No to właśnie wróciłem z Białeczki:
Nartowałem tam od 12 dopiero, trasa u góry była dość mocno już "rozkopana", czym niżej i bardziej płasko to równiej. Mimo tego że kolejki do krzesełka nie było to na trasie dość gęsto, bo jeszcze dość mocno poodgradzane jest, tyle im się poprostu udało zdążyć naśnieżyć.
Pogoda piękna, słoneczko - ale to słoneczko to tylko szkodę robiło bo w słońcu śnieg mokry, a jednak w cieniu pomimo plusowej temperatury śnieg nie puszczał.
Trochę pojeździliśmy, ale to nie powód żeby jutro znowu gdzieś nie ruszyć