-
Liczba zawartości
3 473 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
46
Zawartość dodana przez Bończa
-
Fatalne warunki na trasie zjazowej w Bormio Dolna część trasy niedzielnego alpejskiego zjazdu Pucharu Świata we włoskim Bormio jest do tego stopnia pokryta lodem i twarda, że startu obawia się nawet czterokrotny mistrz świata Amerykanin Bode Miller - Po bardzo wyboistym i nierównym początku zmęczenie nóg jest bardzo duże, a na dole czeka nas jeszcze zmaganie z lodem i słabą widocznością. Nie wiem, czy warto ryzykować start - ocenił zeszłoroczny triumfator w Bormio Miller, który w drugim treningu miał dziesiąty wynik. 31-letni narciarz przyznał, że odczuwa jeszcze skutki wypadnięcia z trasy podczas zawodów na początku grudnia w Beaver Creek. - Mój staw skokowy, który we Włoszech jest przez nierówności i częste wyboje bardzo obciążony, daje się we znaki - powiedział Amerykanin, który w tym sezonie jeszcze nie zdołał wygrać żadnych zawodów. Najbliższy triumfu był w zeszłym tygodniu, kiedy uplasował się na drugim miejscu w Val Gardenie. Na warunki narzeka także najszybszy w drugim treningu Austriak Michael Walchhofer. "Zazwyczaj nie mówię złego słowa na temat trasy, bo najlepiej radzę sobie właśnie wtedy, gdy innym nie wychodzi, ale tutaj to jest już przesada. To ma niewiele wspólnego z narciarstwem" - podkreślił. Stelvio jest jedyną trasą zjazdową w programie Pucharu Świata, na której zawodnicy widzą ze startu metę. Odpowiada ona włoskim narciarzom, którzy bardzo dobrze spisali się w sesjach treningowych. - Tak właśnie powinna wyglądać alpejska trasa zjazdowa, a nie tak jak jest najczęściej, że człowiek nawet się porządnie nie zmęczy - powiedział Christof Innerhofer. PAP Jutro start DH o 11.45
-
Meander Park Oravice Stacja dzisiaj ruszyła, ale warunki są niedostateczne. Mało śniegu na trasie, przetarcia i kamienie. Okolica spokojna i ludzi mniej niż w Polsce, ale na jazdę trzeba poczekać. [YOUTUBE]mU4miYGbAYg[/YOUTUBE]
-
Jutro stacja rusza (wiadomość od człowieka pracującego przy wjeździe, a więc nie do końca potwierdzona), trwa dośnieżanie tras i przygotowanie parkingów.
-
Kasprowy Jutro ponoć ma ruszyć Goryczkowa. Śniegu jest około 1 metra. Temp. spada do -15. Gąsienicowa już działa od jakiegoś czasu.
-
My tu sobie świętujemy, a chłopaki dzisiaj trenowali na trasie zjazdu w Bormio. Wyniki Włosi na czele. Nie obeszło się bez wypadku - Amerykanin TJ Lanning, który ostatnio był w dobrej dyspozycji, wpadł w siatki na szybkim odcinku Stelvio i ma stłuczone kolano oraz urazy twarzy. Amerykanie ponoć cienko sobie w ogóle radzili na zlodowaciałej trasie. Miller był 15, Nyman DNF, Sulivan DQ.
-
Pomiar czasu też się znajdzie... i to bezpłatnie:D
-
Nie, nie jeździłem na innych gigantkach.
-
I całe szczęście, że na biało
-
Czołem! Miło powitać na forum. Zapraszamy do czynnego uczestnictwa.
-
Narty z sezonu 07/08, długość 174 cm, promień skrętu 16 m, taliowanie 116-68-100. Warunki i okoliczności testu do zobaczenia na filmikach. Miejsce: Małe Ciche, temperatura -7. Po kilku sezonach jazdy na slalomowej Radical RS WC, "skosztowałem" dzisiaj ponownie prawdziwego narciarstwa. To poprzednie też było fajnym doświadczeniem, ale szybkość, stabilność podczas skrętu, jakiej dzisiaj doświadczyłem, przypomniała mi czasy jazdy na nartach ponad dwu metrowych dawno temu. Zacznę od tego, że jazda na nartach slalomowych jest doskonałym przygotowaniem fizycznym. Ilość pracy, jaką wykonuje się jadąc krótkim i średnim skrętem jest nieporównanie większa niż jazda gigantem (oczywiście na stoku takim, jaki jest w Małym Cichym). Dzisiaj mogłem w całości "konsumować" radość z jazdy na nartach gigantowych, dzięki wcześniejszej podbudowie wytrzymałościowej na nartach slalomowych. Pierwszy zjazd objawił się jednak znanym i opisywanym już przez kolegów, uczuciem mułowatości. Myślę, że to odczucie jest spowodowane zmianą nart i próbą jazdy "starym" - slalomowym stylem. W moim przypadku już przy drugim zjeździe, niepewność została zastąpiona radością z jazdy i dążeniem do uzyskania większej precyzji podczas skrętów. Następne i kolejne zjazdy potęgowały uczucie zadowolenia. Szybkość z jaką przemieszczałem się na gigantkach była dużym zaskoczeniem dla mnie, co można było też odczuć na podstawie ilości wjazdów wyciągiem krzesełkowym. Również kondycja mięśni moich nóg w porównaniu do podobnych dni narciarskich na nartach slalomowych była o wiele lepsza. W miarę upływu dnia trasa i ilość narciarzy na stoku zmusiły mnie do prób pokonywania trasy krótszym skrętem i czasami śmigiem - to jednak nie jest "naturalne" środowisko dla tych nart, niemniej jest to w pełni wykonalne. Na krótkie i słabo przygotowane trasy wybrałbym jednak narty slalomowe. Reasumując mój subiektywny test nart Rossignol Radical 9X TI Oversize - polecam wszystkim użytkownikom nart slalomowych, aby do swoich "stajni narciarskich" dodali narty gigantowe - przyjemność z jazdy, szybkość, precyzja, szczególnie, jak myślę na alpejskie stoki jest rzeczą, której powinniście doświadczyć. Zdecydowałem się na narty z sezonu poprzedniego, ponieważ w opinii dobrych jeźdźców, zmiana taliowania na szersze w obecnym sezonie nie wyszła nartom gigantowym na dobre. [YOUTUBE]SzLSv9_jCLI[/YOUTUBE] [YOUTUBE]2i_VpOyvfeo[/YOUTUBE] [YOUTUBE]cZ58Z5FOPns[/YOUTUBE]
-
Oglądałem ten film wczoraj - sceny narciarskie, górskie ujęcia, akcje samochodowe były świetne. Pierwszy raz widziałem ten film i tego aktora w roli Bonda. Jazda na jednej narcie od razu skojarzyła mi się z Bode, no ale ten narciarz też nieźle sobie radził, żeby nie powiedzieć lepiej.
