W nawiązaniu do mojego pytania artykuł zamieszczony na stronie gazeta.pl
[h=1]Nieekspresowa "wyrwa" w bielskiej obwodnicy[/h]
Po co drogowcy ustawili na trasie znaki informujące o końcu drogi ekspresowej, skoro za chwilę stoją znaki mówiące o jej początku - zastanawiają się kierowcy jeżdżący nową obwodnicą Bielska-Białej. Okazuje się, że ostry zakręt, którego dotyczą tablice, to fragment przyszłego węzła z nową drogą ekspresową do Mysłowic.
Obwodnicą wschodnią kierowcy jeżdżą od 28 października. Ekspresówka o długości prawie 12 km umożliwia ominięcie zakorkowanego centrum i przedostanie się z jednego krańca miasta na drugi w mniej więcej 10 minut. - Na razie jest za wcześnie na przeprowadzenie badań, ale na podstawie obserwacji możemy już stwierdzić, że obwodnica spełnia swoje zadanie, tzn. odciąża śródmieście od ruchu. Widać, jak chętnie skręcają na nią auta jadące od strony Żywca czy Szczyrku. Na innych bardzo obciążonych dotąd drogach jest nieco luźniej - mówi Henryk Juszczyk, pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej.
Jest jednak miejsce na obwodnicy, które wielu kierowców, zwłaszcza tych korzystających z trasy po raz pierwszy, wprawia w zdumienie. Chodzi o charakterystyczny zakręt pod kątem 90 stopni w rejonie Hałcnowa, gdzie zgodnie ze znakami trzeba zwolnić do 60 km/godz. - Obwodnica jest drogą ekspresową, a przed zakrętem jest tablica informująca o końcu drogi ekspresowej i zaraz za nim kolejna, tym razem informująca o początku drogi ekspresowej. O co tu chodzi? Czy w tym miejscu droga nie spełnia parametrów ekspresówki? - pyta bielszczanin, który skontaktował się z redakcją "Gazety".
Jak wyjaśnia Dorota Marzyńska-Kotas, rzeczniczka katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, we wspomnianym miejscu w przyszłości obwodnica połączy się z planowaną drogą ekspresową S-1 do Mysłowic oraz Beskidzką Drogą Integracyjną do Krakowa. - W tym miejscu powstanie bardzo duży węzeł. Obwodnicę poprowadziliśmy w tym miejscu po śladzie przyszłej łącznicy tego węzła. Chcieliśmy w ten sposób uniknąć budowania czegoś, co za kilka lat trzeba by rozebrać. To jedyne takie miejsce na całej trasie obwodnicy - wyjaśnia.
Marzyńska-Kotas mówi, że budowa odcinka S-1 Bielsko-Biała - Mysłowice Kosztowy planowana jest po 2013 roku, a katowicki oddział GDDKiA jest obecnie na etapie załatwiania formalności potrzebnych do rozpoczęcia budowy. A jeśli chodzi o zakręt, według Marzyńskiej-Kotas stosowanie się do znaków ograniczających prędkość do 60 km/godz. gwarantuje bezpieczną jazdę. Tyle że ślady startych opon na jezdni mogą świadczyć o tym, że nie wszyscy stosują się do ograniczenia. - Mamy nadzieję, że kierowcy wezmą je sobie do serca, bo zwłaszcza w zimie, gdy zrobi się ślisko, może tam dojść do tragedii - uważa Juszczyk.
Więcej... http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,10615631,Nieekspresowa__wyrwa__w_bielskiej_obwodnicy.html#ixzz1dCv9zRmN