otóż to - ja miałem dzisiaj ciężko pracować, a zrobiłem sobie wypad na nartki:D
zaliczyłem Pilsko (chociaż w planie miałem jechać na Rohacze ,jednak musiałem w miarę szybko wrócić do domu ) - warunki śniegowe jak na 18 kwietnia całkiem ,całkiem . Na górze chodził tylko talerzyk na kopiec i tam śniegu jest jeszcze sporo . Szkoda tylko ,że te ćwoki z GATu nie wyratrakowały stoku .W nocy spadło ok. 5cm śniegu , nie było przymrozku i jazda w takim mokrym , świeżym śniegu to tak, jak jazda samochdem z zaciagniętym hamulcem ręcznym.Ale nic to , ważne że się trochę pośmigało:) . Zwłaszcza , ze oprócz mnie , jeździł tylko jeszcze jeden gość z Gliwic. Dopiero ok. 12-tej dotarły na stok dwie następne osoby.
A tak przy okazji , to jak z tym globalnym oziębieniem w tym roku to nie żadna ściema , to faktycznie może sie uda kolejny sezon narciarski rozpocząć końcem października , a to już TYLKO 6 MIESIĘCY.