Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mysiauek

VIP
  • Liczba zawartości

    6 100
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Zawartość dodana przez mysiauek

  1. Dobrze ujęte. Zawsze można mieć dwie, trzy pary i każda z nich będzie idealnie stowrzona do swojej kategorii. A można mieć jedną, która z każdej kategorii coś bierze. Najłatwiej porównałbym sam tą nartę do pewnej kategorii samochodów ale nie chcę robićofftopa, w sumie koledzy mają inny wątek na opowieści o autach :tongue:
  2. Najdziwniejsze jest to, że na początku sezonu trasy były super... i co? i nagle się coś zmieniło? Nie starczyło im pary? A pod Babą idealna trasa...
  3. Ciąg dalszy testu: 1. Na twarde warunki, narty muszą być idealnie ostre. Wtedy są jak gigantki a po dociśnięciu tną i krótsze (średni promień) łuki. 2. Bez względu na warunki, stabilność jest potworna. Nic nie robi na nich wrażenia. Prędkość (amatorsko rekreacyjna) każda. Czy to miękko, czy twardo, czy na jednej czy na dwóch nartach... nic nie robi na nich wrażenia. 3. Na miękkim, w rozjeżdżonym, w warunkach jak tu: [video=youtube;tJT8L8pECUw] to ideał narty. Najbardziej "bijące" w oczy: STABILNOŚĆ. Największy minus: boli japa od odpowiedzi na pytania: co to za narty Pan ma? jak się na tym jeździ? to na puch, prawda? Największy plus: pod knajpą +10 do lansu i rośnie penis
  4. Każda bajka kiedyś się kończy: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/14201-Polska-warunki-narciarskie-2011-2012?p=151782&viewfull=1#post151782 Post numer 636. Niestety czasem forum nie wrzuca do dokładnego podlinkowania
  5. Ja nie jestem zadowolony z Pilska tak jak Aklim.Droga przez Korbielów: tam gdzie dzień wcześniej lały się strumienie wody, droga totalnie zamarznięta z lodem.Podjazd od ronda w górę leeedwo na dwójce. Koła kręcą się w miejscu. Pozdrawiam Pana ze Scenica, który stanął za rondem pod górkę i zastanawiał się co dalej. Parking przy kolei linowej na Miziową kompletnie oblodzony. Na pochyleniu trzeba trzymać się samochodu. Lód a droga czarna oblodzona. Smród palonej gumy unosi się miło w powietrzu. Paru wytrawnych kierowców próbuje zajechać układ napędowy swoich maszyn. Tu szczególnie wyróżniamy Pana w zielonej skodzie. Z minutę gaz w podłodze i stoi w miejscu. Oscar :)Krótko podsumowując trasy: beton i lód. Do tego zero ratraka. Trasa Pilsko->Miziowa: z rana widać dwa, słownie DWA, ślady po ratraku.Miziowa-Szczawiny. Ratrak jechał, rano piękne kalafiory, dziury na zakręcie (starym esie) no i potwornie nierówno. Przy szybszej jeździe mało mi kostki nie urwało. Bardzo bardzo twardo. Pod warstewką śniegu, sztruksu, lodowisko na całego. Po godzinie cukier na lodzie. Pewnie Panowie nie ratrakują tylko na szybko przejeżdżają cukier, który szurający zbierają przez cały dzień.Buczynka-Solisko- twardo, beton, ratraka nie widziała. A poniżej co się działo widać na załączonym filmiku. Dzięki Bogu wtedy doceniłem BBRy. Cięły aż miło :DNiespodzianka: na Babie idealnie wyratrakowane, brak lodu, popołudniu miejscami tylko miękko. Za to do końca idealnie równo. O co chodzi ???Tak powinny wyglądać stoki!! Obok stok GATu->stan na filmiku.Najlepsza trasa: krecha z Miziowej niebieską przez polanę Bartek do Szczawin. Idealnie równo:)Z ciekawostek: brak prądu i GAT włącza na dole tylko Kamienną-Solisko a Buczynki już nie. Nie było się jak wydostać powrotnie w stronę Miziowej...uprzejmy Pan polecił pójść sobie przez Jontka do samochodu. Podziękowałem uprzejmie...Przygotowanie trasy na Miziowej: Filmik z dołu[video=youtube_share;tJT8L8pECUw] I parę fotek: Narty na popołudnie w Gacie: W kasie też miła niespodzianka: nie masz drobnych, nie dostaniesz reszty i nie zwrócisz karty.1. Żałuję, że nie pojechałem do Szczyrku -o którym myślałem.2. Czekam aż żona wróci do zdrowia->pora na Podhale.
  6. No jakby nie choroba żony A tak i z Aklimem może człowiek się spotka
  7. mysiauek

