Nie wiem czy dalej ma to tak wyglądać, ale od początku kwietnia mamy właściwie cały czas lato. Nie pada i co chwila upał. Nie da się wytrzymać ani w domu, ani na uczelni (no bo po co wstawiać klimatyzację na ostatnim piętrze). Od początku maja trawa wygląda w wielu miejscach jak w lipcu. Truskawki wypalone, agrest ugotowany, wszystko rośnie jak na piachu a Wisła w Warszawie znów zbliża się do magicznych 50 cm wysokości. Niedługo znowu będzie można się przespacerować po dnie. Za to rok temu było o wiele lepiej https://meteomodel.pl/BLOG/suma-opadu-w-roku-2017/