Narty - skionline.pl
Jump to content

gregre0

Members
  • Content Count

    636
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

gregre0 last won the day on April 11 2010

gregre0 had the most liked content!

Community Reputation

257 Excellent

About gregre0

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 06/30/1958

Personal Information

  • Imię
    Grzegorz
  • Miejscowość
    Warszawa

Ski equipment

  • Narty marka
    Blizard R Power, Atomic SL12, Blizard Quattro RX
  • Buty marka
    Lange RS130
  • Gogle
    kask z szybą

Skills

  • Styl jazdy
    mój własny
  • Poziom umiejętności
    7
  • Dni na nartach
    12

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Co do wyższości kątownika nad ostrzałką to koledzy mają 100% racji. Dlatego wspominałem o wadach ostrzałki regulowanej. Pozostaje tylko kwestia doboru pilnika, bo tu mamy inne doświadczenia. Ja worze ze sobą najgrubszy diament (na pewno nie 400) i pilnik metalowy. Poprawiam krawędzie codziennie - czyli delikatnie przeciągnę krawędź pilnikiem lub diamentem - w zależności po czym danego dnia jeździłem. Imadła - fajna rzecz, ale na wyjeździe, rzadko kiedy jest do czego je przykręcić. Zazwyczaj poprawianie krawędzi sprowadza się do przejechania pilnikiem po stojącej (trzymanej w ręce lub opartej o ścianę) narcie.
  2. Co się śmiejesz. To najpiękniejsza muzyka dla moich uszu. Super by było, tak zamknąć oczy i posłuchać......
  3. Preferuję szum nart!!!
  4. Jazda w taka pogodę jest męcząca, więc dobrze, że tylko 2h dłużej i szczęśliwie. Kiedy w grudniu przed świętami wracałem z Zillertal'u pogoda było super, tylko krajanie wracali na gwiazdkę do kraju i korki pomiędzy Dreznem a Wrocławiem wydłużyły powrót o 4 godziny.
  5. Do bieżącego utrzymania ostrych krawędzi nie potrzebna jest opcja podnoszenia krawędzi (jak w Kunzman'ach) Mam pewien uraz do prawideł ze zmiennym ustawieniem - łatwo się przestawiają na inny kąt, co można przeoczyć i tylko pogorszyć. Skoro jednak masz do utrzymania kilka par nart z różnymi kątami sugeruję Pro Sharp. Zalety: sposób regulacji wydaje się mniej podatny na niechciane zmiany + możliwość wykorzystania dowolnego pilnika (dokupienia dobrych/potrzebnych ostrzy). Wada: Nie używałem tego modelu, nie wiem jak z jakością wykonania. Do tego najdrobniejszy pilnik jaki jest i ewentualnie najgrubszy pilnik diamentowy. Pierwsze ostrzenie/użycie - po pierwszym, drugim lub trzecim dniu jazdy (w zależności od podłoża i techniki jazdy).
  6. Święte słowa ""Hochkonig rozwaliło system! Wg naszej opinii najlepszy, ośrodek SkiAmade w jakim byliśmy."" I własnie dodałeś nam dodatkowy powód do powrotu na SkiAmade. Puste pasy startowe to, to co uwielbiamy.
  7. Udanego polowania! Którędy jechaliście? Ciekaw jestem jak tam będzie z ilością ludzi na stoku. Na wąskiej drodze koło Mikulowa widzieliśmy cały sznurek rodaków ciągnący na południe (2 na 3 samochody). Uwaga. Na mostku pomiędzy stawami są chyba jakieś prace i jest ograniczenie do 20 km. Tydzień wcześniej przejechaliśmy tam bez zatrzymania - teraz stał tam korek na jakieś 1 - 2 km.
