Ja również zadobyłem te nartki dla połowicy - Kneissl Blue Star AC 160 cm.
Pisałem zresztą o tym tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=9898
Narty te zostały pokochane przez małżonkę od pierwszego wejrzenia:).
Ale to nie wszystko, miała z nimi problem na wyjeździe do Zillertalu w tym roku;).
Serwisant naostrzył je zbyt zawodniczo i był problem:D:D:D.
Żonka wpadła więc na pomysł, ty będziesz na nich jeździł przez jeden dzień żeby je przytępić.
Wola małżonki to mus;). Przestawiliśmy wiązania (w moich Black Starach i w żonkowych Blue Starach mamy wiązania rentalowe) i srrru.
Słuchajcie, jakież było moje zdziwienie, na tych narteczkach można było zrobić praktycznie wszystko.
Pięknie skręcały carvingowo i po staremu, jak wspominał Robert.
Przy moich 85 kg, krawędzie nie odpuściły ani na momęcik:D.
Zaliczyłem na nich nawet efektowną glebę i to przy pełnym carvingu (nie przestawiłem nastaw sił w wiązaniach i nartka się wypięła przy wyjściu z zakrętu).
Dostałem brawa od ludzi na wyciągu (chyba za to że żyję).
Po tych zabiegach żona zaczęła jeździć na nich, i już było OK.
Mogę zatem potwierdzić słowa Roberta: "Blue Star - żadnego stoku się nie boję" i nie ma w tym żadnej przesady.
Narta jest na prawdę świetna i to dla zaawansowanych narciarsko kobiet, jak i mężczyzn.
Pozdrowienia