łoj głupi tej Johnny, zamiast siedzieć na dupie całe lato i jesień, to popierdziela po krzokach błocie i robi relacje co kaj sie buduje, a na zimę się okazuje że puścił cały deputat paliwowy do luftu i na narty już nie ma za co jechać:tongue:
A ja to robię tak, w zimie...
Jak mnie nachodzi jaki głupi pomysł jechać na narty do Szczyrku, Wisły, to mam koło siebie młotek i świnkę skarbonkę, młotkiem walę się w głowę, co by głupich pomysłów się odechciało, a do świnki wrzucał szacowaną równowartość takiego wyjazdu, potem przychodzi lato...jesień i znowu używam młotka, ale tym razem w celu rozbicia świnki, rozbijam liczę no i dalej wiadomo co:smile: