troche off topic ale mialem ciekawa przygode na Kasprowym kilka tygodni temu a jestem wlasnie po lekturze "Ojca chrzestnego" ....
... stoje sobi w kolejce bylo wczesnie wiec kolejka mala a przede mna 2 facetow, jeden ubrany super w komplet Kjusa w butach narciarskich a drugi normalnie po "cywilnemu" w kurtce skorzanej rozpietej na piersi, pod spodem tylko t-shirt (a bylo dosyc zimno). Ten drugi nosil plececzek i kask temu pierwszemu, do gondolki wsiadali zawsze ostatni i ten w skorze dosyc sie rozgladal i generalnie trzymal reke na pulsie, potem jak wjechali na Kasprowy to ten pierwszy jezdzil a ten drugi stal caly czas na gorze z tym plecaczkiem :eek:
.... no dobra dosyc tego ide dalej ostrzyc narty