Fajnie się ironizuje ignorując oczywiste dane i przesłanki. Każdy kto ma oczy widzi jak wygląda sezon w Polsce, ile mamy naturalnych opadów, ile epizodów z deszczem w trakcie sezonu itd. Nie dziwię się, że TMR nie chce inwestować w infrastrukturę narciarską, gdy nie ma w tym biznesie żadnej stabilności przez pogodę. Obstawiam, że głównym problemem biznesowym nie jest nawet sama długość sezonu, a brak pewności, że w okresie styczeń-luty ośrodek jest w stanie stabilnie funkcjonować i inwestycje będą miały okazję się odpowiednio zamortyzować.