-
Liczba zawartości
1 563 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
52
Zawartość dodana przez andy-w
-
A gdzie tam wypłacili. Wszyscy poszkodowani Polacy zaczęli wycofywać się z roszczeń. Podobno właściciel ośrodka to był jakiś słowacki oligarcha z Bratysławy i nikomu nie chciało się włóczyć po słowackich sądach. Raty leasingowe za 1,5 roku poszły się paść, auto zabrał leasing, a ubezpieczyciel sprzedał na aukcji. Dobrze, ze jeszcze nie musiałem dopłacać do wartości niespłaconych rat. Ubezpieczenie na styk zaspokoiło firmę leasingową. Ośrodek dał ochłapy w postaci kilku darmowych skipassów zapisanych w zeszycie w kasie do wykorzystania w późniejszym czasie. Żebracy.
-
Skrzyczne. Dzisiaj chciałem odmiany i padło na narty chodzone. Nie będę dzisiaj pisał w wątku skiturowym, bo moje wyczyny mają się nijak do osiągnięć MajoraSki, więc nie chciałem tam zaśmiecać. Zaczęło się średnio fajnie. Prawie u celu w Szczyrku przypomniałem sobie, że chyba nie zabrałem butów. Rzut oka do bagażnika... - szybka nawrotka i za 40 min. jesteśmy z powrotem. Godz. 10 startujemy spod Soliska. Początkowo wzdłuż trasy. Nie jestem zwolennikiem takiego podchodzenia, ale tam nie ma jak iść. Potem odbicie w lewo i lodową rynną dostajemy się na Suche. Znów boczkiem i w końcu upragniony las. Idzie się świetnie po 2 cm świeżego śniegu na prawie betonie. Las się zagęszcza i trzeba zrobić odwrót i odbicie na niebieską trasę. Jesteśmy przy kiełbasianej chatce. Dalej idziemy skrajem trasy. Polana i jesteśmy przy goprówce na Hali Skrzyczeńskiej. Wiatr szaleje. Mimo +1 stopnia odczucie jest jak przy minus 5-8 stopni. Chowamy się na schodkach za rogiem goprówki. Jemy, pijemy i dalej w drogę. Ostrożnie brzegiem trasy i odbijamy w lewo na bypass trasy głównej z M.Skrzycznego , a następnie na szlak narciarski w kierunku Skrzycznego. Piękne widoki na dolinę Szczyrku, Beskid, Klimczok. Las osłania od wiatru. Zbliżamy się do szczytu Skrzycznego, gdzie jest coraz bardziej lodowo i wietrznie. Wiatr trochę pcha pod górę. W końcu docieramy do schroniska. Trudno wejść, ponieważ klamka jest urwana. Jakoś udaję się ją dopasować do zamka i jesteśmy w środku. Tutaj sami narciarze chodzący i kilku pieszych bez nart. Kominek grzeje. Klimat wewnątrz jak z lat 60 ubiegłego wieku, bo chyba wszystko tu pochodzi z tamtego okresu . Zamawiamy bigos i grochówkę. Posileni i ogrzani ściągamy w arktycznym przedsionku foki i zmierzamy w kierunku SON. Lodowaty wiatr mocno hamuje na odkrytej grani. W lesie jest już przyjemnie. Docieramy do Hali Skrzyczeńskiej. Jazda bardzo przyjemna. Jedziemy dalej i tutaj mój kompan Darek myli trasę i zjeżdża do Czyrnej. Ja docieram do Soliska po bardzo już zmęczonej trasie w dolnym odcinku. Odsypy po kolana. Zabieram kumpla z Czyrnej i z bananami na gębach udajemy się w kierunku Bielska na zasłużony odpoczynek.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 18
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Skrzyczne małe i duże.
