To jest przyczyna że pusto, jak przechodziłem w 2019r. grań Tatr 60% turystów to Polacy.
Byłem dawno temu w majówkę na obozie skiturowym w Chacie Teryho, popołudniowa tura na Lodową, w trzech wraz z przewodnikiem zjechaliśmy do Javorowej (reszta zjechała do schroniska) i Dolina chciała nas zatrzymać bo po wielu perypetiach udało się wrócić do schroniska o 4 rano. Dodam że wtedy telefony nie działały nawet na graniach, a w schronisku wieczorem odpalano lampy naftowe.