Nie mogę zrozumieć,skąd oni wzięli ten tłum,bo w moich okolicach-Krynica-Jaworzyna,Słotwiny,Magura Małastowska,słowacka Regetowka-w tym roku wszędzie wyraźnie mniejsza liczba narciarzy niż w poprzednich latach,nawet w dni,w których dawniej tłok był pewny,jest luźno,znajomi włąściciele narzekają-trochę kryzysu,trochę rozbicia na większą liczbę stacji,większa popularność Alp i nowych kierunków..Zwabić w jedno miejsce ponad tysiąc ludzi przez jednego organizatora-takie rzeczy dotąd widywałem tylko na otwarciach stacji z darmową jazdą i to nielicznych i nie w tym roku...
Kojarzy mi się to z jakimś bezinteresownym jajcarstwem w rodzaju facebookowych zwoływań,które na 18stkę w bloku potrafią zaprosić 5 tys. gości,mimo że solenizantka się połapała i zaraz wycofała, a policja wzywała posiłki z Lublina,jak to się zdarzyło ostatnio w jednym z podlubelskich miasteczek...Ale jeszcze wyciągnąć z tego kasę-mistrzostwo świata,zdolności nadprzyrodzone???