Iłża i inne klimaty z mazowieckiej ziemi - 105 kilometrów rowerkiem
Dzisiaj była piękna pogoda, więc trzeba było dobrze wykorzystać ten czas. Postanowiliśmy razem z Paulą po raz pierwszy zaatakować trasę o wielkości co najmniej stu kilometrów, udało się zrobić 105.
Trasa w skrócie: Radom - Wierzbica - Krzyżanowice - Iłża - Bąkowa - Kazanów - Tczów - Radom.
Był zamek, była przyroda, były pierogi ze szpinakiem - było pięknie.
Chmury, błękit nieba i świetne światło poskutkowało tym, że co chwila trzeba było się zatrzymać by wyjąć z sakwy aparat i pstrykać. Z wyprawy powstała mała fotogaleria, do której obejrzenia zapraszam.
Początek - zbożowy klimacik...
Asfalt i zero ruchu aut - to lubimy!
Wśród maków...
...i jak tu nie pojechać w dal? Cudnie!
Po drodze pierwsze kolorowe kwiatki
Potem były stawy i dłuższa przerwa.
Grążele żółte:
Na grobli:
Stodoła na paszę dla ryb - klimatyczna.
Nimfa?
Jaskółka:
Jedziemy w stronę Iłży...
Docieramy do kluczowego miejsca naszej dzisiejszej wycieczki.
Na początku zwiedzamy stary piec garncarski:
Jedziemy dalej...
...naszym oczom ukazuje się tutejszy zamek.
Zwiedzamy miasteczko, jemy pyszne pierogi ze szpinakiem, robimy sesję zdjęciową.
Twierdza z perspektywy miasta:
Uratowana z wieży
Rycerz na swym rumaku
A kuku...
Jedziemy w stronę Bąkowej. Po drodze paleta barw.
Na początek maki:
Morze Żółte?
Chabry:
...i znowu stawy:
Kolejne ptaki w obiektywie.
Iłżanka w Kazanowie...
...i powrót, pod wiatr do domu.
Piękny dzień, dobrze spędzony czas!
Pozdrawiamy narciarzy, rowerzyści z nizin
marboru i Paula