Machina ruszona ale co jest najsmieszniejsze a zarazem przykre to to ze ja chce kredyt preferencyjny RODZINA NA SWOIM,wszystko z nim oki,ale...
jesli za miastem to nie moge za drogiego mieszkaniapo za tym kredyt na 8 lat z doplata jest oki ale potem trzeba zmieniac bank -no chyba ze oprocenowanie zostanie na poziomie obecnym-lub nie wiele wzrosnie,a teraz kolejna jednostka ktora ma niby pomoc-w sensie mlodym malzenstwom-wkladu nie trzeba miec-owszem-ale 3tys trzeba minimum miec,a po za tym oplaty bankowo-notarialne rowne 15tys. to juz praktycznie wklad własny-wiec zeby miec kredyt trzeba miec kase...
Najbardziej wpierdala fakt ze notariusz za koncowa umowe bierze prawie 7tys...to boli najbardziej,ale co zrobic-chcesz miec cos swojego kombinuj-ja tak robie i zobaczymy-aha no i jeszcze musialem wykombinowac 15 tys zadatku ;/