyprodukowaną przez Snowfactory. Zdjęcie otrzymałem od znajomego, który raczej się nie obrazi za to iż tutaj je wstawiam.
    1 punkt
  16. Odpowiadając w temacie. W Austrii jest obowiązek jeżdżenia na zimowych oponach od 1 listopada do 15 kwietnia, przy czym obowiązuje on przy tzw. zimowych warunkach. Za "zimowe warunki" uchodzą także sytuację, gdy jezdnia jest mokra a temperatura ujemna, jako że pojawia się szron i oblodzenia. Ze względu na to, że najczęściej sunę do Austrii w okolicach początku listopada na lodowiec, to zawsze przez Wszystkimi Świętymi zamieniam opony z letnich na zimowe. I tak już parę lat. Plusem jest to, że zwykle o tej porze nie ma przesadnych kolejek u wulkanizatorów.
    1 punkt
  17. Dzięki Jasiek. W kamerce porysowany obiektyw,ale to Chińska za 250 zł. Na szczęście GoPro jeszcze wtedy nie miałem. To prawda - dla mnie też jakiś popieprzony! Mam nadzieję,że źle się nie skończy. Pozdrowionka. Dużo mógłbym napisać,ale postaram się jakoś streścić. Pierwsze wrażenie jest dziwne. To zupełnie inny rower niż dotychczas mi znane i testowane. Czy jedzie się ciężej? Tak,ale dla mnie różnica jest minimalna.Jak się człowiek przyzwyczai,to wykręca niemal identyczne średnie prędkości jak na normalnym góralu. Natomiast nie za bardzo polecam osobą bez kondycji,bo wtedy to "niewiele" może znaczyć "dużo"! Po pierwszej przejażdżce miałem uczucie jakby mi mięśni brakowało,choć przecież już robiłem trasy ponad dwustu kilometrowe. Ale adaptacja nie trwała długo i szybko ogarnąłem temat. Skręt - to może zaskoczyć najbardziej. Lepiej na początku uważać,bo jednak szerokość opony wyraźnie zmienia prowadzenie. Niektórzy mówią,że skręca jak taczki i coś w tym jest. Ja zacząłem stosować technikę podobną do prowadzenia motocykla,balansując nieco ciałem,a dokładnie przenosząc jego ciężar. Czasem nawet wystawię kolanko,jak szybciej się składam. Po dłuższej jeździe,szybko zapomina się o tym mankamencie. Teren. Już po zjechaniu z asfaltu zaciera się różnica w oporze jazdy między typowym góralem a tłuściochem. Również jeśli chodzi o hałas podczas jazdy. Jazda nawet po utwardzonej, gruntowej drodze jest przyjemna. Grube opony świetnie pochłaniają nierówności jak amortyzatory,oczywiście zależne jest to od ciśnienia. Ale nawet dość mocno dopompowane świetnie tłumią przede wszystkim małe kamyczki,które zawsze czujemy nawet na fullu. Tutaj ich nie czuć w ogóle. Do tego dochodzi fantastyczna przyczepność w momencie,kiedy zaczynamy podjeżdżać pod stromą górkę,na której leży sporo żwiru,czy luźnych kamieni. To samo przy zjeździe - gruby może więcej! Jak dla mnie,wszędzie gdzie kończy się asfalt,tam fat spisuję się nie gorzej od normalnego górala. Czasem nawet lepiej! Oczywiście, w im cięższy teren wjedziemy, tym bardziej widać przewagę fata! O dużym błocie,czy piachu nawet nie wspominam,bo tam to najczęściej tylko grubas przejedzie. Testowałem moją maszynę chyba w każdych warunkach,a ostatniej niedzieli w Beskidzie Małym. Opisałem szczegółowo moje wrażenie na pewnej stronie poświęconej fatom,bo mnie poproszono,ale z oczywistych względów nie puszczę tutaj linku. Na chwilę obecną nawet do jeżdżenia po dość równych drogach leśnych najchętniej zabieram właśnie tłuściocha - jest zabawa! Pozdrawiam.
    1 punkt
  18. Marcin szybko "wyliże się" i powróci do pełni zdrowia. Innej możliwości nie przyjmuję do świadomości i tego Mu życzę z całego serca. Byłem światkiem tego zdarzenia i jestem pełen podziwu i uznania dla Marina, że pomimo poważnego urazu jakiego doznał zdołał o własnych siłach, na rowerze zjechać na dół do Buczkowic, po czym podjechać 5 km. do samochodu zaparkowanego w centrum Szczyrku. Duży szacun !. Uważam, że miejsce to powinno zostać jak najszybciej zabezpieczone i oznaczone, aby w przyszłości nikt inny nie wpadł w tą pułapkę. Nawet próba pokonania tej rury butem trekingowym kończy się poślizgiem. Marcin posiada doskonałe umiejętności poruszania się na rowerze enduro w górach. Udowodnił to niejednokrotnie na wspólnych wyprawach, oraz na zawodach Enduro Trials. Dlatego uważam, że to nie brak umiejętności doprowadził do upadku a brak odpowiedniego oznakowania wystającego kawałka stalowej rury. Pozdrawiam JaroW
    1 punkt
  19. Wujot to co napisałeś jest jak miód uzdrawiający moje skołotane serce i ciało. Powinno to być w dziale "dobór sprzętu" na pierwszym miejscu i oznaczone na czerwono!!!! Pozdrawiam Kazimierz
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...