-
Życzę Wszystkim Wesołych Świat, dużo narciarskich przygód, metra śniegu pod nartami! Pozdrawiam Rafał
-
Istebna Wyciąg w poniedziałek (22.12) przechodzi ostatnie badania techniczne. Od wtorku (23.12) będzie czynny dla narciarzy. radio90
-
Dużo zdrówka i uśmiechu! dla Ewy
-
Po dzisiejszym slalomie w Alta Badia klasyfikacja Pucharu Świata wygląda następująco: 1. Svindal - 430 2. Raich - 393 3. Grange - 366 4. Cuche - 334 5. Janka - 331 6. Albrecht - 330 7. Kostelic - 315 8. Defago - 309 9. Walchhofer - 290 10. Ligety - 279 Maier 11, Miller 12.
-
Dzisiaj slalom. Ależ pęknie ustawiony slalom - Ivica wprost płynął! I dopłynął Brawo Ivica! przez chwilę myslałem, ze Włosi opanują podium (4m,5,6), ale czołówka nie pokpiła sprawy. Cieszy powrót Giorgio do formy. wyniki
-
Trzech niemieckich narciarzy zginęło po zejściu lawin w austriackich Alpach - podały ekipy ratunkowe. Pierwszy wypadek zdarzył się w masywie Grossvenediger w Wysokich Taurach na wysokości 1,5 tys. metrów. Zginął 49-letni mężczyzna. Ratownicy nie zdołali wydobyć jego ciała ze względu na zagrożenie kolejnymi lawinami. Dwaj inni niemieccy narciarze zginęli w lawinach w masywach Bregenzerwald i Kleinwalsertal w kraju związkowym Vorarlberg. W austriackich Alpach w niedzielę ryzyko lawin oceniono na 3 w 5-stopniowej skali. Ze względu na zagrożenie zamknięto wiele szlaków narciarskich w Tyrolu. Wliczając ostatnie wypadki liczba ofiar lawin w Austrii wyniosła w tym sezonie cztery. Poprzedniej zimy lawiny kosztowały życie 29 osób. źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
-
No to może trzeba się zastanowić nad Androidem od Google.26 stycznia premiera nowego G2 z tym systemem.System demo:[YOUTUBE]1FJHYqE0RDg[/YOUTUBE]
-
Ciekawy temat poruszyłeś - mnie najbardziej cieszy fakt, ze nie muszę odpowiadać na pytania np. w Cieszynie: "mate niejakie zboźi?:rolleyes:" lub w Chochołowie: " jake prezenty mate?". Wiele razy rezygnowałem z wyjazdu na narty na Słowację, aby nie mieć do czynienia z polskimi i słowackimi pogranicznikami. Teraz ponownie odkrywam Tatry z drugiej strony i jest to miłe uczucie jechać przez Łysą, Jurgów czy Suchą Horę, jak "po swoim".
-
Jurgów Byłem dzisiaj od 9 tej w Jurgowie i krzesło się zepsuło, właśnie, kiedy miałem na nie wsiadać. Także proszę o informacje "correct" jeśli już coś piszemy o warunkach. Teraz dzwoniłem i krzesło dalej jest naprawiane. Zima kalendarzowa w Jurgowie przywitała mocnym opadem śniegu i u góry wiatrem. Trasa przy orczyku pokryta ok. 20 cm opadem z nocy - warunki mimo to OK.
-
No rzeczywiście - tam mam 154km.
-
Super to wygląda. Aż sprawdziłem ile km jest ode mnie - 503! trochę daleko, ale założyć ślad z Zasadą, to byłoby coś. Nawiasem mówiąc, on ma 78 lat, ale formy pozazdrościć. PS. Jacek namów Go, aby coś w Małopolsce w narciarstwo zainwestował.
-
Musisz się do Wróżki uśmiechnąć - ona nagrywa i jest z W-wy. Też mi się nie wydaje, aby wiatr dzisiaj przeszkadzał. Svindal chyba troszeczkę stracił power, co nie dziwi. Bode był już o 0.08 , ale zabrakło. Szacun dla Byka.
-
Ustawiał Platter z Kanady, no ale jakoś Lara czy Nadia były skoncentrowane, niektóre niestety nie.







