-
Liczba zawartości
1 387 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Zawartość dodana przez mig12345
-
no i tak ma być - bez poganiania ustawami, kar, kontroli, i nakazo-zakazów. Da sie? Da.
-
Rękawice: Czy zimowe rękawiczki motocyklowe mogą stanowić tanią opcję zastępczą?
%2$ odpowiedział %1$ → Race
coś za dużo kombinujecie... Moje rekawice - juz 4 letnie - kupiłem na bazarze za 16 zl... . W miedzyczasie probowałem i odstawiłem 2 pary takich z napisem atomic i head , . Zawsze wracałem do bazarowych.... jednak jak doliczyć cene tamtych to razem też blisko 200 ;) -
ubezp. OC Przy okazji- moze to własciwe miejsce: jakie są wasze doświadczenia z egzekwowaniem lub szerzej z 'działaniem' ubezpieczenia OC przy uprawianiu narciarstwa. Zarówno w Polsce jak i poza. Jaka jest praktyka tego chyba najważniejszego ubezpieczenia. Pozdrawiam
-
Nie zamierzam chwalić AM- wrecz przeciwnie. NA dłuzszych trasach zawsze sprawdzam, co AM wymyśłiła. Przecież mniej wiecej wiadomo któredy nalezy jechać, i czasem trzeba skorygować pomysły nawigacji. A navi jest dla mnie wygodna w miastach czy na skrzyżowaniach, by nie zgadywać czy to juz własciwa krzyżówka by skrecić w lewo, czy moze jednak następna.... Pozdrawiam
-
Po prostu ustawienia domyśłne automapy nie są uniwersalne na każda okazje i dla każdego.... mowiąc krocej wymagają znaczących korekt. To czy wybiera autostarady czy nie, wynika tylko z proporcji predkości przypisanych do poszczegolnych typów dróg. Zmieniając te proporcje np. obnizajac predkość dla autostardy do 110 km/h uzyskamy znacząco inne trasy.. . Dany typ navi trzeba poznać - najlepiej przed wyjazdem:D Poza tym droga przez Ostrawe nie jest zła... A1 prawie do granicy. Drugim testerem jest trasa od granicy CZ-AU do autostrady. Tu tyle rozwiązań ilu jadących. Kazdy wie lepiej.. . Najbardziej mi sie podobało czyjeś stwierdzene: 'są wsie w Austrii gdzie tylko Polacy z nawigacją jeżdzą'...:D:D
-
jak bedzie go dużo to i tak łancuchy nie pomogą .... Samochód to nie spychacz. W zasadzie wszystko juz powiedziano. Dodam tylko by łańcuchy zakładać ZANIM jeszcze są potrzebne. pozdrawiam
-
Słowacja - polski narciarz ciężko ranny
mig12345 odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Drogi Borok.. A co zrobi tenże sąd jak dzieciak rozwali nie głowę a rękę lub kolano? Bedzie odskodowanie gdy nie bedzie kasku? Gdzie jest granica absurdu? Z tego co napisałeś wynika, że ustawa jest dla sądu i firm ubezpieczeniowych a nie narciarzy..... Ok. juz sie nie odzywam. Przynajmniej o kaskach. pozdrawiam -
Słowacja - polski narciarz ciężko ranny
mig12345 odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Jako prowodyr dyskusji zwracam nieśmiało uwagę, że wiara w magiczną moc nakazu bywa mocno nieroztropna.. :D Ubezpieczenie bez OC to nie ubezpieczenie..... Podobnie jak ubezpieczenie OC na kwotę np. 10 000 liczone w PLN, a widziałem juz takie oferty. Nie dajmy sie oszukiwać. Przy odrobinie pecha roszczenia z tyt. OC mogą zaczynać sie od kwot 6 cyfrowych. W euro. -
taaa.... skrajna desperacja! Ale to tylko krótki moment przy ustach. Gorsze może być jednak piwo z PÓŁLITROWEGO kubka. Może wyleczyć z pomysłow picia na stoku.... Nawet uwzlędniając standart mycia szklanek w 'namiotach'...
