Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

kowalczuk

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    410
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kowalczuk

  1. Chodzi mi o to, że wyrażasz się jakbyś był za a nawet przeciw. Jak można na co dzień czy choćby tylko co weekend jeździć z Polski w Alpy na narty n.p. - ponad 1000 km. w jedną tylko stronę? Kogo dziś w Polsce na to stać i kto jednocześnie może sobie pozwolić na takie beztroskie gospodarowanie czasem? Jednocześnie opowiadasz się za wstrzymywaniem nawet i minimum inwestycji w Polsce. Określ się co tak naprawdę chciałeś powiedzieć przez to swoje "niby".
  2. Karnet musi kupić każdy, przynależność do Unii nic Ci nie daje. Nie ma też żadnej zniżki. Ta sama cena dla każdego. Tak samo noclegi, wyżywienie a dojazd to tylko zależy skąd. :D:D
  3. No właśnie - chyba, że na niby. Tak samo jak Rio Brazylijczyka. Jak sobie kupicie będzie Wasze. :D:D
  4. I wszędzie tam mieszkają ludzie, którzy też chcieliby jeździć na nartach. Niezależnie od stwarzanej czy naciąganej definicji gór i ile obszarów się do nich zaliczy (nawet i 5 razy mniej) fakt pozostaje ten sam: Tereny narciarskie to tylko znikomy ułamek procenta gór. A kto powiedział, że środowisko należy chronić tylko w górach a nie wszędzie wokół gdzie żyjemy? Róbmy to i tu i tam, ale na litość Boga - z głową i bez przesady. Niech ochrona środowiska nie będzie jedynie pretekstem do zaniechania rozwoju. Cóż bardziej naturalnego niż ruch na świeżym powietrzu? Narciarz jadący po śniegu wyrządzi mniej szkody niż człowiek siedzący w mieście, zużywający energię w domu przed telewizorem, potrzebujący tej całej ogromnej infrastruktury wokół siebie, przemieszczający się w ruchu drogowym czy też wszystko to o czym pisałem wcześniej. A kto powiedział, ze w górach muszą być wszędzie lasy i tylko lasy? Nie powinno być trochę łąk? Wyręby w lasach prowadzi się ciągle. Są wiatrołomy i spustoszenia wywoływane niewłaściwą gospodarką leśną, kwaśnymi deszczami itd. itp.. Trwały i trwają wycinki drzew pod różnego rodzaju inne obiekty jak wieże telewizyjne, radiowe, telefonii komórkowej, drogi, rurociągi, rożnego rodzaju linie elektryczne, energetyczne, telefoniczne, kamieniołomy i żwirownie itd. itp.. Te ostatnie niszczą też całe góry ze wszystkim - po nich już nie ma powrotu. Dzisiejsze lasy to lasy już całkowicie przekształcone ręką człowieka. Zrobiono też w tym procesie wiele błędów. Czyż w ramach tych przekształceń dotychczasowa władza nie mogła zadbać by było tam trochę miejsca i dla człowieka na nartach? Nie można było przez 20 lat uzgodnić z ekologami by inwestycje przebiegały bez problemów i mogły się stać ekonomicznie efektywne? Co zrobiono w tej sprawie? Nie róbmy więc sami wokół siebie tej złej propagandy, bo nie jest ona prawdziwa. Skoro mamy tak silne lobby anty-narciarskie tutaj na narciarskim forum to może rzeczywiście. Skoro się z tym zgadzacie i uważacie, że tak w Polsce ma być i nic Wam więcej nie trzeba...
  5. 1) W Polsce bywałem dość często. 2) Niezależnie od tego gdzie jestem fakty pozostaną takie same.
