Z mojego doświadczenia (bez ACL-a 2015, z pozszywaną łękotką przyśrodkową 2015, niewyjęty gwóźdź śródszpikowy, którym było leczone przed i podkrętarzowe złamanie kości udowej z przemieszczeniem 2010, ze skrótem nogi o 20mm 2010 i wieloodłamowym złamaniem kości ramienia 2010) trudno powiedzieć .
To nie epatowanie niesprawnością tylko nakreślenie tła
Biegam po górach bo to dla mnie forma rehabilitacji/utrzymywania formy w terenie, który uwielbiam. Bieganie w terenie/górach ma dla mnie jeszcze ten plus, że przy skrócie nogi nie ma na całej trasie dwóch identycznie postawionych kroków. Wg mnie asfalt bardziej katuje kolana.
Kolano daje radę, jako suport kijki i opaska podtrzymująca rzepkę. Praktycznie co weekend robię Beskid Śląski a podczas wyjazdów inne górki. W tygodniu WPKiW Chorzów leśnymi duktami i podbiegi na bieżni..
Podstawa wg mnie to świadomość własnych ograniczeń, wsparcie medyków/rehabilitantów, odpowiednia/niska waga i sprzęt, który nie przeszkadza a pomaga.
Pozdrawiam
mirekn