    Voelkl RTM

    Cena może być zabójcza. Spróbuj jeszcze BBRów.
  8. Dzięki I pozdrowienia dla Twojej ! Właśnie idę spać, a jutro rano melduję się w Korbielowie.
  9. Nie trudno znaleźc Kask z naklejkami sionline i dziwne narty Styl jazdy mocno rekreacyjny
  10. Kurcze, mi się żona rozchorowała... nie wiem czy nie pojadę sam gdzieś bliżej... Pilsko again Decyzja dzisiaj wieczorem.
  11. Sławek, no będę się czerwienił normalnie. Natomiast: tak narty były po serwisie i pewnie dlatego trzymały i nie puszczały. Co więcej, nie trzeba było w ogóle wkładać siły w jeżdżenie. Podsumowując: narty trzeba przygotowywać, a nie myśleć, że jakoś to będzie.
  12. Ciekawe co na to Slawek Darku: miło było poznać w realu.
  13. Janek, powiem Ci, że dla mnie sezon teraz się zaczyna. I pisałem o tym juz wiele razy. Puste stoki, rano zmrożone, długi dzień, słońce. Marzec jest najpiękniejszym miesiacem narciarskim. Dopiero w kwietniu różnie bywa.
  14. mysiauek

    Zdretwiale palce

    Hej, ja mam ten problem w każdych butach. Po pierwszych paru zjazdach zdejmujębuty na chwilę, rozgrzewam palce, dopinam na nowo i problem znika do momentu mocnego zmęczeniaciłaa i nóg. Niestety dopsaowanie mikroregulacji nic nie daje.
  15. Jakoś długo ten dojazd wyszedł -od Sos d owejścia przez bramkę. W sumie mnie zwykle droga na Rusin zajmuje droga max 2:30. 10 minut przebranie więc zamykam się w 2:40. A wybieram się w sobotę rano->też koło 7dmej. Jakieś "roboty drogowe" po drodze?
  16. Z tego co pamiętam, to na Sihelnym pewna miłość dwóch mężczyzn się narodziła Życzmy im szczęścia
  17. Normalnie gdybym był CZŁONKIEM "Tęczowej Partii Rowerzystów" to bym się zaczerwienił słysząc te słowa takiego mistrza !
  18. mysiauek