  8. Dzień szósty - Planai W Schladming parkujemy w garażu na poziomie gondoli (tak na oko 50m od bramek). Musimy 10 min poczekać, bo bramki otwierają się dopiero o 8:15. Na początek wybieramy trasę 2 i to okazuje się chyba najfajniejsza trasa. Niezłe są też 1, 3, 5 ale na 2 można by sobie pojechać na krawędzi po całości. Można, ale ja dziś po wczorajszych szaleństwach tylko się wożę/zsuwam/oszczędzam. Peseloza w kręgosłupie mówi - a mówiłam, żeby się nie lenić przez święta tylko poćwiczyć/wzmocnić plecy. Za to Ewa uznaje to za najlepszy dzień, choć faktycznie ludzi jest tu więcej jak w Reiteralm. Do polecenia z dnia dzisiejszego mam knajpkę po prawej stronie górnej (czerwonej) części trasy 1. Knajpka jest niewielka, większość koło niej tylko śmiga a ma całkiem bogaty jadłospis. W środku czeka na gości menażeria tych, co nie wyszli za dobrze na spotkaniu z ludźmi. Pesymistyczne prognozy pogody na dziś się nie sprawdziły. Było nawet lepiej niż wczoraj bo nie tak ciepło. W podsumowaniu trzeba przyznać, było 6 dni dobrej (w większości świetnej) pogody. Wyjeździliśmy się jak widać ponad miarę, i zacytuje słowa Ewy - Musimy tu wrócić!!! Na koniec taka ciekawa obserwacja - zwróciło tym razem naszą uwagę, że (poza dwoma dniami świątecznymi) na stokach spotykaliśmy mnóstwo Austriaków obojga płci przy których ja czułem się jak młodzieniec.
  9. Dzień piąty - Reiteralm Wyróżniam dwa typy narciarzy: Optymiści szukają stale nowych miejsc, licząc, że gdzieś tam będzie jeszcze lepiej. Pesymiści obawiają się zmiany miejsca, bo tam może nie być tak fajnie. Dziś do ostatniej chwili walczyli w nas pesymista z optymistą. Na szli była kiepska prognoza pogody na piątek i obawa że na Planai będzie więcej ludzi i nie da się tak fajnie pojeździć. Zwyciężył pesymista. W poprzednie dni z 1 był wydzielony pas z ustawionymi dwoma gigantami dla trenujących. Nie miało to większego wpływu na korzystanie z tej trasy. Dziś z gondoli zobaczyliśmy środkiem reszty trasy ustawiony Super Gigant. Przypuszczając, że trasa będzie zamknięta (nawet jeśli jeszcze nie była), cały ranek spędziliśmy na 5. Na posiłek udaliśmy się do tej samej knajpy kiedy już nie miałem sił dociskać nart w skręcie i zaczynałem się wozić. Na tym płaskim odcinku ze zdjęcia spod knajpy, tym razem minęliśmy ratowników przy pracy. Po paru minutach przez to samo okno co na zdjęciu oglądaliśmy jak śmigło zabiera pechowca. To był pierwszy widziany przez nas wypadek podczas tego wyjazdu. Tak się zastanawiam czy ten gość w knajpie śmieje się ze nie (że wysiadłem), czy ubolewa na tym zabranym? Po posiłku wróciliśmy na 1 gdzie po SG pozostał tylko niebieski śnieg. Na trasie giganta trenował samotnie jeden zawodnik (najwyraźniej z wyższej półki) - zjazd (warto było popatrzeć), skuterem w górę i na dół. Dzień zakończyliśmy znów na szczycie przy dźwiękach zaczynającego się "party time" (tym razem jeszcze nie zaczęto tańców). Ciekawe czy imprezowicze wracają tędy? Na koniec widok na wschodnią część doliny - kierunek Schladming.
  10. Dzień 4 - Wczoraj tak nam się super jeździło, że wracamy do Reiteralm O 8 siedzimy już w gondoli w towarzystwie dwu gości z obsługi któregoś teamu. Nie mieli oznaczeń, ale gadali ewidentnie po włosku. Przed górną stacją gondoli cały tłumek z kilku ekip i my - jak z innej planety. Po oznaczeniach na kombinezonach rozpoznałem "German team", 'Rasian team", "Ski team of Austria". Na 1860 metrach witamy wschód słońca. Większość towarzystwa koło nas wygląda tak: Znów szalejemy na 1 i 5. Po 11 tej jak wczoraj przybywa ludzi. Niby nie ma tłumu, ale już nie pojadę sobie bezpiecznie pełnym ciągiem na krawędzi. Wpadamy więc na małe co nieco do knajpki przy 2. Drugą część dnia postanawiamy