andy-w odpowiedział artix → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zawsze miałem jak najlepsze zdanie o K2 Rictor (miałem 2 pary, a teraz syn ma trzecia parę), ale, że można na nich zawody wygrywać na lodzie ? - SZACUN i gratulacje Marionen. No chyba, że są to narty wciśnięte zawodnikowi na mecie przez sponsora tak jak na Pucharze Świata. -
Niestety spotkanie z Artixem i Marionenem nie wypaliło . Nie zgraliśmy się czasowo. Marionen miał zawody na Skrzycznem, a Artix zjechał ze Skrzycznego do SON około południa, kiedy ja już kończyłem swój czas narciarski dzisiaj w Szczyrku i musiałem się zwijać. Jazdę zacząłem 8.10 na Julianach. Na trasach jakieś 3-5 cm świeżego śniegu na wyratrakowanym więc jazda przyjemna. Jest duża różnica w poślizgu między świeżym śniegiem, a zmrożonym firnowym podkładem i często występują nieoczekiwane przyhamowania, jest ciekawie . Po lewej stronie Julianów sporo lodowych pól, ale dobrze widocznych i do ominięcia. Narciarzy malutko, bez kolejek do wyciągów. Jeździłem na wyciągu z gościem z innego forum, który śledzi forum skionline i doskonale zna wiele wątków i nicki piszących. Po 1,5 godz. przenoszę się na stronę Małego Skrzycznego, gdzie warunki podobne jak na Julianach z tym , że wymieszany już świeży opad z firnem daje nieco szybszy podkład do jazdy. Wychodzi słońce, narciarzy trochę już więcej, ale kolejki do wyciągów umiarkowane tak na 3-4 min. Do Czyrnej nie zjeżdżałem obawiając się o ślizgi nart. Dzień udany, szkoda, że nie doszło do WZF.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 13
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Marionen ja dzisiaj jestem w Szczyrku w SON. Chętnie się spotkam z Wami i oprowadzę po trasach. Tel. podałem na priv.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja tam na technice się nie znam, ale raczej słabo się to ogląda. Twoja jazda jak dla mnie to raczej takie zwożenie. chciałbym w tym widzieć więcej serca, więcej ikry i więcej ciętego skrętu. Sam tego chciałeś, więc napisałem swoje zdanie. Wszystko jeszcze przed Tobą.
-
No dobrze, ale trzeba by podyskutować jak ciężar narty wpływa na jej trakcję. Myślę, że z jednej strony ciężka narta idzie jak czołg po nierównościach, przecina odsypy, nie telepie dziobami, z drugiej strony jest mniej zwrotna, np. w slalomie i gorzej się ją nosi z parkingu do wyciągu . Ja ostatnio w związku z zakupem skitourów poważyłem narty będące w domu ( a mamy ich 8 par na 3 osobników) i najcięższe ważą ponad 7 kg, a najlżejsze 5. Mówię to o wadze pary nart z wiązaniami. Czas na dyskusję. Dawno już na forum nie było ciekawego tematu, a ten mi się wydaje całkiem, całkiem.
-
W warstwie tekstowej jest moc , ale ilość zdjęć wręcz zabija
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bieszczady w niedzielę
andy-w odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Rano było dobrze na minusie, parking był zupełnie suchy. Słowacy wcześniej cały śnieg z parkingu spychali do strumyka. W ciągu dnia znacznie się ociepliło i w kilka godzin strumień wylał mając tamę ze śniegu.- 4 odpowiedzi
-
- bieszczady
- zawody
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bieszczady w niedzielę
andy-w odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Ja kilka lat temu przeżyłem podobna historię. W czasie jazdy na nartach w Oravskiej Lesnej na Słowacji też dochodziły nas głosy o jakiś problemach na parkingu. Jak doszedłem to moim oczom ukazał się taki widok. I to był mój ostatni kontakt z prawie nowym S-maxem- 4 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- bieszczady
