Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

pawel

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pawel

  1. pawel

    narty na kaukazie

    narty na kaukazie Sprawdzilem, nie masz racji. Bylem tam z cala pewnoscia w srodku lata. Nie wiem co to byla za miejscowosc, ale ladowalem na lotnisku Mineralnyje Wady na Ukrainie. Potem trzeba bylo jechac jakis czas autobusem przez jakies ugory. Z tego co pamietam trzeba bylo jechac przerdzewialymi krzeselkami pare odcinkow i zdezolowana gondola z wybita szyba. Nie pamietam w jakiej kolejnosci i czy transfer krzeselkami byl koniecznoscia, czy tez wynikal z jakiejs taktyki. To co natomiast swietnie pamietam to smrod przepoconego dresu (tylko bluzy na szczescie) z napisem CCCP ZBORNA, ktory nosilem na sobie. Byl on o tyle konieczny, ze stanowil niejako przepustke na wyjazd do gory z Kadra Zwiazku Sowietow, bez koniecznosci stania w ogonku. Rownierz dawalo to przywilej trenowania razem z nimi. Na gorze byl stok bardzo szeroki i dlugi, grobo osnierzony z kad roztaczaly sie przewspaniale widoki. Jedynym srodkiem lokomocjij byla nie stety wyrwiraczka. Jak juz powiedzialem wczesniej, bylo to dawno, jeszcze za sowieckich czasow. Nie wykluczone, ze od tego czasu wiele sie zmienilo. Poz.pawel
  2. pawel

    narty na kaukazie

    narty na kaukazie Sprawdzilem, nie masz racji. Bylem tam z cala pewnoscia w srodku lata. Nie wiem co to byla za miejscowosc, ale ladowalem na lotnisku Mineralnyje Wady na Ukrainie. Potem trzeba bylo jechac jakis czas autobusem przez jakies ugory. Z tego co pamietam trzeba bylo jechac przerdzewialymi krzeselkami pare odcinkow i zdezolowana gondola z wybita szyba. Nie pamietam w jakiej kolejnosci i czy transfer krzeselkami byl koniecznoscia, czy tez wynikal z jakiejs taktyki. To co natomiast swietnie pamietam to smrod przepoconego dresu (tylko bluzy na szczescie) z napisem CCCP ZBORNA, ktory nosilem na sobie. Byl on o tyle konieczny, ze stanowil niejako przepustke na wyjazd do gory z Kadra Zwiazku Sowietow, bez koniecznosci stania w ogonku. Rownierz dawalo to przywilej trenowania razem z nimi. Na gorze byl stok bardzo szeroki i dlugi, grobo osnierzony z kad roztaczaly sie przewspaniale widoki. Jedynym srodkiem lokomocjij byla nie stety wyrwiraczka. Jak juz powiedzialem wczesniej, bylo to dawno, jeszcze za sowieckich czasow. Nie wykluczone, ze od tego czasu wiele sie zmienilo. Poz.pawel
  3. pawel

    narty na kaukazie

    narty na kaukazie Moze i masz racje. Przysiaglbym, ze bylem tam w lecie. Moze sie myle, to bylo przed ok 10-ciu laty. Poszperam w zdjeciach. Na pewno bedzie na nich data. Poz.pawel Ps. Jezeli sie myle to dzieki za sprostowanie. Zobaczymy
  4. Zapędy filozoficzne koleżanki agi:) cze, tak na goraco, bo akurat jestem w biegu, ale nie chcialbym aby moje milczenie bylo odebrane jako "olanie" rozmowcy. Twoje osiagniecia mnie nie beeindruckuja (to tak z tyrolska), ale rozumie, ze nie to bylo celem ich ujawnienie. Oczywiscie mam respekt dla kazdego, kto nie spedza czasu przed glotzowaniem (tez z tyrolska) ale to tyczy sie wszystkich bez (prawie) wyjatku. -odsylajac jednego na emeruture, odsylasz innych, np. tych, ktorzy osiagneli ta sama granice wiekowa etc. -skipark nie jest dla mnie pojeciem nie znanym. Zwlaszcza porownanie z inlainami i skeatem przychodzi mi latwo. -znam cie, i nie tylko ja, na tyle na ile dajesz sie sam poznac. "Przeslanie o twoim zwiazku z gorami" bylo raczej dosc jasne. Zaznaczam przy tym, ze to w koncu nie ja jestem inicjatorem "zabawy" w ocene umiejetnosci narciarskich. Przyznam nawet, ze wstydze sie podchwycenia tej zabawy. -od urodzenia tez mam kilka roznych rzeczy. -Ale 20-stke to na pewno przekroczyles. To tez juz za pozno na wyniki. Jak powiedzialem, teraz tylko chodzi juz o to, aby narty czy inne chobby dawalo przyjemnosc. Oczywiscie, na doskonalenie nigdy za pozno. A teraz..... potem, musze sie sprezac z robota. Poz.pawel
  5. pawel

