Też wybrałem się wczoraj do tej stacji na rozpoczęcie sezonu. To była moja pierwsza wizyta i bardzo pozytywne wrażenia, kupa śniegu i do tego bardzo dobrej jakości (może ma to związek z tym, że armaty są skierowane w górę i śnieg ma sporo czasu żeby opaść). Ilośc ludzi umiarkowana, kolejek do wyciągu nie było. Trasy łatwe, ale momentami było naprawdę pusto, więc można było sobie pojeździć szybciej. Po wjeździe do Krynicy całkiem inny klimat. Jedyny minus wyjazdu to fakt, że podczas jednego przejazdu kanapą strasznie puścił smar z bloczków, a siedziałem akurat bezpośrednio pod liną. Pan w kasie przeprosił i powiedział, że jak nie zejdzie w zwykłym praniu to wystarczy oddać do pralni chemicznej i przesłać im rachunek i oddzdzą pieniądze za pranie, więc w sumie też plus za podejście. Bardzo fajna stacja na rozruszanie się i chętnie odwiedzę ją jeszcze raz jak już otworzą całość.