-
:D To żart prawda? Na budowie nakazało państwo, zobowiązując kierownika budowy (ew. kierownika zakładu) i podległy mu dozór do ekzekwowania nakazu, pod groźbą sporych sankcji. (Np. mandat do 5000 zł, w razie wypadku również odpowiedzialność karna). Jak to jest skuteczne widać w raportach Państw. Inspekcji Pracy z wypadków w budownictwie. Wstawiłbym ironiczny usmieszek gdyby to (raporty) nie było tak tragiczne.... Jak pisałem, problem kasków na nartach niedługo - za kilka lat -rozwiąże się samoistnie. Bez nakazów.
-
I ja sądze, że róznimy sie zbyt daleko w dziedzinie możliwej ingerencji państwa w prywatne życie obywateli. Może to tylko niedobre wspomnienia? Nieważne. Temat i tak bedzie nieaktualny za 2-3 lata bez ingerencji naszych (p)osłów. http://tinyurl.com/yhpbtk3 (W marilewie o tej porze roku połowa narciarzy to Polacy). Pozdrawiam miło i powtarzam , że nie mam nic przeciw kaskom....
-
a może nieco konkretów - oprócz demagogii? np. jakie to oszczedności? Przez swieta było coś 400 wypadków (Gdzies za plecami usłyszałem w telewizorni). CZyli zakaz poruszania sie przez świeta? Bo i po co? Oszczedności byłyby całkiem namacalne. w dodatku o kilka rzedów wielkości wieksze niż wynikajace z okaskowania :D:D i wielki i mądry Ustawodawca musi pochylić sie nad nami maluczkimi i uszczesliwić .... Państwo jest od regulacji tam, gdzie ich brak powoduje zagrożenie dla innych.... a nie wszedzie, gdzie jest to medialne.... Pozdrawiam poświątecznie
-
wierze na słowo. Po raz kolejny napisze, bo może nie widać tego, że nie mam nic naprzeciw kaskom. Nawet sam sie ukaskowiłem, a córka jezdzi w nim od zawsze. Natomiast mam przeciw tego typu NAKAZOM i wtranżalanu sie państwa tam, gdzie stanowczo nie jego miejsce.
-
nie o nas, a o naszych dzieciach.... widocznie uważa, że się nie nadajemy na rodziców....
-
A ci sami eko piszą że brak małej retencji rujnuje lasy.... Pozdrawiam
-
Chwała kornikowi...... ale tereny GAT jeszcze zdrowe.... Pozdrawiam
-
jak znam zycie i tamtejszą sytuacje to oczywiste rozwiązania nie mają najmniejszych szans. Przecież ci 'gorale' to SON (Szczyrkowski Ośrodek Narciarski) i pan Richter! On nie potrzebuje uprzywilejowanych czy jakichkolwiek innych akcji w CUDZYM ośrodku. I wie, że bez niego żaden inwestor nic nie zwojuje w szczyrku. Wie też, że jeszcze kilka lat, po przejściu wszystkich instancji sądowych i ostatecznym wygraniu procesów bedzie włascicielem (poprzez SON lub swoje stowarzyszenie ) wszystkich potrzebnych terenów. A nie mniejszościowym udziałowcem. pozdrawiam
-
Mini WZF - Nowa Osada
mig12345 odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
kiedyś był tam dobry zwyczaj zamknięcia tras na pół godziny przed 'wieczorną jazdą' i przeratrakowania stoku. Czy ktoś wie jak to jest teraz? "Tradycja' pozostała czy liczy sie każda minuta... ? Pozdrawiam -
Hmmm... oc na życie? Czyje? :eek: a poza tym: co to za fajny ubezpieczyciel? warto wiedzieć by unikać oszust ów.