  6. Najłatwiej jest stworzyć sobie teorię, że nic nie warto robić a potem się z tego cieszyć. Jeśli taki cel zamiast rozwoju przyświeca dziś większości także i w innych dziedzinach gospodarki, to nie wróżę żadnego sukcesu w niczym. Niestety tego typu postawę obserwuje się coraz częściej. Kapitalizm to twarda walka o byt (niestety też nie zawsze bywa uczciwa) a ten kto z niej rezygnuje przegrywa. Myślę, że kolega zamiast wzorować się na krajach Europy Wschodniej i cieszyć się, że w Polsce i tak lepiej niż gdzieś w Rumunii, powinien wyjechać na kilka lat popracować na zachód i tam się przyjrzeć co znaczy konkurencja, która napędza każdą gospodarkę. Nie twierdzę, że mamy więcej gór od Słowaków czy Czechów. Nie wiem skąd kolega wziął te dane, ale skoro to tajemnica to mniejsza o to. Na to trzeba spojrzeć nieco inaczej. Przytoczę tu dane wraz ze źródłami: W granicach Polski powierzchnia Karpat wynosi około 19 600 km². W granicach Polski Sudety zajmują ok. 9 300 km². Razem więc jest to 28 900 km², a to wcale nie jest tak mało. I proszę popatrzeć na to raczej tak. Z prostego przeliczenia wynika, że gdyby tylko 0,5% tej powierzchni, t.j. 144,5 km² powierzchni stanowiły miejsca, gdzie wolno zjeżdżać z góry na nartach to moglibyśmy urządzić aż 144,5/0.03=4817 km tras narciarskich o szerokości 30 m. Nie wiem dokładnie ile ich dzisiaj mamy ale szacunkowo to gdzieś chyba nie więcej niż 200-250 km.. Po przeliczeniu wychodzi, ze zaledwie około 0,02-0.025% procenta z całej tej powierzchni. Tak jak wcześniej pisałem pod http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=78768&postcount=33: jest bardzo wiele innych rzeczywiście poważnych czynników odpowiedzialnych za prawdziwe niszczenie przyrody - narciarstwo jest tylko ``kozłem ofiarnym``.
  7. Najłatwiej jest stworzyć sobie teorię, że nic nie warto robić a potem się z tego cieszyć. Jeśli taki cel zamiast rozwoju przyświeca dziś większości także i w innych dziedzinach gospodarki, to nie wróżę żadnego sukcesu w niczym. Niestety tego typu postawę obserwuje się coraz częściej. Kapitalizm to twarda walka o byt (niestety też nie zawsze bywa uczciwa) a ten kto z niej rezygnuje przegrywa. Myślę, że kolega zamiast wzorować się na krajach Europy Wschodniej i cieszyć się, że w Polsce i tak lepiej niż gdzieś w Rumunii, powinien wyjechać na kilka lat popracować na zachód i tam się przyjrzeć co znaczy konkurencja, która napędza każdą gospodarkę. Nie twierdzę, że mamy więcej gór od Słowaków czy Czechów. Nie wiem skąd kolega wziął te dane, ale skoro to tajemnica to mniejsza o to. Na to trzeba spojrzeć nieco inaczej. Przytoczę tu dane wraz ze źródłami: W granicach Polski powierzchnia Karpat wynosi około 19 600 km². W granicach Polski Sudety zajmują ok. 9 300 km². Razem więc jest to 28 900 km², a to wcale nie jest tak mało. I proszę popatrzeć na to raczej tak. Z prostego przeliczenia wynika, że gdyby tylko 0,5% tej powierzchni, t.j. 144,5 km² powierzchni stanowiły miejsca, gdzie wolno zjeżdżać z góry na nartach to moglibyśmy urządzić aż 144,5/0.03=4817 km tras narciarskich o szerokości 30 m. Nie wiem dokładnie ile ich dzisiaj mamy ale szacunkowo to gdzieś chyba nie więcej niż 200-250 km.. Po przeliczeniu wychodzi, ze zaledwie około 0,02-0.025% procenta z całej tej powierzchni. Tak ja wcześniej pisałem pod http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=78768&postcount=33: jest bardzo wiele innych rzeczywiście poważnych czynników odpowiedzialnych za prawdziwe niszczenie przyrody - narciarstwo jest tylko ``kozłem ofiarnym``. Pozdrowienia, RK
  8. Skąd te dane? Ale powiedzmy, że są prawdziwe - więc jeśli górskich terenów mamy mniej to tym bardziej trzeba się postarać o ich mądre zagospodarowanie dla rekreacji i turystyki. Zakazy, skanseny przyrodnicze mogą powstawać wszędzie, a na nartach można jednak jeździć tylko w górach. Bo tylko tam są odpowiednie do tego warunki. W Płd. Ontario n.p. w ogóle górskich obszarów nie ma, a zagospodarowanych terenów do uprawiania narciarstwa jest więcej niż w całej Polsce.
