Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

zbyszek42

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez zbyszek42

  1. Mam znajomego meteorologa, kiedyś 3 tygodnie prze długim weekendem majowym poprosiłem go prognozę pogody na teren Bieszczad. Po krótkiej chwili namysłu powiedział: "stary ja Ci mogę powiedzieć jaka prawdopodobnie będzie pogoda jutro, no pojutrze, może za 2 dni, ale za 2 tygodnie... Wychodzi, że ta dziedzina wiedzy to bardziej wróżenie z fusów niż nauka. To nie prognoza tylko przepowiednia i jak mówią górale: albo bedzie dysc, albo bedzie słońce...
  2. Witam, ja testowałem odzież, szczególnie polary 100 za 39 PLN, za tą cenę SPOKO, trzeba tylko trafić na dostawę kolorów. Polecam stoisko z rzeczami do biegania (odzież), sprawdziłem jest OK, gorzej z artykułami do jazdy konnej. Mam wrażenie, że tym sportem zajmują się tylko same panie. Znaleźć coś dla faceta... Jeśli chodzi o asortyment zimowy to przynajmniej w Lublinie królowały narty biegowe, sprzęt zjazdowy, zdecydowanie w mniejszej ilości. Sporo odzieży narciarskiej w ciekawych cenach.
  3. Witam, w katalogu na sezon 2009/2010 przeczytałem, że Wizz w tym sezonie może nie wpuszczać na pokład podróżnych z bagażem cięższym od przyjętego. Tłumaczyli tym, że w zeszłym sezonie zabieraliśmy za dużo rzeczy lecąc na nartowanie. Fajna perspektywa, zostać ze sprzętem na lotnisku. 20 kg to limit bagażu razem z butami, deski lub parapet w oddzielnym pokrowcu dodatkowo. Pozdrawiam
  4. Na narty samolotem WIZZAIR Witam, ja miałem okazję wyjeżdżając na narty testować autokar, samochód i samolot właśnie WIZZAIR. Autokar horror, 24 godziny do Val di Sole. Samolot - wyjazd z biura podróży do Doliny Aosty. Całość wyjazdu droższa o bilet, w roku 2007 - 550 PLN. Masz się zapakować z butami narciarskimi do głównego bagażu i nie możesz przekroczyć 20 kg, a moje botki ważą 5.350 g (ważyłem po przylocie) + waga samej torby, narty lecą dodatkowo. Wylot z Katowic o godz. 6.05, na lotnisku miałem być o 4.00. OK, pod warunkiem, że nie mieszkasz w drugim końcu Polski (ja telepałem się swoim samochodem z Puław, bo z W-wy jak rezerwowałem wyjazd jesienią 2006 r. to nie było wylotów). Opłata za parking przy lotnisku w Katowicach za tydzień 180 PLN, prywatnych parkingów wtedy nie namierzyłem. Tak więc cała noc w plecy na podróż na lotnisko. W hali odlotów brak informacji gdzie będziemy odprawiani, wszyscy czekają, wypytują i nic, dopiero 10 minut przed rozpoczęciem info, że odprawa odbędzie się w drugim końcu terminala. Kolejki do odprawy bagażowej to standard, ale, żeby nadać narty jeszcze większa kolejeczka i taśma się popsuła, wszyscy czekali, czekali, czekali... Moja torba na wadze okazała się cięższa od planu o 6,5 kg. Panią w okienku wziąłem na swój "urok i czar osobisty" i mi opłatę za nadbagaż odpuściła, HURRA. Odlot opóźniony tylko o ok. 20 min., SPOKO. Ponoć musieli wyważyć samolot bo tyle nasze narty ważyły. Lot spokojny. W Bergamo bagaż udało mi się odebrać jako jednemu z pierwszych. Musiałem odstać swoje czekając na resztę ekipy, jakieś 40-50 minut, SPOKO, ale po kilkunastu minutach zacząłem się gotować w swoich ciuszkach narciarskich bo we Włoszech było 15 stopni na plusie rano, w południe w St. Vincent było 22. Transferu do hotelu nie pamiętam, uciąłem sobie małe spanko. W hotelu musieliśmy jeszcze poczekać na pokoje bo nie były przygotowane. Zimne piweczko uratowało mi życie. Potem przez 6 dni Super Nartowanie w ośrodkach Doliny Aosty i powrót. Wyjaz z hotelu o godz. 2.30 w nocy, transfer - spanko w autokarze, odprawa. I tu "miła Włoszka" waży mój bagaż i mówi 100 EURO dopłaty za nadbagaż. Ze