Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mig12345

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 387
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez mig12345

  1. no i tak ma być - bez poganiania ustawami, kar, kontroli, i nakazo-zakazów. Da sie? Da.
  2. coś za dużo kombinujecie... Moje rekawice - juz 4 letnie - kupiłem na bazarze za 16 zl... . W miedzyczasie probowałem i odstawiłem 2 pary takich z napisem atomic i head , . Zawsze wracałem do bazarowych.... jednak jak doliczyć cene tamtych to razem też blisko 200 ;)
  3. ubezp. OC Przy okazji- moze to własciwe miejsce: jakie są wasze doświadczenia z egzekwowaniem lub szerzej z 'działaniem' ubezpieczenia OC przy uprawianiu narciarstwa. Zarówno w Polsce jak i poza. Jaka jest praktyka tego chyba najważniejszego ubezpieczenia. Pozdrawiam
  4. mig12345

    Auto Mapa Europa

    Nie zamierzam chwalić AM- wrecz przeciwnie. NA dłuzszych trasach zawsze sprawdzam, co AM wymyśłiła. Przecież mniej wiecej wiadomo któredy nalezy jechać, i czasem trzeba skorygować pomysły nawigacji. A navi jest dla mnie wygodna w miastach czy na skrzyżowaniach, by nie zgadywać czy to juz własciwa krzyżówka by skrecić w lewo, czy moze jednak następna.... Pozdrawiam
  5. mig12345

    Auto Mapa Europa

    Po prostu ustawienia domyśłne automapy nie są uniwersalne na każda okazje i dla każdego.... mowiąc krocej wymagają znaczących korekt. To czy wybiera autostarady czy nie, wynika tylko z proporcji predkości przypisanych do poszczegolnych typów dróg. Zmieniając te proporcje np. obnizajac predkość dla autostardy do 110 km/h uzyskamy znacząco inne trasy.. . Dany typ navi trzeba poznać - najlepiej przed wyjazdem:D Poza tym droga przez Ostrawe nie jest zła... A1 prawie do granicy. Drugim testerem jest trasa od granicy CZ-AU do autostrady. Tu tyle rozwiązań ilu jadących. Kazdy wie lepiej.. . Najbardziej mi sie podobało czyjeś stwierdzene: 'są wsie w Austrii gdzie tylko Polacy z nawigacją jeżdzą'...:D:D
  6. jak bedzie go dużo to i tak łancuchy nie pomogą .... Samochód to nie spychacz. W zasadzie wszystko juz powiedziano. Dodam tylko by łańcuchy zakładać ZANIM jeszcze są potrzebne. pozdrawiam
  7. Drogi Borok.. A co zrobi tenże sąd jak dzieciak rozwali nie głowę a rękę lub kolano? Bedzie odskodowanie gdy nie bedzie kasku? Gdzie jest granica absurdu? Z tego co napisałeś wynika, że ustawa jest dla sądu i firm ubezpieczeniowych a nie narciarzy..... Ok. juz sie nie odzywam. Przynajmniej o kaskach. pozdrawiam
  8. Jako prowodyr dyskusji zwracam nieśmiało uwagę, że wiara w magiczną moc nakazu bywa mocno nieroztropna.. :D Ubezpieczenie bez OC to nie ubezpieczenie..... Podobnie jak ubezpieczenie OC na kwotę np. 10 000 liczone w PLN, a widziałem juz takie oferty. Nie dajmy sie oszukiwać. Przy odrobinie pecha roszczenia z tyt. OC mogą zaczynać sie od kwot 6 cyfrowych. W euro.
  9. taaa.... skrajna desperacja! Ale to tylko krótki moment przy ustach. Gorsze może być jednak piwo z PÓŁLITROWEGO kubka. Może wyleczyć z pomysłow picia na stoku.... Nawet uwzlędniając standart mycia szklanek w 'namiotach'...
  10. :D To żart prawda? Na budowie nakazało państwo, zobowiązując kierownika budowy (ew. kierownika zakładu) i podległy mu dozór do ekzekwowania nakazu, pod groźbą sporych sankcji. (Np. mandat do 5000 zł, w razie wypadku również odpowiedzialność karna). Jak to jest skuteczne widać w raportach Państw. Inspekcji Pracy z wypadków w budownictwie. Wstawiłbym ironiczny usmieszek gdyby to (raporty) nie było tak tragiczne.... Jak pisałem, problem kasków na nartach niedługo - za kilka lat -rozwiąże się samoistnie. Bez nakazów.
  11. I ja sądze, że róznimy sie zbyt daleko w dziedzinie możliwej ingerencji państwa w prywatne życie obywateli. Może to tylko niedobre wspomnienia? Nieważne. Temat i tak bedzie nieaktualny za 2-3 lata bez ingerencji naszych (p)osłów. http://tinyurl.com/yhpbtk3 (W marilewie o tej porze roku połowa narciarzy to Polacy). Pozdrawiam miło i powtarzam , że nie mam nic przeciw kaskom....
  12. a może nieco konkretów - oprócz demagogii? np. jakie to oszczedności? Przez swieta było coś 400 wypadków (Gdzies za plecami usłyszałem w telewizorni). CZyli zakaz poruszania sie przez świeta? Bo i po co? Oszczedności byłyby całkiem namacalne. w dodatku o kilka rzedów wielkości wieksze niż wynikajace z okaskowania :D:D i wielki i mądry Ustawodawca musi pochylić sie nad nami maluczkimi i uszczesliwić .... Państwo jest od regulacji tam, gdzie ich brak powoduje zagrożenie dla innych.... a nie wszedzie, gdzie jest to medialne.... Pozdrawiam poświątecznie
  13. wierze na słowo. Po raz kolejny napisze, bo może nie widać tego, że nie mam nic naprzeciw kaskom. Nawet sam sie ukaskowiłem, a córka jezdzi w nim od zawsze. Natomiast mam przeciw tego typu NAKAZOM i wtranżalanu sie państwa tam, gdzie stanowczo nie jego miejsce.
  14. nie o nas, a o naszych dzieciach.... widocznie uważa, że się nie nadajemy na rodziców....
  15. mig12345