  9. Podsumujmy więc. Skorzystam nadal z danych ze skimagazyn.pl choć podobno nie są zbyt rzetelne, ale może ktoś się znajdzie i poda lepsze źródło. Myślę, że wielkiego błędu nie będzie (rzędu do 20% może najwyżej), a w końcu chodzi tylko o jakąś orientację tylko. Inwestycje ostatnich 20 lat (Karpaty - w-g j.w) Stacja Zgłoszona ----- Gory; Pasmo; Stacja; niebieskie; czerwone; czarne; wszystkie Bialka ----- Karpaty; Podhale i Tatry; Bialka Tatrzanska; 0; 0; 9; 4; 0; 6,2; 0,7; 0; 6,9 Bukowina ----- Karpaty; Podhale i Tatry; Bukowina Tatrzanska; 0; 0; 20; 1; 0; 7,5; 0,5; 0; 8 Jaworki to pod Andrychowem ----- brak danych Jurgów ----- brak danych Kasina ----- Karpaty; Beskid Makowski i Wyspowy; Kasina Wielka; 0; 0; 1; 1; 0; 0; 1,4; 0; 1,4 Krynica ----- Karpaty; Beskid Sadecki; Krynica - Jaworzyna Krynicka; 1; 0; 8; 0; 0,25; 0,65; 5,4; 1; 7,3 Laskowa ----- Karpaty; Beskid Makowski i Wyspowy; Laskowa; 0; 0; 4; 1; 0; 0,3; 3; 0,6; 3,9 Limanowa ----- Karpaty; Beskid Makowski i Wyspowy; Limanowa - Lysa Góra; 0; 0; 2; 1; 0; 0; 0; 0; 0 Lubomierz ----- Karpaty; Gorce; Lubomierz; 0; 0; 2; 0; 0; 0,8; 0,9; 0; 1,7 Male Ciche ----- Karpaty; Podhale i Tatry; Male Ciche; 0; 0; 5; 1; 0; 2,7; 0,5; 0; 3,2 Myslenice ----- brak danych Nidzica ----- Karpaty; Pieniny; Niedzica; 0; 0; 3; 0; 0,9; 0,7; 0,4; 0; 2 Siepraw ----- brak danych Spytkowice ----- Karpaty; Gorce; Spytkowice; 0; 0; 3; 0; 0; 0,2; 1,8; 0; 2 ----- Karpaty; Pieniny; Szczawnica - Jaworki; 0; 0; 3; 0; 0; 1,4; 0,7; 0; 2,1 Szczawnica ----- Karpaty; Pieniny; Szczawnica - Palenica; 0; 0; 3; 1; 0; 3,5; 2,1; 0; 5,6 Wierchomla ----- Karpaty; Beskid Sadecki; Dwie Doliny - Muszyna-Wierchomla; 0; 0; 7; 2; 0; 5,5; 1,5; 0; 7 Witów ----- Karpaty; Podhale i Tatry; Witów; 0; 0; 1; 1; 0; 1,4; 0; 0; 1,4 Wzar-Kluszkowce ----- brak danych Zawoja Zaryte ----- brak danych RAZEM ----- 6,9+8+7+1,4+7,3+3,9+0+1,7+3,2+2+2+2,1+5,6+1,4=52,5 km. No jest trochę więcej (o 19,5 km. na razie), niedoszacowałem - ale jak na szacunek "na oko - z grubsza" to tak wiele się nie pomyliłem. Ciekawe też jak wiele z nich funkcjonuje naprawdę.
