Kilka słow o Vratnej
Teraz już bez zgadywanek. Z Bielska do Vratnej najkrótsza drogą jest 116 km. Dłuższą, ale za to lepszą przez Zwardoń i Żylinę jest 125 km, a przez Cieszyn 135 km. Jedzie się, nie szalejąc, dwie godziny.
We Vratnej czekają na nas bezpłatne parkingi, tanie jedzenie, dobrze przygotowane stoki, stoki dla niepokornych freeride'owców oraz raj dla tourowców
Rejon góry Chleb na który wyjedziemy 8 osobową gondolą, to raj dla ambitnych. Nie ma tu wielu tras, ale zmęczyć się można i to dobrze! Są ty dwa orczyki.
Bez oglądania się na strażników można wyskoczyć na po za trasy, ale tylko te wyznaczone! Wczoraj jeden niezdyscyplinowany wyruszył na freeride po raz ostatni. :eek:
Drugi rejon to Paseky, gdzie pojeździmy na czerwonych trasach. Mamy tu do dyspozycji 4 os. krzesło, i kilka orczyków. Tu trenuje Zuzulova i często rozgrywane są zawody FIS. Planowana jest budowa kolejnego krzesła na Południowy Groń. Teraz stoją tam Pomy wyrywające cztery litery
Jak ktoś zgłodnieje ma do dyspozycji restaurację, kolibę, samoobsługowe fastfoody. Jedzenie jak już pisałem jest tanie. Wyboru dużego nie ma, ale zawsze coś tam ciepłego zjemy. Słowacy zajadali się ... kukurydzą
Karnet dzienny kosztuje 28 Euro dla dorosłych, 24 dla młodzieży i 20 dla dzieci i seniorów.
Słowacy na potęgę handlują skipassami, więc bez problemów można odkupić skipass od kogoś komu jazda się już znudziła
Dzisiaj kolejek większych nie było mimo, że parkingi były pełne! Na Chlebie było kompletnie pusto!!! Więcej tu turystów pieszych niż narciarzy.
Galeria: http://www.skionline.pl/galerie/index.php?co=galerie&g_rodzaj=&g_co=galeria&g_id=518&g_numer_zdj=1