    narty na kaukazie

    narty na kaukazie warto!! Baza fatalna. Przynajmniej dawniej. Ale waruny super caly rok Poz.pawel
  6. Zapędy filozoficzne koleżanki agi:) no to minus dla mnie. Poz.pawel
  7. pawel

    Do JC

    Do JC E tam Niusy. Co z KOnkursem? Ja juz mam 30 pkt;)) Poz.pawel
  8. Zapędy filozoficzne koleżanki agi:) cze, Wolalbym z tobem przeciwko wszystkim, niz z wiekrzascia przeciwko tobie, ale coz. Tym razem ide na latwizne. Wlasciwie to nie mam powodow do pisaniny, ale chcialem wyjasnic sobie kilka kwesti. Tylko znowu nie pochlebiaj sobie, jak juz to wczesniej bywalo, ze znalazl sie jeszcze ktos, kto do ciebie, czy o tobie pisze. Daleki jestem od widzenia tak tej sprawy, dla tego cieszy mnie fakt, ze to wlasnie ty zauwazyles, ze forum jest do... etc. 1. Jeden z twoich pierwszych postow. -Bez reakcji z mojej strony, bo do tej pory nie dokonca wiem co tworca chcial przez to powiedziec. Mialem co prawda zadac pare pytan co do tego dziela, ale jakos doszedlem do wniosku, ze przeciez nie wszystko musze rozuzmiec. 2. Szufladkowanie przez ciebie ludzi. - Jednego wysylasz na emeryture, innemu kazesz grac w szachy etc. Ja w takim razie tez pokusze sie o szufladkowenie. Nigdy bym tego nie zrobil, ale z koro juz tak sie bawimy... W wyniku tego szufladkowania twoje narciarskie ego prezentuje sie b. przecietnie, chociaz twoje odczucia sa zgola inne (przepraszam, ale takie odnosze wrazenie czytajc twoje posty). Im dalej od gor tym poziom narciarski gorszy. Otwarcie wyrazam ta opinie, bo jak do tej pory(?) nie spotkalem na tym forum wsrod stalych uczestnikow nikogo, kto chcialby pretendowac do miana najleprzego. Wyrazajac zatem taki poglad nie obrazam niczyich uczuc. Co sie tyczy Warszawy i okolic to smialo mozna pokusic sie o stwierdzenie, ze nie jest ona stolica gor. Sprawa ma sie nastepujaco. Chociazbys nie wiem jak tupal nuzkami i obgryzal paznokcie to i tak nie przekonasz nikogo "zorientowanego", ze jestes dobrym narciazem. Co najwyzej mozesz byc przecietnym. Nigdy, mieszkajac w Wa-wie nie dorownasz rzadnemu przecietnie trenujacemu narciarstwo mieszkancowi gorskich okolic. Pomijam juz Alpy. Nigdy nie bedziesz mial tyle przejechane na tyczkach ile przecietny polski zawodnik lub pretendend na zawodnika. Moze sobie i jestes jakims instuktorem. Instrukorow w Polsce jest wielu. Miedzy innymi instuktorow nauki jazdy samochodem. Nie znaczy to w cale, ze ci instruktorzy to Holowczyce. To po prostu przecietnie jezdzacy kierocy (w wiekrzosci). Tak na marginesie. Nie