Oczywiście nie jeżdżę tyle co przedstawiciele handlowi, ale...
Przez ostatni miesiąc zwiedzałem Polskę.
A przynajmniej jej wschodnią część. Trasa w skrocie:
Sosnowiec -> Zdiar -> Stara Lubovna -> krynica -> Dukla -> Sanok -> Przemyśl -> Medyka -> Hrubieszów -> Zamość ->Zwierzyniec -> Chełm -> Włodawa -> Terespol -> Hajnowka/Białowieża -> Kruszyniany -> Białystok -> Białystok -> Suwałki -> Vistytis -> Gołdap -> Węgorzewo -> Giżycko -> Mrągowo -> jez. Piłakno -> Olsztyn -> Morąg -> Malbork -> Krynica Morska -> i powrót do Sosnowca.
A co chciałem powiedzieć: ceny są przekosmicznie różne na stacjach tych samych firm. Jedna stacja, na ktorej -przy swojemu zdziwieniu- tankowałem prawie caly czas to "Bliska". A czemu "o dziwo": bo od dawna nie tankowałem na orlenie z pewnego powodu, a praktycznie tylko na Neste i Statoilu.
Natomiast z akażdym razem okazywało się, że "Bliska" jest najtańsza i ani razu się na paliwie nie zawiodłem. A ceny? PB98 ~4,5/~4,8.
Oczywiście na wszystkich innych stacjach "firmowych" zwykle cena wynosiła 4,99pln/l... i tak nie szukając w Gliwicach na Pszczyńskiej wczoraj na Bliskiej PB98 była za 4,63 a ciut dalej na Shellu po 4,99pln.
Co chcę przez to powiedzieć: że z nas zdzierają.
A marże na stacjach w PL są najwyższe w Europie ...
A to tylko jeden temat... bo nie chce mi się pisać o cenach noclegow w Polsce....