- zawody
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jakby mój opis ośrodka Krippenstein był dla kogoś mało sczegółowy to JC napisał nieco więcej tutaj : http://www.skionline.pl/stacje/na-nartach-w-gornej-austrii-krippenstein-nie-tylko-freeride- 34 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Dzień 4 ostatni na Krippenstein. Każdy wyjazd się kończy. Nasz pobyt podzieliliśmy na 2 dni w Gosau w typowym ośrdoku alpejskim z wieloma trasami, wyciągmi i... dużą ilością narciarzy w okresie feryjnym oraz 2 dni na Krippenstein. Takie okno pogodowe nie zdarza się często więc warto wykorzystać to na pobyt w dość wysokich już górach. Pełna relacja z Krippenstein jest tutaj I jeszcze trochę zdjęć- 34 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Zwardoń lekko odwilżowy. Powrót na krajowe stoki po przyjeździe z Alp zawsze jest trudny. Są osoby, które muszą chociaż ze 2 tygodnie odczekać. Ja po 2 dniach już chciałem na deski. Wczorajsze WZF na Pilsku niestety mi nie wyszło , ale niedziela już narciarska. W Bielsku już po zimie. Za Żywcem coraz bardziej biało, a w Zwardoniu mimo lekkiego plusa zima jeszcze na całego. Zaczynamy wiadomo od Małego Rachowca. Ludzi o 10 godz. już sporo, dużo uczących się dzieci, ale da się wybrać linię zjazdu wzdłuż kanapy. Na dole niestety sporo poprzecznych , wybijających z rytmu muld. Wg mnie nie najlepiej świadczy to o ratrakowym. Na prawie płaskim takie zjawisko nie powinno istnieć. 2 czy 3 tygodnie temu były takie same garby. Po 1,5 godz przenosimy się na Duży Rachowiec. Tutaj tylko naturalny śnieg i znikoma ilość narciarzy. Szczytowa polana z beżowym śniegiem z luźnymi minerałami, ale wzdłuż orczyka można zjechać po białym bez minerałów. Następna część trasy to już miodzio czyli szeroko, dość twardo i gładziutko. Można puścić się na pełnej prędkości tak aby po ściance mieć odpowiednia prędkość na wypłaszczeniu. Jest super. Tu jeździmy do końca naszych skipassów. Powrót na M. Rachowiec lekko freeraidową polanką i między drzewkami. 5 cm świeżego, trochę mokrego śniegu uprzyjemnia zjazd . Bardzo przyjemny dzień na nartach.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 19
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Javorovy Vrch skiturowo
andy-w odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Marcinn fajna wycieczka bez spiny i na luzie. Takie klimaty lubię. Czy tego kur... buta nie można jakoś zmodyfikować ? Moje w sklepie piły mnie w kostki a po wygrzaniu leżą jak ulał.- 9 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- javorovy vrch
- czechy
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowe Forum - uwagi, informacje, spostrzeżenia, propozycje
andy-w odpowiedział JC → na temat → Forum info
U mnie podczas pisania pod cytatem prawy "alt" + a czyli "ą" także zaznacza całego posta i wtedy wciśnięcie czegokolwiek kasuje wszystko -
Nasz czwarty i zarazem ostatni narciarski dzień w Dachstein West spędziliśmy z Markiem na Krippenstein czyli na płaskowyżu graniczącym z lodowcem w masywie Dachstein. Byliśmy tu już w drugim dniu pobytu i nabraliśmy ogromnej ochoty na powtórkę. Pogoda alpejska i nieco chłodniej niże przedwczoraj. Po zaliczeniu dwóch świetnych 11 km zjazdów (wg naszych GPS 8,5 km) do dolnej stacji dolnego odcinka gondoli posilamy się nieco, zmieniamy narty zjazdowe na skitourowo-zjazdowe. Pewnie, że można te 11 km wyjść z powrotem, ale czasu już nie mamy i chyba z siłami tez nie byłoby najlepiej. Dlatego wyjeżdżamy na szczyt dwuodcinkową gondolą przypominającą tą na Kasprowy i tutaj spijamy