znam wzsystkich wynikow, ale nie "obilo mi sie nigdy o uszy", aby ktos z nizin znalazl sie w pierwszej 20-stce na mistrzostwach Polski (bez wdrazania sie w powage lub niepowage tej imrezy). Wyjatek stanowi paru (nie wielu) gostkow, ktorzy Warszawe podaja w papierach. W zeczywistosci mieszkaja jednak w gorach. Za to znam goscia, ktory majac na karku 45 lat leje "dupe" wiekrzosci 20-to latkom. Jak wspomnialem - to tylko na marginesie. Zanim kogos odeslesz na emeryture i skreslisz z lisy jako starego zgreda to zastanow sie kim ty jestes. Nie musisz odpowiadac, -odpowiedz znam. Malo tego nigdy nie bedziesz juz dobrym narciarzem i nawet nie poznasz smaku bycia dobrym. Ty juz jak sam piszesz dawno skonczyles studia a wiec co najmniej za niedlugo tyknie 30-stka. Za puzno rzeby co kolwiek zrobic. Nic nie pomoze siedzenie w goprowce czy gdzies indziej w Szklarskiej czy gdzie kolwiek. Zostan wiec na ziemi i badz dobrym instruktorem. Nie proboj jednak dorabiac sobie aureoli. 3. Szukasz wrazen w skiparkach. -To fajnie, ale nie uwazasz, ze to wlasnie objaw zgredctwa. Halfpipe na sniegu zaistnial tylko ze wzgledow medialnych. Tam sa sponsorzy, bo sa potencjalni klijenci. Ale porownaj teraz ten half pipe z tym do inlinow badz skatebordow lub BMX-ow. Ryzyko, akcje, dynamike, polot... Co ty chcesz w tym ski parku udowodnic? (odnioslem, moze niesluszne wrazenie, ze cos komus probujesz naopowiadac. Jezeli sie myle to Sorry.) 4. Caly czas w swoich postach probujesz cos tam po angielsku. - To fantastycznie, ale sproboj moze robic to tak aby nie obrzydzac tego jezyka. W ogole jak juz chcesz cos po zagranicznemu to sprobuj adekwatnie do tego forum stosowac jezyk, ktory narciarstwo zdominowal. Postaraj sie z tyrolskim akcentem. Bedzie na prawde w chrakterze tego forum. Swoja drogo nie zdarzylo mi sie piszac na jakims anglo- lub germano-jezycznym forum wstawiac polskie kawaki. Chyba zaczne to robic. ciekawy jestem odzewu. 5. Nie ma piec. musze konczyc. Male pytanko w kontekscie tylu wypowiedzianych slow na temat "zachowania". Czy nie bedaca osoba publiczna adresatka tego, w koncu prywatnego listu, akceptuje jego publikacje na forum??? Sory za rady. Nigdy nie staralem sie nikogo pouczac. I znowu wyszlo na to, ze jestes wyjatkowym czlowiekiem. Co do bykow, bo to czasami jest dla kogos bardzo wazne nawet na forum narciarskim, to zeby sie nie powtarzac powiem tylko. No i co z tego. Poz.pawel
  9. Wymiana żarówki, a może nie tylko... mylisz sie!! Nie sprzet a wyjazdy. Poz.pawel
  10. pawel