  10. Trzeba to będzie ująć w podsumowaniu na zakończenie - chodzi mi o brak w Polsce jakiejś zbiorczej rzetelnej informacji, takiej choćby jaką mają Czesi czy Słowacy. No tak, ale dlaczego aż 20 lat? I jeszcze ciągle nie gotowe. A od planów do realizacji to jeszcze długa w Polsce droga. Wszystkim inwestycjom potrafią łeb ukręcić. Ileż to takich planów zgniło w piwnicznych archiwach? Ale widzę, że i w Karpatach wcale nie jest różowo. Wszystko to co powstało w ostatniej 20-to latce to niezbyt ciekawie pachnie malizną i rozdrobnieniem. Może tylko przed 2-Dolinami i Krynicą jest jakaś przyszłość, ale pod warunkiem, że przestaną bruździć. Największy wysyp projektów nastąpił gdzieś ok. 2006 roku - tak jak by nowy duch wstąpił w naszych inwestorów. W Świeradowie firma Sobiesława Zasady przejęła projekt i z tego wyrosła gondola, choć tylko z 1-dną trasą na razie. Druga rozpoczęta inwestycja to wymiana od lat nieczynnego orczyka na krzesło w Boguszowie-Gorcach. Czyżby reszcie już łeb ukręcono? Właściwie to i o zakończeniu tych inwestycji w Świeradowie (http://www.kolejgondolowa.pl/pomoc/index.htm) i Boguszowie-Gorcach (http://www.osir-boguszow.eu/mapa.htm) już więcej też nic nie słychać, a poprzestanie na tym tylko co jest oznaczałoby skazanie ich na ekonomiczną nieefektywność.
  11. To jest piękne. Prawie wszystko ponad granicą lasu. To kiedy tak mają zrobić? Natychmiast się tam przeprowadzam wtedy. Są kraje, które mają Parki żeby tam właśnie też ludzie mogli jeździć na nartach.
  12. Oczywiście, że liczy się wszystko. Nigdzie nie powiedziałem, że nie - ale od czegoś trzeba zacząć, a trasy są najważniejsze bo po to się tam jedzie - reszta to już “przystawki“ i trzeba tam być, żeby ocenić. W ogóle to powinniśmy założyć, że skoro się podaje tego typu dane to trasy są prawidłowo skonstruowane, powyżej jakiegoś przyjętego standardu - minimum. Wtedy dopiero można niektórym przyznać dodatkowe punkty za to n.p., że mają wyższy standard od innych. Czyżbyś przez to chciał dać do zrozumienia, że w Polsce takiego minimum nie ma?
  13. Ja nie chodzę mierzyć tych tras. Nie mnie za to płacą. Tak podaje myślałem, że poważne czasopismo więc do nich kieruj swoje zdenerwowanie. - Widzicie? I jak tu wierzyć mediom? - Patrz tu: 1) http://skimagazine.com.pl/polska/beskid_sadecki/dwie_doliny_-_muszyna-wierchomla/ - 7 km. 2) http://skimagazine.com.pl/polska/beskid_sadecki/krynica_-_jaworzyna_krynicka/infrastruktura_sportowa.html - 7,3 km. 3) http://skimagazine.com.pl/polska/podhale_i_tatry/bialka_tatrzanska/ - 6,9 km. 4) http://skimagazine.com.pl/polska/masyw_snieznika/sienna_-_czarna_gora/ - 7,7 km. A to i tak dobrze - bo inni wcale nie podają (często nawet i sami właściciele - patrz n.p. Zieleniec) - te dane są najbardziej kompletne w Internecie.
  14. Napisales: Miałem na myśli, że i w Czechach nie wszędzie jest lepiej - gorszy przykład Praded - choć generalnie się zgadzam - pisałem o tym kilka razy wcześniej i sam też wybieram przeważnie Czechy zamiast n.p. Karpacza, Szklarskiej czy Zieleńca. Czarna Góra może i jest nie najgorsza ale chyba nie lepsza od Czech. Dla trzech wyciągów i 8 km. tras nie bardzo mi się chce jechać aż taki szmat. Ponadto jeszcze przed paru laty było wiele narzekań na przygotowanie tras (mało śniegu, oblodzenie na czarnych trasach, wychodzące kamyczki). Będę jednak śledził relacje i pewnie się tam wybiorę choć raz jeśli inni stwierdzą, że nie jest źle. Oprócz lepszego naśnieżania i przygotowania tras w czeskich Karkonoszach mam też większy wybór. Jest więcej ośrodków, więcej urozmaicenia i są one blisko siebie. W ostatnim sezonie jednak byłem też kilka razy na Wielkiej Sowie (Potoczek) ale to głównie z racji bliskości. Też nie było najgorzej. Nowy właściciel lepiej dbał o trasy. Tak jest na co dzień. Na dłużej jednak, ale tylko raz w roku wybieram Alpy. Dojazd tam jest jednak zbyt uciążliwy (w tym korki przy Monachium), żeby to robić częściej (pomimo, że do Autostrady z Wałbrzycha mam tylko 50 km.). Dla Alp przydałyby się lepsze połączenia lotnicze z Wrocławia.