spuszczoną głową poszedłem do kasy i uiściłem stosowną opłatę. OK, ja miałem prawie 10 kg więcej, dzieląc to na przeloty w obie strony może być, ale kobitka za mną zapłaciła 50 EURO więcej za 4,5 kg a nie miała bagażu podręcznego. "Miła Włoszka" nie dała sobie tego wytłumaczyć, a czasu na przepakowywanie już nie było. Jedyna rada to do pokrowca z nartami włożyć jak najwięcej rzeczy, które mogą podróżować z nartami. Dobrym rozwiązaniem jest zabrać pokrowiec na 2 pary nart, włożyć jedną i dopakować. Tak większość ludzi zrobiła. Podsumowując moją podróż samolotem to okazało się, że nie było ani szybko, ani tanio. Rok później do Sestriere pojechałem samochodem i przy tym środku transportu pozostanę. Sorki za zbyt długie wypociny. Pozdrawiam
  5. Tre Valli Witam, o ośrodku Alpe Luśka w Moenie mój poprzednik napisał sporo. Samo miasto bardzo kameralne. Powiedział bym, że to taka nasza Krynica-Zdrój. Sporo fajnych knajpek, sklepy, gorzej z dyskoteką, my otwartą znaleźliśmy dopiero w Vigo di Fassa. Z Moeny warto wyskoczyć na Sella Rondę, bardzo polecam. Jeśli chodzi o Passo di San Pellegrino to ośrodek kilka kilometrów od Alpe Luśki, oczywiście jeździ skibus z Moeny. Trasy zróżnicowane, bardzo dobrze przygotowane, ludzisków mało, dla mnie kameralnie i widoki super. Czy jest tak ładnie/fajnie jak w Madonnie? Mnie widoczki się bardzo podobały, szczególnie w Passo di San Pellegrino. Ilość i jakość (mam na myśli trudność) tras narciarskich to bym tych miejsc nie porównywał, szczególnie jeśli chodzi o ilość w jednym miejscu i połączenie w jeden system. Moja opinia: warto jechać, Dolomity są super. Ja bym zasugerował jeszcze pomysł na wyjazd do Val di Fiemme (Moena, Predazzo, Cavaleze + Sella Ronda i jeden dzień w Passo di San Pellegrino), wyjdzie Wam bardzo urozmaicony wyjazd. Wiem, że niektóre hotele lub biura podróży proponują karnet 4+2 (4 dni Val di Fiemme, 2 dni Sella Ronda lub Tre Valli - Passo do San Pellegrino, Falcade). Pozdrawiam
  6. Witam, "kierowca albo pieszy, który nie jeździ na rowerze nigdy nie nie zrozumie rowerzysty", to stwierdzenie dla mnie to strzał w dziesiątkę. Sam jestem rowerzystą i kierowcą, pamiętam jak na kursie na prawo jazdy instruktorka jazdy (właśnie jazdy Polonezem miałem z Panią Instruktor, przez bardzo duże I) uczyła żeby rowerzystę omijać z marginesem przynajmniej 1,5 m, w trosce o jego życie i zdrowie. Wystarczy zachować bezpieczną odległość i problem mamy z głowy. Jest też druga strona medalu: znajomość przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów, mnie już parę ładnych razy jakaś starsza osoba skręciła przed maską w lewo o samego krawężnika i takich okolicznościach zasada ograniczonego zaufania ma swoje zastosowanie. Jestem zdania, że musimy przestrzegać zasad płynących z Kodeksu Ruchu Drogowego i problemów na drodze będzie mniej. Na polskich drogach średnia prędkość na trasie oscyluje w granicach 50 km/h to jaki sens jest jechać na złamanie karku, aby na miejscu być 10-15 minut wcześniej...
  7. Witam, na początku lutego br. miałem okazję jechać trasą Mezzocorona-Passo Tonale-Aprica-Bormio-Livignio. Droga była przejezdna choć ostro sypało.
  8. Witam, ostatnio znajomi do W-wy wracali przez Monachium i Berlin, tak ich poprowadził GPS. Byli zadowoleni, lecz wyjeżdżali z Włoch w sobotę w godzinach popołudniowych bo jeszcze chcieli pojeździć. Ja osobiście z Puław jechałem do Cieszyna i dalej Olomunc, Brno, Znojmo, Kerms, Linz, Insbruck, Szwajcaria i tunelem do Livignio, ale obecnie tunel kosztuje 25 Euro w jedną stronę. Przez Włochy musisz przejechać przez Passo Tonale, Apricę i Bormio. Pozdrawiam
  9. zbyszek42