skitourową śmietankę . Teren jest pokryty milionem pagórków i kilkudziesięcioma większymi wzniesieniami. Przewyższeń dużych nie ma. Można wybrać szlaki oznaczone, ale też pójść własnym śladem. Wydaje się, że jest bardzo bezpiecznie, ale niezliczone ilościowo szczeliny przykryte śniegiem są zdradliwe. Na nartach nic się nie dzieje, ale będąc w samych butach można zapaść się błyskawicznie po uda lub jeszcze bardziej. Zaczynamy naszą wędrówkę oznaczoną ścieżką. Dochodzimy do stalowego rekina. Po krótkim odpoczynku tuz za rekinem widzimy piękne dziewicze zbocze po którym musimy zjechać. Wychodzimy na wzniesienie, zjeżdżamy z ogromnymi bananami na twarzach po zsiadniętym już puchu. Jest cudownie. Ponownie wychodzimy na to samo wzniesienie i jeszcze następne, chyba najwyższe w okolicy. Tu odpoczywamy, robimy trochę fotek. Początkowo schodzimy ostrożnie na butach, ponieważ spod śniegu wstają nagie skały. W pewnym momencie noga zapada się w niewidocznej pod śniegiem szczelinie. Na szczęście to nic groźnego. Za chwilę zakładamy narty i zjeżdżamy po pofalowanym terenie. Coś pięknego. Docieramy do dolnej stacji jedynej na Krippenstein kanapy. Szczęśliwi zaliczamy jeszcze dwa zjazdy na stoku przykanapowym. Jest godz. 16, a my mamy jeszcze ten 11 czy też 8,5 km długi zjazd przed sobą. Słońce zbliża się do horyzontu, a przed nami pusta trasa . Tym akcentem kończymy nasz 4 dniowy narciarski rajd po Dachstein West. Poniżej widoczne wyciągi na lodowcu Dachstein
- 2 odpowiedzi
-
- 11
-
-
- krippenstein
- dachstein
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie lubię tłumów na zdjęciach więc starałem się je robić rano i w czasie obiadowym. Ale były momenty przed południem, że było tłoczno. Po obiedzie to już luz, ale niektóre odcinki "zbiorcze" tras do swobodnej jazdy skrętem ciętym już nie nadawały się. Za to do jazdy śmigiem i freeraidowej jak najbardziej- 34 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Niestety nie. Nawet nie wiemy gdzie to i co to. Może za starzy jesteśmy ?- 34 odpowiedzi
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Gosau-Russbach-Annaberg ponownie. Parkujemy tym razem w Russbach pod gondolą, czyli o kilka km dalej niż dojazd do Gosau Gondola wywozi na szczyt skąd można udać się na dalsze rejony ośrodka, ale jednocześnie obsługuje chyba najdłuższą trasę w ośrodku czyli czerwoną "1" . Jest to trasa bardzo szeroka i taka bardziej różowa niż czerwona. Ma wypłaszczenia i ścianki. Taką konfigurację lubię. Zjeżdżamy nią 2 razy póki jest w porannym bardzo dobrym stanie. Potem odwiedzamy inne zakątki ośrodka i w końcu odnajduję trasę którą polubiłem czyli "11a" . Na niej dzisiaj jeździmy najwięcej. Tutaj też zaliczyłem pierwszą w tym sezonie glebę. Chcąc ominąć ruszającego w poprzek stoku narciarza. Na szczęście skończyło się na strachu i szorowaniu lewym biodrem po stoku . Narciarz omijany podszedł i zapytał czy wszystko OK. Słońce operuje coraz mocniej i stoki południowe dzisiaj były na prawdę miękkie z dużymi odsypami i muldami. Ośrodek przypomina mi w niektórych momentach Chopok. Może dlatego, że jednak ilość narciarzy przez ferie jest spora i główne trasy dość szybko się degradują. Trzeba szukać tych na uboczu. Dzień spędzony przyjemnie . Jutro kończymy nasze krótkie zimowe wakacje na Krippenstein czyli będzie zjazd i będą skitoury. .- 34 odpowiedzi
-
- 18
-
