Stacja Narciarska Kazimierz - lubelskie się nie poddaje słabej zimie!
Po wczorajszym ścisku na stoku w Bałtowie, dzisiaj w niedzielę postanowiliśmy ponownie odwiedzić Kazimierz Dolny nad Wisłą i tutejszy mały ON.
Wiedząc z doświadczenia, że czym późniejsza pora, tym większa ilość narciarzy pojechaliśmy dzisiaj na samo otwarcie, na godzinę 8mą. I jak później się okazało, to był doskonały wybór, ponieważ rano mimo dodatniej temperatury stok był przygotowany bardzo dobrze, a narciarzy była znikoma ilość. Gro tego "tłumu", to byłem ja, @Paula, @1mirinda oraz @elosawa z kolegami. Można śmiało napisać, że stok przez dwie godziny jeżdżenia był pusty, a przy wyciągu zero kolejek - na początku dnia uruchomiony był jeden orczyk, bo włączanie drugiego nie miało sensu.
Na dole wiosna i zero śniegu - ON tej zimy funkcjonuje na głównej trasie + ośla łączka. Druga pod względem długości trasa oraz trasa w jarze są zielone.
Paula i @elosawa, czyli Maciek zaczynają swój narciarski dzień
Widok stoku z dołu:
Z boku:
Z braku innych nart, dzisiaj ponownie jeżdżę na GS.
Walka o zimę na Lubelszczyźnie polega na mocnym atakowaniu armatami w każdy mróz jaki się pojawia.
Sprzętu do śnieżenia jest tutaj bardzo dużo.
Początek nieczynnej trasy Czy doczekamy się jej otwarcia tej zimy? Szczerze, wątpię. Prognozy są negatywne
Jeździ się świetnie.
Mimo +1, stok trzyma, jest całkiem szybko i fajnie ćwiczymy dzisiaj technikę.
Rano niebo zasnuwają chmury, ale pod koniec jazdy, ok godziny 10:30 powoli zaczyna wyglądać na stok słonko.
Paula szlifuje technikę: korekta pleców i rąk...
...a ja przy każdym zjeździe ćwiczę na początku Justynę Kowalczyk i rozpędzanie krokiem łyżwowym a potem również wykonuję ćwiczenia udoskonalające jazdę Jest fajnie, szybko i się nie nudzimy.
Przy dolnej stacji sytuacja z narciarzami wygląda tak:
I jak się okazuje, jest to doskonały wybór miejsca i pory na nartowanie, ponieważ dostaję sygnał od znajomych ze Szwajcarii Bałtowskiej, że tam frekwencja jest dużo większa.
Pogaduchy z Markiem @1mirinda na wyciągu:
W jarze zielono - na poniższym zdjęciu widać uskok terenu - na jego dnie w normalnym, śnieżnym sezonie funkcjonuje jeden z wariantów zjazdu w Kazimierzu:
Trzeci orczyk, przy krótkiej ale najostrzejszej części ośrodka stoi
Dwie godziny mijają bardzo szybko.
Endomondo wskazuje po dwóch godzinach dystans 27 km, wczoraj w Bałtowie w ciągu 3 godzin udało się osiągnąć wynik 30 km. To, tak jak wspominałem kwestia oblężenia wyciągów.
Dzisiaj jazda w Kazimierzu była "na okrętkę" i generalnie podobało nam się bardzo!
Tym bardziej, że później była pizza na drugie śniadanie, pyszna kawa i świetna rozmowa z Chłopakami z Forum.
Maciek i Marek, to super zapaleńcy, więc tematów nie brakowało. Wyjazdy, Alpy i technika jazdy...
@elosawa, to Mistrz demonstracji "na sucho" prawidłowego ustawienia pozycji narciarskiej
Dzięki Panowie za świetny dzień i to małe WZF
Pozdrawiamy serdecznie
marboru i Paula