    Ok.

    Ok. Mysle, ze to bylo do misia. Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie. Cholera, ja tu o igrzyskach a oni o chlebie )) Poz.pawel
  11. pawel

    Web w Alpach...

    Web w Alpach... No ale co z KONKURSEM? Poz.pawel
  12. pawel

    Ok.

    Ok. Mnie tam wsio ryba kto na czym jezdzi i jak kogo kocha. Ale GDZIE KONKURS????? Webie, nastepne zawody pucharowe za pasem, a obiecanego Konkursa NIET!!! Rolnicy na pola!!! Robotnicy do Fabryk!!!! A my do broni!!! Poz.pawel
  13. jak to jest być zawodnikiem Bardzo duzo wysilku w fazie treningu. Jest to jednak wysilek "przyjemny", nie porownywalny z wysilkiem gornika. Kazda kropla potu to jeden malusienki kroczek w kierunku bycia bardziej perfekcyjnym. To daje niesamowita satysfakcje. Wlasnie jazda po tyczkach na treningach jest czyms niepowtazalnym. Wiesz, ze nie musisz myslec o tym, zeby nie wypasc ze slalomu. Jak wypadniesz, jedziesz jeszcze raz. Ten sam slalom przejechany w ciagu dnia kilkanasie razy w cale nie jest nudny, bo za kazdym razem jest inny (coraz lepiej przejezdzany). Potem masz zawody. Strs w roznym nasileniu non stop do mometu startu. Niesamowita koncentracja podczas ogladania tyczek. Analiza i uwagi trenera, ktore starasz sie jak najlepiej zrozumiec. Potem czekasz na swoja kolejke do startu. Stres narasta. Moment startu. Stoisz i choc w kolo wrzenie nie slyszysz nic, oprucz miarowego odliczania: 5..., 4...., 3...., 2...., 1...., start. Jedziesz. Od teraz az do mety jestes sam. Stres minal, teraz nastepuje niesamowita koncentracja. W ulamkach sekund konfrontujesz swoje spekulacje z ogladania slalomu z realna jazda. Nie slyszysz zupelnie nic poza (czasami) biciem wlasnego serca. Nie widzisz nic poza tyczkami. Mijasz linie mety, i powoli zaczynasz odbierac bodzce zewnetrzne. Widzisz innych ludzi i zaczynasz ich slyszesz. Pierwsza satysfakcja: Poprawnie przejechany slalom. Nie bylo bledu. Druga satysfakcja: wynik ktory osiagnales w porownaniu do innych zawodnikow jest calkiem niezly. A wiec niezla pozycja wyjsciowa do ataku drugiego przejazdu Itd itp. Z tymi satysfakcjami moze byc roznie. Czesto zamiast satysfakci jest zlosc. Poz.pawel
  14. pawel

    Alpine World Cup - Solden 2002

    Alpine World Cup - Solden 2002 Dodaj, ze samo soelden liczy ok. 6tys mieszkancow. Poz.pawel
  15. pawel

    TVP to szmaciarze

    TVP to szmaciarze Bo to: "Eine Partei! Eine TVP! Ein Miller!!!" Zaraz, zaraz. Miller hyba byl piaty. A moze chciales napisac nie "ein Miller" tylko "heill Hi..." Poz.pawel
  16. pawel

    TVP to szmaciarze

    TVP to szmaciarze Dla dodania pikanteri, nalezalo by dodac, ze nie tylko polska TV jest do tylu, ale cala Polska. W kalendarzu WC (nie mylic z OO) jako gospodarz imrezy jest taki egzoz jak Koreanska Republika Ludowa. Poz.pawel
  17. pawel

    Konkurs Puchar Świata

    Konkurs Puchar Świata Do upadlego Poz.pawel
  18. pawel

    Bytom i narty???

    Bytom i narty??? Wsiewo charaszewo za dotrwanie do starosci. Jak juz tam jedziesz i twierdzisz, ze tam jeszcze wielki plac budowy to wez ze soba kilof:)) Poz.pawel
  19. GDZIE?KIEDY?I DLACZEGO...??? W klubie pod misiem byla przeprowadzana taka "ankieta" i tam propnowalbym szukac odpowiedzi. Poz.pawel
  20. pawel

    Bytom i narty???

    Bytom i narty??? Szkoda, ze obraz przeklamywany jest zdjeciami nie z tego osrodka. Tu widac nierzetelnosc informacyjna. Te 700m tez trzeba podzielic przez 3. Tez sie pewnie z ciekawosi tam wybiore, ale na prawde po ich stronie nie wiem czego mozna sie spodziewac. Duzo dobrze brzmiacego tekstu, a malo "prawdziwego oblicza" Poz.pawel
  21. pawel

    a czemu nie...

    a czemu nie... moje spostrzezenia pokrywaja sie z twoimi. Quintesencja bedzie tu twoje stwierdzenie "nie ma rzeczy uniwersalnych w przypadku skrajnych zastosowań" Nie znam wsrod amatorow (w najleprzym tego slowa znaczeniu-jezdzacych dla przyjemnosci a nie dla wyniku) narciarzy jezdzacych extremalnie. Nawet na allrandkach mozna jechyc Body karving, a na funach da sie tez swietnie jezdzic of piste. Poz.pawel
  22. pawel

    a czemu nie...