    Livigno

    Witam, mnie osobiście Szwajcarzy przy wyjeździe nie czesali, ale miałem okazję być kontrolowany przez włoską policję celną w jednej z miejscowości przed Bormio, ale już za stacjonarnymi bramkami przy wyjeździe z Livignio. Pytali czy wiozę papierosy i alkohol, zaglądali do bagażnika i kazali otwierać jedną, jedyną torbę, którą wiozłem. W tym sezonie jak wyjeżdżałem z Livignio sypał strasznie śnieg i nawet nie patrzyli na samochody, które przejeżdżały obok ich budki, lecz na kontrolę zawsze można liczyć... Jeżeli wieziecie przyzwoite ilości trunków to powinno być OK. Pozdrawiam
  10. Witam, ja polecam takie z dwoma samonapinaczami. Udało mi się kupić Sportmatiki SMX 75 Pewag'a za 460 PLN. Jest to wydatek jednorazowy i nie należy na ten cel oszczędzać kilku złociszy, te niby oszczędności mogą "zemścić się" w najmniej oczekiwanych okolicznościach...
  11. zbyszek42

    Val di Fiemme - skipasy

    Witam, jadąc w Dolomity do Val di Fiemme masz do wyboru 2 rodzaje skipasów: 1. Na region Val di Fiemme - Obereggen obejmujący ośrodki (Ski Center Latemar - Obereggen/Pampeago/Predazzo, Ski Area Alpe Lusia - Moena/Bellamonte i Alpe Cermis - Cavalese); możesz jeździć w tych ośrodkach bez ograniczeń. 2. Na cały region Dolomitisuperski (11 ośrodków narciarskich -1200 km tras narciarskich) Ceny skipasów możesz sprawdzić na stronie www.dolomitisuperski.com Są zniżki dla dzieci i seniorów, im dłuższy okres ważności ski pasu tym jest taniej, lecz ja nie spotkałem się ze zniżkami przy zakupie ilościowej. Najlepiej spytać na miejscu właściciela hotelu gdzie będziecie mieszkać lub w informacji turystycznej.
  12. Witam, jak nie ma krawędzi to nic nie można już zrobić, ale jak jest to można naprawiać, lecz przy braku doświadczenia najlepiej oddać te deski do dobrego serwisu. Pozdrawiam
  13. zbyszek42

    Gogle

    Witam, przerobiłem kilku producentów, wszystkie były dwuszybowe z antyfogiem, jak chcesz jeździć w kasku, a to polecam z całego serca (od zeszłego sezonu jeżdżę i już nie wrócę do czapki, sam zastanawiam się tylko dlaczego tyle czekałem z jego zakupem) to najlepiej kupować w komplecie tego samego producenta. Najlepiej idź do sklepu porównaj ceny i wybierz te, w których czujesz się najlepiej. Powodzenia
  14. Radom-Cervinia Witam, ja lubię jeździć na południe przez Kraków. Sprawdzałem odległość przez Siewierz i przez Kraków różnica ok. 30 km. Jest też inna możliwość dotarcia do Cieszyna, jedziemy z Radomia przez Odrzywół, Spałę i w Tomaszowie Mazowieckim wjeżdżamy na 8 a potem w Piotrkowie Trybunalskim na 1. Który wariant szybszy? Pozostaje jeszcze sprawa wideoradarów. Pozdrawiam
  15. Wierchomla... Witam, ceny w hotelu to 'górna półka", ale pamiętam swój pierwszy wyjazd do Włoch kilka lat temu, hotel miał mieć 3*. Sprawdzałem w necie, fotki niczego sobie, ale na miejscu to można powiedzieć porażka. 3* włoskie w stosunku do 3* w Polsce to była przepaść. Zgadzam się z Figo Wierchomla jako ośrodek to nasza czołówka, ja też tam lubię jeździć, ale noclegu zwsze szukam w okolicznych pensjonatach, a i Piwniczna jest blisko z całym zapleczem noclegowym.
  16. Wierchomla - prawie robi różnicę Witam, cena jest "bardzo ciekawa", za podobną kasę w Alpach mamy praktycznie to samo, tylko kilometrów tras narciarskich wielokrotność tego co w Wierchomli (choć jak na warunki Polskie 15km to już coś), śnieg pewny, kolejki do kolejki to abstrakcujne stwierdzenie... Kalkulacja należy do tylko do NAS, gdzie jest lepiej. Choć ja byłem w Wierchomli kilka razy i jak jest mało ludzi to jest to fajne miejsce na przetarcie się przed wyjazdem w Alpy.
  17. zbyszek42

