Wydawało się, że wraz z sezonem letnim ruch turystyczny w Karkonoszach będzie duży. Pogoda dopisuje, na szczęście jest wyjątkowo gorąco i ma to swoje plusy. Start ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę. Nie pamiętam by kiedykolwiek było całkowicie pusto przy źródłach Łaby...
Na szlaku Grzbietem Karkonoskim podobnie...
Śnieżne Kotły to teraz tylko Kotły, na śnieg trzeba będzie trochę poczekać, w oddali można dostrzec Wielki Szyszak...
zachód słońca w okolicy budynku RTON i Wielkiego oraz Małego Kotła też zdecydowanie na plusie...
Im dalej tym ciemniej. Petrovka to schronisko które doszczętnie spłonęło w 2011 roku, na szczęście Czesi postanowili je odbudować, choć w zmienionej architekturze i mniejsze niż przed katastrofą...
Księżyc pomaga w nocnej wędrówce, Petrova Bouda z innej perspektywy...
Teraz kolej na Spindlerovu Boudę w pobliżu Przełęczy Karkonoskiej...
Ciekawe co to za miasto, ktoś wie?
Jeszcze trochę trasy zostało do pokonanie, w jakiej okolicy wschód słońca wypadnie...
Pozdrawiam.