  15. A więc z danych, j/w to: Inwestycje ostatnich 20 lat (stacje o łącznej długości tras >= 7 km.) Gory; Pasmo; Stacja; niebieskie; czerwone; czarne; wszystkie Sudety; Masyw Śnieżnika; Sienna - Czarna Góra; 0; 0; 4,1; 3,6; 7,7 Karpaty; Beskid Sądecki; Krynica - Jaworzyna Krynicka; 0,25; 0,65; 5,4; 1; 7,3 Karpaty; Beskid Sądecki; Dwie Doliny - Muszyna-Wierchomla; 2; 0; 5,5; 1,5; 0; 7 Karpaty; Podhale i Tatry; Białka Tatrzańska; 0; 6,2; 0,7; 0; 6,9 Czyli ok. po 7 km. tras na każdy. Razem 7.7+7.3+7+6.9=28.9 km. wszystkich tras. Oczywiście chwała im za to, bo coś zrobili ale w sumie to kropla w morzu potrzeb. Przydałoby się więcej takich inwestorów.
  16. Bardzo przepraszam, ale proszę nie przekręcać moich słów. Nie porównywałem Dolomitów nawet do Tatr (choć można by było się w pewnym sensie pokusić). Dałem jedynie do zrozumienia, że tam turystyki narciarskiej nie likwidują, choć mogliby powiedzieć, że mają bardzo dobre ku temu powody (Unesco i brak śniegu) a pewne ich dobre rozwiązania można by u nas na odpowiednio mniejszą skalę też zastosować (jak naśnieżanie, łączenie stacji w nieco w większy system - ścieżki przejazdowe, wspólne karnety, ski bus-y). Dlaczego mielibyśmy brać przykłady z najgorszych? W końcu Mercedesy i Tuk-Tuki też mają jakieś swoje wspólne cechy. Wziąłem po prostu z listy po kolei jak leci, wszystkie stacje powyżej 10,0 km. łącznej długości tras - żeby nie było, że tendencyjnie. A Staromestsko usunąłem - bo też zauważyłem to o czym piszesz. I chwała im za to. Bardzo się cieszę. Żeby tak dalej i więcej to może w przyszłości będzie po co zawitać na dłużej i częściej w ojczyste góry. A może nawet i w nich zamieszkać. Pamiętajcie też, że "business is business" a ponad 1/3 wszystkich Polaków (~21 milionów) mieszka za granicą i wielu z nas by to robiło. Po co mamy jeździć gdzie indziej i tam zostawiać pieniądze? Słyszałem jednak, że straszne kłody pod nogi im rzucają. Może ktoś w końcu kiedyś to uczciwie zmierzy. A szkoda, bo to piękna góra. I śniegu tam w bród zapewne. Warto by to usprawnić. Ciekawe. Kiedyś za PRL-u był tam Centralny Ośrodek Sportu i chyba jedyna w Polsce FIS-owska trasa do zjazdów (650 m. różnicy wzniesień), o ile sobie dobrze przypominam. Zdaje się, że rozgrywano tam główne polskie zawody - ale osobiście tam nie jeździłem. Góra w każdym bądź razie imponująca i szkoda byłoby ją zmarnować. Dlaczego by nie połączyć z drugą częścią - Czyrna-Solisko. W sumie niezły systemik - przy zmianie wyciągów na nowsze już przez samo to pobiłby każdy inny czeski. Sam dól trochę nisko (poniżej 600 m. n.p.m.) ale myślę, że dobre naśnieżanie powinno przynieść efekty, ale chyba o tym myślą skoro projektują nowe krzesło. Widzę tu duże podobieństwo w wysokościach z czeskimi Rokytnice nad Jizerou, gdzie trasy nawet mają wyraźnie ekspozycję południową.
