Powrót do naszych lokalnych Alp - Szwajcaria Bałtowska
Po dwóch mroźnych nocach i śnieżeniu, dzisiaj odwiedziliśmy ponownie naszą "Górkę" codzienną, czyli Bałtów.
Rano temperatura -1 i na niebie chmurki. Dzień rozpoczęty chałką, masełkiem i pysznym dżemem malinowym roboty mojej mamy 😮 Pycha...
Kawa i w drogę!
Na stoku spodziewam się @San28 oraz @1mirinda Choć ten drugi nie pisał, że będzie... Wyczułem Kolegę, i moja intuicja się nie myliła! Marek jest już na parkingu gdy podjeżdżamy na miejsce. Super! Spotkania forumowych Kumpli na stoku, to coś co bardzo lubię
Z Parkingu widać, że trwa walka o naśnieżenie głównej trasy pod krzesłem.
Stoimy w kolejce i czekamy na otwarcie kas.
Ludzi przybywa...oj, jak później się okaże nie będzie luzu na stokach.
...a, kto stoi, to stoi
Marek sobie gada z Paulą, a ja pilnuję miejsca
Rano było głaskane, bo sypane było do godziny 8.
Szwajcaria i szwajcarskie narty na stojaku
SL się rozpadły, nowych nie ma i musiałem wziąć ze sobą GS.
Śnieg jest lekko przyklepany przez ratrak, ma konsystencję żółtawej mąki...i niestety jak się później okaże jest tępy, wolny. By wykonać kilka skrętów z odpowiednią prędkością muszę po starcie mocno pracować kijami, krokiem łyżwowym - chwila na kreskę w pozycji zjazdowej...cztery skręty i koniec jazdy Ot...taka odmiana po SkiAmade
Takie górki okoliczne, to narta SL - trzeba jednak kupić czym prędzej...
W górę!
Czynne są dwie trasy przy orczykach: wokół lasku i przy wyciągach.
Pierwsza:
Druga:
Czynna jest również "ośla łączka" wraz z wyrwirączką:
Pierwsza godzina - jest w miarę luźno, choć czasami robi się tłoczno. Ludzie ruszają na stok stadnie. Chwilę trzeba czasami odczekać i jest luz.
Przyjeżdża Andrzej Prawie godzina spóźnienia - ale wybaczamy mu, bo bardzo lubi pospać hahaha Andrzej - super, że przyjechałeś, fajnie było pogadać.
@1mirinda na wyciągu
Obok walka trwa na całej długości trasy - niestety do jakiejś 11, bo potem się temperatura podnosi do plusowej.
Ostatnia godzina jazdy już w tłoku. Trzeba uważać, bo jest niebezpiecznie. Na dole kolejka przy wyciągu na jakieś 5 minut.
Kończymy jazdę i kończymy nasz narciarski dzień kawą, ciastkiem, pieczonym serkiem i pogaduchami. Chłopaki uśmiechnięci, zadowoleni i z nart i ze spotkania.
Było bardzo pozytywnie!
Dziękujemy, że zechcieliście nam towarzyszyć dzisiaj we wspólnych szusach!
Pozdrawiamy
marboru i Paula