    Gdziekolwiek (;

    Witam, na PM podam namiary na biuro podróży, z którym jeżdżę od kilku sezonów do Włoch. Pozdrawiam
  18. Cervinia Witam, ja proponuję: Radom - (7)Kraków, potem A4 kierunek Katowice - (1)Cieszyn - (48)Frydek-Mistek - (48)Hranice - (35)Olomunc - (46-D1)Brno - (52)Pohorelice a dalej masz 2 możliwości: 1. (52)Mikulov - (7)Poysdorf - (7-A22-A23-A2)Wien - (A2)Graz - (A2)Klagenfurt - (A2)Villach - (A2-A23)Tarvisio - (A23-A4)Palmanova - (A4)Venezia - (A4)Verona - (A4)Bergamo - (A4)Monza - (A4-A5)Santhia - (A5)St.-Vincent/Chatillon - (406)Cervinia; 2. (53)Znojmo - (303)Hollabrunn - (303)Stockerau - (S5)Krems - (S33)St.Polten - (A1)Linz - (A1)Salzburg - (A8)Rosenheim - (A93)Innsbruck - (A13)Brenner - (A22)Bolzano - (A22-A4)Verona - (A4)Bergamo - (A4)Monza - (A4-A5)Santhia - (A5)St.-Vincent/Chatillon - (406)Cervinia. Wersja Nr 1 jest krótsza, lecz nie jest to szokująca różnica, lecz więcej kilometrów pokonasz po włoskich autostradach gdzie opłaty pobierane są na bramkach, na Czechy i Austrię kupujesz okresowe winiety. Do wariantu Nr 2 należy doliczyć opłatę za przejazd przez Brenner w wysokości 8 Euro.
  19. Witam, chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o stacji narciarskiej Bukovel na Ukrainie, może ktoś z Was tam był, z góry dziękuję za wszystkie info. Przez przypadek wstawiłem ten wątek w inne miejsce, ale teraz będzie już dobrze. Pozdrawiam
  20. Bukovel na Ukrainie Witam wszystkich, chciałbym uzyskać trochę informacji o ośrodku narciarskim Bukovel na Ukrainie, może ktoś z Was tam był? Z góry dziękuję za wszystkie info.
  21. Witam, ja osobiście polecam Fischera, dobra narta. Pozdrawiam
  22. Witam na forum, przychylam się do poprzednika najlepiej kupować buty "na wyrost", ja również proponuję flex 60-70. Jest szansa, że posłużą Ci kilka sezonów, a potem jak nabierzesz umiejętności to przesiądziesz się na coś twardszego. Ja od kilku sezonów jeżdżę w butach Fischera i bardzo polecam tą firmę. Myślę, że ustawienie stopy dla początkującego nie ma większego znaczenia, ale potem..., to już inny temat. Ja bym radził przymierzać buty w cienkiej skarpecie (to taka w jakiej chodzisz w normalnych butach), w trakcie jazdy wkładka się ułoży, a potem będzie OK. Luźny but nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wybierz się do dobrego sklepu, poprzymierzaj sobie różne modele i wybierz ten, który jest dla Ciebie najwygodniejszy. Ta przymiarka tego ostatecznego buta ma trwać przynajmniej 20-30 minut, pochodź trochę, zrób kilka przysiadów... i wybierz najlepszego dla Ciebie. Ja osobiście mogę polecić sklep z Łańcucie. Pozdrawiam
  23. zbyszek42

    Koniec Szymoszkowej?

    Być to ja tam byłem, ale latem. W sezonie zawsze przerażały mnie tam ceny za krzesło. Dobrze, że się dogadali, ale czy to przypadkiem nie przełoży się na ceny karnetu... . Mam nadzieję, że nie będzie to trasa tylko dla narciarzy za wschodniej granicy. Zakopane jako zimowa stolica Polski to już tylko wytarty slogan... .
  24. Więcej takich miejsc w Polsce, inwestycja godna naśladowania.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...