    Czarny Groń - Rzyki

    A ci sami eko piszą że brak małej retencji rujnuje lasy.... Pozdrawiam
  16. Chwała kornikowi...... ale tereny GAT jeszcze zdrowe.... Pozdrawiam
  17. jak znam zycie i tamtejszą sytuacje to oczywiste rozwiązania nie mają najmniejszych szans. Przecież ci 'gorale' to SON (Szczyrkowski Ośrodek Narciarski) i pan Richter! On nie potrzebuje uprzywilejowanych czy jakichkolwiek innych akcji w CUDZYM ośrodku. I wie, że bez niego żaden inwestor nic nie zwojuje w szczyrku. Wie też, że jeszcze kilka lat, po przejściu wszystkich instancji sądowych i ostatecznym wygraniu procesów bedzie włascicielem (poprzez SON lub swoje stowarzyszenie ) wszystkich potrzebnych terenów. A nie mniejszościowym udziałowcem. pozdrawiam
  18. kiedyś był tam dobry zwyczaj zamknięcia tras na pół godziny przed 'wieczorną jazdą' i przeratrakowania stoku. Czy ktoś wie jak to jest teraz? "Tradycja' pozostała czy liczy sie każda minuta... ? Pozdrawiam
  19. Hmmm... oc na życie? Czyje? :eek: a poza tym: co to za fajny ubezpieczyciel? warto wiedzieć by unikać oszust ów.
  20. Handlowiec jest od sprzedawania - ma być skuteczny i tyle. Masz racje. Rolą klienta i własnie takich forów jest m.in. obrona przed nieuzasadnionymi wydatkami. Pozdrawiam Michał Aha... przy okazji to moje żelazko za 15 zł ma dziurki do nawilżania - pomimo,że ktoś pisał, że to niedopuszczalne! :D
  21. Orm! Twoj post (i moj też!) to doskonały przykład tego, że o gusta i preferencje są tak rózne jak każdy z nas! np. co do Livigno i Bormio mam dokładnie odwrotne zdanie... a mimo trzech pobytów w Livigno orczykiem nie jechałem, przy czym 3 km czarnej na motolino to to, co lubie...... Jednak widoki w Madonnie są warte każdych pieniędzy..... :D Wniosek - trzeba sprawdzić jeden i drugi ośrodek... Pozdrawiam
  22. Czy ktoś dojeżdzał korzystając z pociągu (dolomiti express): http://www.valdisole.net/cms-01.00/articolo.asp?IDcms=1784&s=330&l=EN i nowego wyciądu w Commezadura? Pozdrawiam
  23. Nie ma reguły, jednak zwykle armatka sypie obok CZYNNEJ trasy a ratrak napycha gdzie trzeba. Jazda pod fontaną śnieżnego pyłu z armatki to dla mnie katastrofa. (czyszczenie i suszenie gogli jak po upadku). Faktycznie chyba marudzę, bo to ostatki mrozu . Kto teraz nie nadmucha bedzie miał świeta bez sniegu. hmm..... SB mnie uprzedził.... Gdybym z okna nie widział, że armatki na palenicy wyłaczane są 'równo z fajrantem'... to zgodziłbym się, że mi nikt nie dogodzi... ;) Pozdrawiam
  24. Trzeba sie tam wybrać ...... Ale czy sypanie narciarzom śniegiem z armatek prosto w oczy i nos to taka polska świecka tradycja??
  25. piszę o zdolnościach marketingowych, tu= zdolności przekonywania co do niezbędności zakupu rzeczy zupełnie niepotrzebnych lub nieproporcjonalnie drogich w stosunku do wartosci użytkowej. Co do powyższej klasyfikacji to połacz grupy 1 i 2 i bedzie ok. Poza tym całkowicie zgadzam sie z z zasadą, że każda dziedzina wymaga odpowiednich narzedzi, ale nie dajmy sie zwariować! A konkretnie to: kiedyś zadałem pytanie fachowcom z narty.pl co musze mieć niezbednie by serwisowac narty we własnym zakresie, to otrzymałem liste wyposażenia wartości blisko 1 tys. zł... mimo, że zaznaczałem że będę zajmował się 3 parami, a nie wypożyczalnią ... Rozbroiły mnie szczegolnie: -trzymak skistopow za ok 40-50zł (zastepczo i chyba wygodniej użyć uszczelkę kanalizacyjną fi 100mm za 0,65 PLN -cyklina plastikowa za 30 zł - do zastąpienia 'czymkolwiek' z warsztatu ( u mnie ze starych zapasów kreślarskich) -żelazko za jedyne 120 zł ( w makro były po 15 zł - działa juz 5 lat ) -Imadło narciarskie jest wygodne ale nikt nie napisał, że ma sens jedynie z solidnym i stabilnym stołem, bez którego można zapomniec o domowym serwisie. (Pewnie dlatego, że stołow nie było na składzie sklepu ;;; ) Jedynie solidny kątownik Kuzmanna z kpl pilników przemówił mi do wyobraźni.... Problem w tym, że narty to jakby nie było sport dość drogi. I z tego powodu kosmiczne ceny kawałka plastiku mniej rażą.... Co jest skrzętnie wykorzystywane przez sprzedawców, i producentów. Pozdrawiam
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...