Michał. DZIĘKI !!!
Jeżdżę na teoretycznie zbyt krótkich nartach, świadomie i tego się trzymam. Jeżdżę typowo rekreacyjnie, po niespecjalnie stromych i wymagających trasach, nie mam WIELKICH ambicji aby robić postępy, JEŹDZIŁEM z instruktorem, nie jeżdżę całodniowo z dużą intensywnością - wolę krótkie narty, bo tak wybrałem po testach wszystkich długości. Narty są dla mnie mniej męczące, lżejsze. I żadne, nawet najbardziej ortodoksyjne opinie tego nie zmienią bo ludzie mają różne cele, rózne wartości i robią niby to samo z zupełnie innych pobudek i dla osiągania zupełnie innych celów.
Dla mnie najważniejsza nie jest prędkość i nienaganna technika, a raczej wygoda i bezstresowa rozrywka PRZEZ DUŻE "R".