Świt wypada koło 3 na Równi pod Śnieżką. Tłumy z Karpacza wspinają się na wschód słońca, po lampkach widać, że samotności na szlaku już nie będzie...
Okolice Domu Śląskiego...
Końcowe podejście Drogą Jubileuszową bo trochę mniej ludzi i słońca trochę widać...
I coś tam z góry udało się zobaczyć...
Wyszło solidnego spaceru trzydzieści kilka kilometrów i 1500 m podejścia.
Pozdrawiam.