spędzić zwiedzając. Zjeżdżamy 2a na sam dół i najpierw gondolą potem krzesłem wciągamy się na Hochwurzen. Najpierw 31 dojemy do dołu - podoba się Ewie, więc powtarzamy. Trasa nieco węższa jak 5, ale dało by się super pojechać gdyby było puściej. Potem zjeżdżamy jeszcze 33 do dołu. Na sprawdzenie wariantów pośrednich 35/32 nie mamy już czasu. Wciągamy się z powrotem na górę i 31 plus 40 wracamy do dwuosobowego bardzo wolnego krzesełka na Reiteralm. Pozostaje nam tylko zjazd 4 do samochodu. Wszystkie stoki "4 Berge" mają północne nachylenie co sprawia, że utrzymują się znacznie lepiej niż by to wynikało z panujących temperatur. Jednak ma to też i złą stronę. Jest nią oświetlenie stoku. Tak w okolicach 16 szczególnie w dolnych partiach (w lesie) brak kontrastu i ogólnie słaba widoczność. I tak 4 jechaliśmy na wyczucie, ale po gładkim stoku. Nawet zdjęcie nie bardzo chciało wyjść.
  11. No to się miniemy gdzieś po drodze. A co do fot to jak już zacznę jeździć to jakoś nie pamiętam o telefonie (bo tylko taki aparat mam przy sobie). Trasy 1 i 5 w Reiteralm to polecam szczególnie Tobie!! Właśnie zdecydowaliśmy, że jutro rano tam wracamy!
  12. Dzień pierwszy, niedziela - jak zwykle pierwszego dnia rano grzebiemy się nieco i pod gondolą na Hauser Kaibling meldujemy się pół godziny po oficjalnej godzinie otwarcia ( czyli koło 9). I tu zaskoczenie - parkujemy na ostatnim miejscu trzeciego parkingu. Po sobotnich oraz nocnych opadach stoki są miękkie (dodatnia temperatura nie pomaga). Próbujemy się rozkręcić, ale tłok i rozjechane trasy nie porywają. Dzień drugi, poniedziałek niestety świąteczny. Pod gondolą Reiteralm meldujemy się po 8 - parkujemy blisko dolnej stacji koło busów "Ski team Austria" oraz zespołów raczej młodzieżowych. Niestety to był tylko fart bo na górze ludu cała masa (głównie Austriacy). Na szczęście jest mroźny ranek, więc śnieg lepiej trzyma. Zwiedzamy cały ośrodek - trasy 1 i 5 genialne. Gdyby nie nadmiar narciarzy który zdegradował dolne partie tras - było by super. Koło 14 tej wpadamy na banana do baru na szczycie góry. Party właśnie się rozkręca. Z głośników idą energetyczne rytmy a dziewczyny wspomagane drinkami zaczynają tańce. A wszytko to w takiej scenerii. Dzień trzeci, nareszcie koniec ze świętami! Znów jedziemy do Reiteralm. Pod gondolą jesteśmy przed 8 i zaskoczenie - wagoniki już chodzą! (oficjalnie start o 8:30). Jednak na górze są tylko zespoły trenujące. Na trasę jedziemy prawie sami!!! Najbliższe 3 godziny to jazda na fula po super trasach przy minimalnej ilości ludzi. Koło 11 ludzi trochę zaczyna przybywać a nasze nogi wołają o chwilkę odpoczynku. Po małej przerwie w knajpce zastajemy nieco inne warunki na stoku - ludzi zdecydowanie więcej i zaczynają degradować stoki. Ale co tam, teraz to możemy się już podzielić stokiem z innymi.
  13. Zachęcony zdjęciami kolegów postanowiłem po kilku latach ponownie odwiedzić okolice Schladming. W sobotę 4.01 po spokojnej drodze, dotarliśmy na kwaterę w osiedlu kilku domów o nazwie Zirting. Mimo, że zajmujemy mały apartamencik to chatę mam na wyłączność, a wkoło cisza i spokój.
  14. Często korzystam z tego typu portali oraz lokalnych portali ON, ale tylko w celu znalezienia prawdopodobnie wolnej kwatery (nazwy pensjonatu) . Najczęściej posiada on swoją stronę i adres email. Dalej kontakt bezpośredni.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...