To ja w tym samym temacie.
Od dziecka jeździłem do Korbielowa. Rok w rok, czasem co tydzień, na parę dni, na całe ferie, na pół ferii, zimą, latem. Przeróżnie.
W tym roku powiedziałem : DOŚĆ !!
Nie byłem ani razu.
Walczę z sentymentami i przyzwyczajeniem.