  17. Dla ułatwienia obrazki największych ośrodków narciarskich w Polsce (powyżej 10 km. tras) Czy ktoś widzi tu jakieś nowe trasy powstałe w ciągu ostatniego 20-sto lecia? (Oprócz Pilska, które też chcą zlikwidować)
  18. Zdaje się, że znalazłem dość wiarygodne dane ale jak się temu przyjrzałem to wygląda mi na to, że te wszystkie (oprócz Pilska) największe polskie ośrodki powstały jeszcze za PRL-u: Polska - stacje narciarskie - laczna dlugosc tras powyzej 10 km Gory; Pasmo; Stacja; niebieskie; czerwone; czarne; wszystkie Karpaty; Beskid Slaski; Szczyrk - Czyrna-Solisko; 0; 9,5; 8,5; 4; 22 Karpaty; Beskid Zywiecki; Korbielów - Pilsko; 1,8; 5,5; 11; 1; 19,3 Sudety; Karkonosze; Szklarska Poreba - Szrenica; 0; 6.5; 6; 1; 13.5 Karpaty; Beskid Slaski; Szczyrk - Skrzyczne; 0; 7,5; 3,1; 2,8; 13,4 Karpaty; Podhale i Tatry; Zakopane - Kasprowy Wierch; 0; 4,5; 4,5; 3,7; 12,7 Dla porównania Czechy: Czechy - stacje narciarskie - laczna dlugosc tras powyzej 10 km Pasmo; Panstwo; Nazwa; Laczna Dlug. Tras w km.; Max. Rózn. Wzn. w m. Karkonosze; Czechy; Rokytnice nad Jizerou – Horni Domky; 14,43; 650 Karkonosze; Czechy; Spindleruv Mlyn - Svaty Petr; 12,38; 450 Karkonosze; Czechy; Herlikovice; 12,35; 479 Jesioniki; Czechy; Karlov; 12,08; 240 Góry Izerskie; Czechy; Jested; 12,01; 472 Karkonosze; Czechy; Pec pod Snezkou; 10,43; 385 Karkonosze; Czechy; Cerna hora - J, Lazne - Lanovki; 10,15; 560 Karkonosze; Czechy; Paseky nad Jizerou; 10,03; 240 Pozdrowienia, RK
  19. To prawda. Jak pojedziesz na Praded-a n.p., choć to król śniegu w Sudetach (prawie że czeski lodowiec), poczujesz się jak po polskiej stronie. Na każdy orczyk inny bilet. Niektóre z nich nieczynne mimo, że przy innych kolejki, w których przestoisz jakieś 1/2-3/4 całego czasu. Długo tam nie wrócę chyba, że przeczytam gdzieś naprawdę coś dobrego.
  20. Im też ekolodzy strasznie mieszają w rozwoju - to fakt. Nie są to jeszcze Alpy i nigdy dosłownie nie będą, ale jest tam nieporównywalnie lepiej niż po polskiej stronie Karkonoszy. Wystarczy poczytać opinie n.p. na narty.onet.pl . Że są tam kolejki to fakt, ale to tylko dlatego, że Czesi to chyba naród dość usportowiony i ciągle im tego typu obiektów mało. Mają też dużo gości zagranicznych i to nawet z zachodu. Byłem tam parę razy w zeszłym sezonie. Mają już 4-ro osobową wyprzęganą kanapę Dopplemayer, która dość szybko rozładowuje tłok - ale postać trzeba - czego też nie lubię. Po obu jej stronach trasy: czerwona i niebieska wydaje mi się, że dość przyzwoitej szerokości jakieś 35 m. min. w najwęższych miejscach . Czarna trasa jest tylko przy orczyku równoległym do kanapy głównej. W sumie najdłuższa trasa pokonuje różnicę wzniesień aż 650 m., co jest rekordem w Sudetach. Do tego kilka orczyków i dodatkowych tras włączonych w cały system dla urozmaicenia. Stworzyli przy niej nawet coś w rodzaju "single line", która dodatkowo rozładowuje kolejkę, a o której w polskich Sudetach raczej jeszcze nigdzie nie słyszano. W Rokytnicach jest więcej ośrodków. Szkoda tylko, że brak ich połączenia bo byłoby ciekawiej. Niewiele też brakuje, dla przyszłego połączenia w system z pobliskim Harrachov-em oraz ze Spindleruv-ym Mlyn-em - na pewno by już to zrobili gdyby nie ekolodzy - a także z Polską Szrenicą a później i z innymi stacjami w Karkonoszach - może nie pełnowymiarowymi trasami zjazdowymi ale ścieżkami przejazdowymi chociażby.