-
Handlowiec jest od sprzedawania - ma być skuteczny i tyle. Masz racje. Rolą klienta i własnie takich forów jest m.in. obrona przed nieuzasadnionymi wydatkami. Pozdrawiam Michał Aha... przy okazji to moje żelazko za 15 zł ma dziurki do nawilżania - pomimo,że ktoś pisał, że to niedopuszczalne! :D
-
Orm! Twoj post (i moj też!) to doskonały przykład tego, że o gusta i preferencje są tak rózne jak każdy z nas! np. co do Livigno i Bormio mam dokładnie odwrotne zdanie... a mimo trzech pobytów w Livigno orczykiem nie jechałem, przy czym 3 km czarnej na motolino to to, co lubie...... Jednak widoki w Madonnie są warte każdych pieniędzy..... :D Wniosek - trzeba sprawdzić jeden i drugi ośrodek... Pozdrawiam
-
Czy ktoś dojeżdzał korzystając z pociągu (dolomiti express): http://www.valdisole.net/cms-01.00/articolo.asp?IDcms=1784&s=330&l=EN i nowego wyciądu w Commezadura? Pozdrawiam
-
Mini WZF - Nowa Osada
mig12345 odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie ma reguły, jednak zwykle armatka sypie obok CZYNNEJ trasy a ratrak napycha gdzie trzeba. Jazda pod fontaną śnieżnego pyłu z armatki to dla mnie katastrofa. (czyszczenie i suszenie gogli jak po upadku). Faktycznie chyba marudzę, bo to ostatki mrozu . Kto teraz nie nadmucha bedzie miał świeta bez sniegu. hmm..... SB mnie uprzedził.... Gdybym z okna nie widział, że armatki na palenicy wyłaczane są 'równo z fajrantem'... to zgodziłbym się, że mi nikt nie dogodzi... ;) Pozdrawiam -
Mini WZF - Nowa Osada
mig12345 odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Trzeba sie tam wybrać ...... Ale czy sypanie narciarzom śniegiem z armatek prosto w oczy i nos to taka polska świecka tradycja?? -
piszę o zdolnościach marketingowych, tu= zdolności przekonywania co do niezbędności zakupu rzeczy zupełnie niepotrzebnych lub nieproporcjonalnie drogich w stosunku do wartosci użytkowej. Co do powyższej klasyfikacji to połacz grupy 1 i 2 i bedzie ok. Poza tym całkowicie zgadzam sie z z zasadą, że każda dziedzina wymaga odpowiednich narzedzi, ale nie dajmy sie zwariować! A konkretnie to: kiedyś zadałem pytanie fachowcom z narty.pl co musze mieć niezbednie by serwisowac narty we własnym zakresie, to otrzymałem liste wyposażenia wartości blisko 1 tys. zł... mimo, że zaznaczałem że będę zajmował się 3 parami, a nie wypożyczalnią ... Rozbroiły mnie szczegolnie: -trzymak skistopow za ok 40-50zł (zastepczo i chyba wygodniej użyć uszczelkę kanalizacyjną fi 100mm za 0,65 PLN -cyklina plastikowa za 30 zł - do zastąpienia 'czymkolwiek' z warsztatu ( u mnie ze starych zapasów kreślarskich) -żelazko za jedyne 120 zł ( w makro były po 15 zł - działa juz 5 lat ) -Imadło narciarskie jest wygodne ale nikt nie napisał, że ma sens jedynie z solidnym i stabilnym stołem, bez którego można zapomniec o domowym serwisie. (Pewnie dlatego, że stołow nie było na składzie sklepu ;;; ) Jedynie solidny kątownik Kuzmanna z kpl pilników przemówił mi do wyobraźni.... Problem w tym, że narty to jakby nie było sport dość drogi. I z tego powodu kosmiczne ceny kawałka plastiku mniej rażą.... Co jest skrzętnie wykorzystywane przez sprzedawców, i producentów. Pozdrawiam