    Rossiniol Passion III

    Twoja żona jest pierwszą osobą, ktora jest zadowolona z tych nart. Ja nie znam żadnej kobieta, która by spróbowała Passiona I-III i miała o nim dobre zdanie. Całkiem inaczej jest w zakresie serii Attraxion. Jakikolwiek model i wszystkie kobiety były zadowolone.
  19. Eee tam, może spokojnie żyćz tego co już zarobił, to co ma się chłopak spinać A powrotu do zdrowia mu życzę.
  20. Janek, ale nie ma się co przejmować opiniami. Jeśli są "niepochlebne" to można je zawsze mieć w dupkijku narciarskim. Mariusz Normalnie nie wiem o co Ci chodzi :wink:
  21. Będę prawdopodobnie od samego rana do 16-17stej. Z żona i być może znajomymi (Johnny? ). Górka na te narty średnia ale przywiozę.
  22. Hmmm nie analizowałem nigdy dokładnie mojej jazdy. Lubię jeździć po hetarach, nie utrzymuje rytmu itp itd i dlatego nie wypowiadam się (i nie czytam) w wątku dla profesjonalistów "Ważne! Techniki jazdy oraz nasze filmiki". Z przyjemnością i dla przyjemnością jeżdżę ile mogę na krawędzi tak mnie matka natura stworzyła i jak mi odpowiada. Może zajrzałbyś w sobotę na Rusina? Zbadamy sprawę BBRów
  23. 1. Raczej nie, zbadam filmikiem. Moze to jakiś mój błąd. 2. Jadę albo w pełni na krawędziach (może chłopaki z soboty coś o tym powidzą, jak wyglada to z zewnątrz) albo "po staremu" zamiatając. Nie spotkałem się, żebym musiał to mieszać.
  24. Dwie strony medalu Pierwsze spotkanie z BBRami nie nastawiło mnie do nich pozytywnie. Szybkie narty, kompletnie nie do opanowania na trasie. Narty bardzo szybko nabierają prędkości i kompletnie nie trzymają krawędzi. Zakręty tylko o jakimś kosmicznym promieniu. Johnny smiał się, że zabraknie mi kiedyś szerokości trasy. A piątka z Miziowej za wąska nie jest. Poza trasą: na ubitym w lesie mogłyby być krótsze. W puchu poezja i nie ma żadnych uwag. Rzuciłem je w kąt i z lubością powróciłem do starych ukochanych Salomonów XWingów. Co to była za ulga!! Ale, spokoju sobie nie dałem. Obejrzałem parę fotek z mojej jazdy i stwierdziłem, że może poprawa pozycji coś zmieni. I dała!! Narty zaczęły pracować, pracować dla mnie Przesunięcie góry ciała do przodu i narta zaczyna kręcić. Trzymanie w każdych warunkach idealne. Narta jest prawie "race-carverem". Prawie, bo nie jest tak szybka w zmianie kierunku jazdy. Szerokośc pod butem robi tu swoje. Natomiast szybkośc narty, ogromna stabilność, szybkość jest na poziomie starej kategorii cross. Porównuje do dawno ujeżdżanych Atomiców z serii SX oraz zeszłorocznej porażki Blizaarda Magnum... ktory kompletnie mnie zawiódł. Wracając: narty miałem przygotowane, trzymały na każdym rodzaju śniegu. Jedynie nieratrakowany lód powodował poślizg. Promień założony przez producenta jest raczej nie do wykonania,a przynajmniej przy mojej nikłej wadze nie jestem w stanie tego zrobić, ale średnie i długie skręty to poezja. I stabilność, stabilność, stabilność. Żadne kalafiory, dziury itp itd nie robią na nich wrażenia. Jak czołgiem. Opisywany problem z "kłapaniem dziobow" występuję tylko na lodzie ale nie ma wpływu (w moim przypadku) na jazdę. Zdarza się on tylko w czasie jazdy na wprost. A teraz o problemie, który ja napotkałem. Przy dużym wychyleniu - rzadko ale wystąpiło - nagle leżę na boku wewnętrznym skrętu. Więcej niż raz leżałem. Zamierzam nagrać filmik z takiej sytuacji żeby przanalizować co się dzieje. Zastanawiam się czyto nie "wybutowanie", natomiast spprawy dzieją się za szybko, abym mogł coś powiedzieć od ręki. A koledze, ktory pisał, że kaski narciarskie to pic na wodę, chciałbym pokazać moją niebieska nogę i rękę po uderzeniu w lód i głowę bez guzów. Kask sie przydał. Podsumowanie: sądzę, że to narty nie dla każdego. Na pewno nie dla początkującyh. Jak widac po mnie, szybko sprawdzają postawę narciarza i jego umiejętności. Dla bardziej zaawansowanych ciekawy allmountain, z szerokimi możliwościami wykorzystania. Z wyjazdu wróciłem kompletnie niezmęczony i szczęśliwy O dziwo, kompletnie brak zakwasów, co dawno mi się nie zdarzyło! Co za przyjemne narty Pamiętajcie, że to opis amatora, kompletnie subiektywny. Wszystkim polecam wypożyczyc narty na więcej niż jeden dzień i dopiero decydoiwać o zakupie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...