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Krippenstein W Walentynki niestety tylko w męskim gronie odwiedziliśmy teren bezpośrednio graniczący z lodowcem Dachstein czyli Krippenstein. Na szczyt i płaskowyż o księżycowym krajobrazie dostajemy się dwiema gondolami przypominającymi tą z naszego Kasprowego. Na górze jest niesamowicie krajobrazowo. Zwieńczeniem "płaskowyżu" z milionem pagórków jest Dachstein z lodowcem. Nawet JC, który nie jedno już widział był zachwycony. Właśnie, nawet specjalnie nie umawiając się spotkaliśmy się z szefostwem skionline.pl i odbyło się małe WZF w miłym gronie. Wracając do Krippenstein to na górze jest jedna krótka trasa obsługiwana przez kanapę i mega długa 8,5 km trasa na sam dół (miała mieć 11 km, ale pomiar GPS wykazał inaczej). Do połowy jest to piękna widokowo, nasłoneczniona szeroka nartostrada, a później ostry szeroki, kręty zjazd w dół. Cały czas w cieniu. Miodzio. Część nartostradowa jest obsługiwana przez starusieńką, sympatyczną gondolkę jeżdżącą co 10-15 min. Wczesnym popołudniem zmieniliśmy narty na tourowe. Ponowny wyjazd gondolami na płaskowyż, zjazd do starszej gondolki i stamtąd rozpoczęliśmy nasz krótki marsz lekko w górę po małych pagórkach bez konkretnego celu. Po jakiejś godzince uznaliśmy, że już dosyć tzn ja uznałem bo Marek jeszcze trochę chciał iść. Małe przebieranko i jazda w dół. Niezbyt szalona, ale w przepięknych okolicznościach. Śniegu tu mają dużo więc było przyjemnie. Następnie wyjazd gondolką staruszką, półgodzinny oddech i zwariowana 8,5 km jazda w dół w promieniach zachodzącego słońca. Pojutrze tu wracamy w nasz ostatni czwarty dzień w Dachstein West.- 34 odpowiedzi
-
- 17
-
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
I jeszcze przeoczyłem jedno zdjęcie. Jest tu trasa na której wychowywał się mistrz, o pardon od dzisiaj vice mistrz- 34 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Dachstein West 13-16.02.2017
andy-w odpowiedział andy-w → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Niestety to nie jest widok z okna, ale niewiele brakuje. Dojazd do Gosau to jakieś 15 km krętą drogą i zajmuje ok. 15-20 min.- 34 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dzisiaj był nasz pierwszy narciarski dzień w Gosau-Russbach-Annaberg czyli jednym z kilku ośrodków regionu Dachstein West i chyba najbliższym z PL prawdziwie alpejskim regionem. Jesteśmy tu pierwszy raz. Zachęcił mnie do odwiedzenia SB. Niestety są austriackie ferie więc narciarzy sporo. Ale jak zawsze są trasy z boku ośrodka, gdzie ruch mniejszy. Z pogodą trafiliśmy, a nawet może za bardzo bo pojutrze może być na dole nawet +10 stopni. Dzisiaj tylko na stokach południowych śnieg był mokry, na pozostałych cały czas zmrożony. Świeżych opadów nie było dobre kilka dni więc jest raczej twardo. Jako, że ośrodka nie znamy więc poruszaliśmy się dzisiaj po nim trochę chaotycznie, ale większość tras chyba zaliczyliśmy. Na razie nie znalazłem mojej ulubionej, ale może pojutrze już ją odnajdę. Jutro Krippenstein czyli rejon graniczący z lodowcem Dachstein uważany za jeden z najlepszych regionów freeraidowych w Austrii z możliwością eksploracji na skitourach z czego skorzystamy. Jest tam też 11 km zjazd trasą co też warto zaliczyć. Tutaj mieszkamy - Hallstatt
- 34 odpowiedzi
-
- 25
-
-
WZF Skitour
andy-w odpowiedział MajorSki → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
A co tam będziemy się męczyć tym niewygodnym podchodzeniem -
WZF Skitour
andy-w odpowiedział MajorSki → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Tak Tak. Ale chyba innych nie ma. Natomiast są sprzeczne zdania co do zastosowania ich do wiązań niepinowych. Moje wiązania mają regulację wysokości przednich szczęk i płytkę AFD więc zaryzykowalem.







