Dzięki Bode, ja też nie zmywam ślizgów, ale pytam z ciekawości czy można zastąpić markowe produkty i narzędzia oferowane przez sklepy dużo tańszymi odpowiednikami ogólnie dostępnymi w sprzedaży. Np. widziałem w supermarkecie budowlanym płytę z poli...... czegoś tam:confused:, o wymiarach 1 metr na 0,5 metra o grubości 4,7 mm z której można zrobić około 60-80 sztuk cyklin w cenie 57 zł, podczas gdy jedna markowa cyklina kosztuje ok. 25 zł. Podobnie jest ze szczotkami nylonowymi, z gumą do zbierania gradu z ostrzonych krawędzi, myślę ża jeszcze można by znaleźć kilka przykładów dużo tańszych zamienników, a np ceny imadeł to całkowicie powalają z nóg. Ponieważ myślę o samodzielnym serwisowaniu nart swoich, żony i córki, to szukam możliwości zrobienia zakupów po niekoniecznie najwyższych cenach, oczywiście tylko w takich przypadkach gdy jest to możliwe bez obniżenia jakości wykonanej pracy.