    a czemu nie... Wlasciwie nie interusje mnie to kto na czym i jak jezdzi. Tak tylko z ciekawosci zapytam. 1. Czy widziales kiedy Malucha ze spoilerem? 2. Czy widziales scigajace sie na torze ciezarowki? 3. Czy na tej samej drodze widziales juz kiedys malucha i Mercedesa jednoczesnie? 4. Czy widziales juz na "normalnej" drodze samochod formuly 1? (pewnie nie, ale tylko dla tego ze takie auto nie jest dopuszczone do ruchu miejskiego, za to na pewno widziales juz nie raz jakiegos innego bolida na takiej drodze.) Jezelii tak to jest to dowod na uniwersalnosc przedmiotow. Nie wazne czym tylko kto. Jestem przekonany, ze Schumi jadac maluchem (moze troszke podrasowanym) dokopie kazdemu z nas chociazbysmy nie wiem jakim bolidem jechali. Podobnie kazdy z nas jest w stanie wsiasc do kazdego pojazdu (nawet czolgu) i jechac. Po "godzinie" bedziesz tak do owego pojazdu przyzwyczajony, ze bedziesz nim jechal jak gdyby nigdy nic. Jak by ktos mial watpliwosci, to to powyzsze to oczywiscie tylko skruty myslowe. Poz.pawel
  23. pawel

    a czemu nie...

    a czemu nie... Nie autyrytatywne!!! Z kilku posiadanych par biore na stok tylko jedna. Najczesciej jest to wlasnie Funowka. Dla czego. Lenistwo, wygoda? Poreczna, wchodzi bez problemu bo bagaznika, i podoba sie mojemu kumplowi z ktorym zawsze zamieniamy sie sprzetem na pol dnia. Od niego dostaje snowbord (nie musze juz zabierac wlasnego, a onn nie zabiera ze soba desek). Jezdze wiec na tym funie (blizzard thresixtysixt - bardzo mi sie podoba, choc to deska z przed trzech lat) wlasciwie wszystko oprucz zjazdu i super G. Ni ejestem juz od ladnych wielu lat rzadnym zawodnikiem wiec jest mi wsi rawno co mam na nongach. Czasami zabieram tez inna deske. Poniewaz mam dwa miejsca zamieszkania wiec nie ma sesu abym w obydwu domostwach mial te same deski. Biore wiec to co mam pod reka i nie rzadko jest to allraundka. Po prostu na niej tez jezdze i nie widze wielkich ruznic. Oczywiscie trudniej jest stosowac pewne bardziej ekstremalne warianty, ale jak sie pocwiczy to i to jest mozliwe. W jezdzie rekraacyjniej ruznic nie ma. Zabieram tez czasami na stok druga pare nart. Sa to narty zuzlowe. Chodzi o to zeby po jezdzeniu na szczycie zjechac na deskach na dol ale nie kolejka (chyba wiekszosc z nas ten "trick" stosuje). Bardzo czesto sa to nartki z poprzedniej epoki (strych mam tym zawalony) i wybieram sobie dosc dlugie. Zdaza sie, ze wlasciwie caly dzien jezdze wlasnie na nich a te do jazdy stoja w schronisku. Dla czego? Dopiero na takiej narcie widze jak poziom mojej techniki sie "obnizyl" i staram sie go "nadgonic". Podkreslam NIE AUTORYTATYWNE!! Poz.pawel
  24. pawel

    Konkurs Puchar Świata

    Konkurs Puchar Świata To w takim razie: 1. Bachleda 2. Kowalski 3. Papciakowski Poz.pawel
  25. głupio wyszło z tym podziałem forum... Nie wiem czy sledziles uwaznie forum w poprzedniej edycjni. To , ze zainteresowanie technika bedzie proporcjonalnie najmniejsze, bylo raczej do przewidzenia. Odkrywczy w swoich spostrzezeniach nie jestes. Czy to glupio? Rzecz odpowiedniego spojrzenia. Forum poruszalo zawsze problemy w okol najciarskie. Najczesciej odnosilo sie do nowych wydazen lub zjawisk (najczesciej tez medialnych) Widocznie sprawy techniki zostawiane sa na stok prawdziwy a nie wirtualny. Dystansu zycze Poz.pawel
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...