  21. Prawdopodobnie żaden premier żadnego kraju się tym osobiście nie interesuje jeśli nie jest narciarzem lub n.p. z zawodu urbanistą, ale to nie oznacza, że ma się tam rozwijać tylko jedna dziedzina, która jego akurat interesuje. Dobry dyrygent potrafi tak pokierować swoją orkiestrą, żeby nie było tam słychać ani jednej fałszywej nutki. Tak wiele razy słyszałem jak w Polsce w telewizji nadużywają zwrotu "harmonijny rozwój". Ale czy oni wiedzą co to tak naprawdę znaczy? W/g mnie harmonijny rozwój kraju to rozwój jego wszystkich dziedzin gospodarczych (i nie tylko), do których należy też i turystka choć miałaby to być jedynie działalność miejscowa (nieeksportowa) - dla swoich tylko ludzi. To samo ze sportem i rekreacją. Od tego w dużej mierze zależy czy będą oni zdrowi i na jak długo to zdrowie zachowają - chyba, że to dla rządu obojętne. Też bywa, że ludzi traktuje się tylko jak maszyny - do roboty. Jakiś tylko jednostronny rozwój też chyba nie jest pożądany. Czy można n.p. stworzyć państwo, które będzie jedynie produkować stal, stal i tylko stal? Albo tylko produkować, jeść, spać i spać i nic poza tym? Nawet i mniejszościom społecznym należy się jakieś godziwe życie (choć to w/g niektórych niedemokratyczne). I nikt przecież nie każe im zajmować się tym osobiście. Odeszliśmy już chyba od komunizmu gdzie wszystko miało zorganizować państwo. Okazało się, że to niemożliwe. Oni tylko mają stworzyć ku temu jak najlepsze warunki (w tym prawne), a później jak jest na tego rodzaju usługi zapotrzebowanie to i znajdą się ludzie (organizacje) o odpowiednich zawodach, którzy to zorganizują. Dlaczego oni mają w dalszym ciągu decydować co ludzie mogą chcieć? Czy my mamy być dla rządów czy też odwrotnie? Pozdrowienia, RK
  22. Nie miejcie mi za złe, że trochę krytykuję, ale krytyka jest potrzebna, żeby nastąpiła poprawa. Jeśli krytyki nie będzie i to ostrej to wszyscy będą myśleli, że wszystko jest w porządku. Jak wtedy więc ma nastąpić poprawa? Oni już się sami niczego nie domyślą. Tak się składało w ostatnich latach, że spędziłem kilka zim w Polsce. Znam Sudety dość dobrze, w dużej części jeszcze z okresu sprzed mojej emigracji do Kanady (więcej w moim profilu). Będąc ostatnimi czasy w Polsce na narty jeździłem głównie w czeskie Karkonosze, które już poznałem też dość dobrze. Bylem też raz przez kilka dni na Słowacji (głównie Chopok). Przeważnie choć raz w sezonie wyjeżdżałem na tydzień gdzieś w Alpy (Włochy, Austria) - tak więc mam porównanie. Ostatnio tylko kilka razy jeździłem po polskiej stronie, głównie z powodu, że ciężko jest znaleźć w internecie jakieś rzetelne zbiorcze na bieżąco uaktualniane informacje i te wyjazdy to często były wpadki (Karpacz, Zieleniec, Szklarska Poręba) - więc się tam specjalnie nie pcham. Czytałem często w internecie relacje na temat polskich ośrodków - niestety rzadko tam mogłem znaleźć coś pozytywnego. Przedtem to głównie były miejscowe pagórki w Ontario, ale też Appalachy (Quebec, New york, Vermont, New Hampshire) a jeszcze jeszcze przedtem (za PRL-u) też polskie Sudety - choć odwiedziłem również Kasprowy i Szczyrk. Pozdrowienia, RK
  23. W Czechach to ja przynajmniej widzę, na http://holidayinfo.cz - potem objeżdżam co najciekawsze w tydzień i wszystko już wiem. Robiłem już tak kilka razy. Tam dane uaktualniają co dzień. Czy w Polsce też gdzieś tak dbają?
  24. No to może ja rzeczywiście przesadzam widząc (a raczej nic tu nie widząc) tylko to co koło mnie - w Sudetach, ale ciężko jest znaleźć jakieś konkretne zbiorcze dane na temat tego wszystkiego. Ale czy to rzeczywiście coś porządnego tam powstaje, z jakąś perspektywą na przyszłość, czy tylko odosobnione pólka pod lasem?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...